tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
SKUP AUT, kupię każde auto uszkodzone, rozbite ...
czytaj dalej »

Kupię zboża oraz łubin, groch ...
czytaj dalej »

WYWÓZ NIECZYSTOŚCI płynnych i stałych, Firma ...
czytaj dalej »
 
Kultura

 Zdjęcie... z własną historią

 





Ta fotografia już na pierwszy rzut oka budzi ciekawość i respekt. Duży format, sztywna tektura pod spodem, kolor sepii, charakterystyczny dla początków fotografii. Do tego temat, można by powiedzieć - portret rodzinny w ogrodowej scenerii. Na nim dwanaście osób w różnym wieku, obu płci. I te stroje, nie trzeba być znawcą historii ubioru, by stwierdzić, że przedstawione osoby pozowały fotografowi na długo przed I wojną światową.
Dla historyka regionalisty, interesującego się dziejami Tomaszowa dużo mówi odciśnięta w tekturze podkładu pieczątka fotografa - S. Malczewski, Tomaszów Rawski. Wiadomo, że przymiotnik „rawski” występował w nazwie naszego miasta przed I wojną. Tomaszowianinowi obeznanemu z architekturą, teraz już zabytkowych budowli, miejsce, gdzie fotografia została wykonana, wskaże ściana budynku, na tle której pozują osoby z fotografii. Ktoś, kto zna wizerunki ludzi, twarze osób coś znaczących w historii Tomaszowa, oblicze jednej z osób skojarzy się bez trudu z Moritzem Pieschem. Wyciągnie wnioski i już wie, że fotografowi pozuje rodzina jednego z największych tomaszowskich fabrykantów przełomu XIX i XX wieku.
Jego fabryka, specjalizująca się w farbowaniu i wykańczaniu tkanin, usytuowana była po lewej stronie ulicy św. Tekli (obecnie Barlickiego), a siedziba w pałacyku po stronie prawej. Kim był Moritz (Maurycy) Piesch? Był Niemcem przybyłym do Tomaszowa w 1873 roku z Bielska, gdzie się urodził. Gdy przybył do Tomaszowa, miał 24 lata. Zamieszkał w domu Adolfa Elbela, właściciela przędzalni, osiadłego w Tomaszowie przed 1840 rokiem, dzierżawiącego budynek przemysłowy Batavia (najstarszy budynek przemysłowy w mieście - obecnie w Fabryce Filców).
Elbel należał w połowie XIX wieku do grupy największych przemysłowców miasta, a Piesch był u Elbela buchalterem (księgowym). Wkrótce został zięciem pryncypała, poślubiając córkę Elbela, Sofię Amalię.
W roku 1874 zakłada swoją fabrykę, którą systematycznie rozbudowuje. Buduje też w 1895 roku własną siedzibę - pałacyk w stylu eklektycznym. Właśnie ten, którego południową ścianę z głównym wejściem widzimy w tle historycznej fotografii. W jego fabryce w 1892 roku pracuje 245 robotników. Tuż obok swojej farbiarni i wykańczalni zakłada wspólnie z innym przemysłowcem, Sachsem, fabrykę zapałek tzw. szwedzkich, która już na początku produkcji zatrudniała od 100 do 190 robotników. W rodzinie Piescha rodzą się dzieci, córki: Minna Agata, Gabriela Emilia, Gertruda Sofia i Maria Berta oraz synowie: Rudolf Adolf i Karol Fryderyk. Dwie z wymienionych córek były bliźniaczkami.
Piesch nie tylko rozwijał fabrykę, angażował się również w powstanie w 1877 roku Tomaszowskiej Ochotniczej Straży Ogniowej, której został pierwszym komendantem (prezesem). Wydaje córki za mąż. Jedna z nich rodzi córki bliźniaczki. To właśnie taką trzypokoleniową rodzinę widzimy na zdjęciu, wykonanym prawdopodobnie około roku 1905, a na pewno przed 1908 rokiem, kiedy to w wieku 59 lat we Wrocławiu umiera głowa rodziny. Jego ciało rodzina sprowadza do Tomaszowa, by pochować na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ulicy Smutnej. Na grobie stawia okazały obelisk z czarnego marmuru z wykonanym w brązie wizerunkiem zmarłego.
Fabryka zostaje w rękach Pieschów, ale zaczynają się kłopoty. Tak duże, że w przededniu wybuchu I wojny światowej, zakład włókienniczy wymaga dokapitalizowania. Z pomocą przychodzą Francuzi. Spółka akcyjna Allart-Rousssenn z Roubaix, mająca w Łodzi duży zakład przędzalniczy z farbiarnią wełny. Francuzi wnoszą znaczący wkład w fabrykę Piescha, która staje się spółką akcyjną, a Francuzi mają 25% akcji. Zachowana zostaje nazwa firmy z nazwiskiem właściciela.
W 1913 roku fabryka zatrudnia 800 robotników, a po dokapitalizowaniu 900. Wybuch I wojny światowej przynosi stagnację, po jej zakończeniu wznowiono dużą produkcję. Przychodzi jednak kryzys i kłopoty spadkobierców Moritza Piescha. W 1925 roku francuska spółka przejmuje resztę udziałów. Pałac Pieschów zostaje wystawiony na sprzedaż. Kupuje go Kasa Chorych na swoją siedzibę. Wcześniej, bo przed wojną, fabryka zapałek została przeniesiona do Częstochowy.
Po niespełna półwieczu kończy się tomaszowska historia rodziny Piechów. Fabryka istnieje, powiększa się po nacjonalizacji w 1945 roku o inne zakłady włókiennicze, by przyjąć wspólną nazwę Zakładów Tkanin Wełnianych „Mazovia”. Kolejne przemiany ustrojowe przynoszą całkowity upadek fabryki. W bólach rodzi się projekt rewitalizacji starych murów fabrycznych i umieszczenia tam galerii handlowej „Mazovia”. Ale to już inna historia.
Pałacyk Piescha przestał służyć ochronie zdrowia, stał się własnością miasta. Miasto nie bardzo wiedziało, co z pałacykiem zrobić (choć ambitne plany były), sprzedało go więc bardzo tanio w prywatne ręce. Niepilnowany budynek ulega dewastacji i jest rozkradany. Zostaje sprzedany przez właściciela kolejnemu nabywcy już za większe pieniądze. Ten rozpoczyna remont, ale też szuka kolejnego nabywcy. Tylko nazwa ciągle funkcjonuje w powszechnym obiegu, pałacyk Piescha.
Wróćmy na koniec do fotografii. Przyjechała do Tomaszowa z Gdańska, gdzie żyją potomkowie pałacowej kucharki, Franciszki, która kucharzyła w rodzinie Pieschów na przełomie XIX i XX wieku. Widocznie była lubiana przez pracodawców, gdyż obdarowano ją fotografią rodziny, dla której pracowała. Zdjęcie przechodziło z rąk do rąk kolejnych pokoleń, by trafić po II wojnie światowej do Gdańska. W Tomaszowie żyją inni krewni kucharki Franciszki i w Gdańsku zdecydowano, że zdjęcie powinno wrócić do miasta, w którym powstało, w którym wiadomo, kto to był Piesch.
Obecny właściciel fotografii, wiedząc, że interesuję się historią miasta, udostępnił mi je do dziennikarskiego wykorzystania, co niniejszym uczyniłem. Poszukałem też informacji o fotografie, który przed stu laty owo zdjęcie zrobił.
Stefan Malczewski był chyba pierwszym profesjonalnym fotografem w Tomaszowie. Przybył tu z Kielc. Zakład miał w miejscu, gdzie dzisiaj jest sklep PSS „Ewa” przy ulicy św. Antoniego, a w tamtych czasach była też restauracja „Polanka”. W Tomaszowie Malczewski się ożenił. Fotografował między innymi carską rodzinę, gdy ta przebywała w Spale. Być może, że z jego fotografii powstawały pierwsze widokówki Tomaszowa i Spały. Zmarł na rok przed Pieschem, w 1907 roku. Rodzina (żona i trzy córki) opuściła Tomaszów. W Warszawie mieszka wnuczka Malczewskiego. Na cmentarzu nie zachował się grób fotografa. I to wszystko o fotografie i o fotografowanych, co udało się ustalić dzięki życzliwości hobbystów badających lokalną historię: Jerzego Wojniłowicza, który zgromadził sporo wiadomości o Pieschach i Jerzego Pawlika, który gromadzi wiadomości o fotografach i fotografikach z Tomaszowa. Tu wyjaśnienie. Fotograf to zawód. Fotografik to artysta, choć bycie fotografem nie wyklucza bycia artystą, o czym świadczy zdjęcie Pieschów.


Jan Pampuch   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 51 (1014) z dnia 24 Grudnia 2009r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator