Nad popularną zatoką nad Zalewem Sulejowskim stoi mnóstw namiotów. Letnicy mieszkają też w kamperach i przyczepach kempingowych. Nie brakuje żeglarzy, którzy cumują łódki z pomocą wbitych w ziemię kołków. – Wody w zbiorniku nie jest za dużo, jej jakość także pozostawia wiele do życia, ale takiego klimatu jak w tym miejscu nie ma nigdzie. Dlatego wracamy tutaj co roku – mówi nam jedna z turystek.
W Treście planowano budowę nowego portu i przystani. Miał być nowy gospodarz, ale nic z tego nie wyszło. Zostało po staremu. Przez wiele lat dzierżawcą terenów nad zatoką był ówczesny sołtys Wiesław Głowa. Przez ponad dwie dekady prowadził port "U sołtysa". Jednak Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie (obecnie Wody Polskie) wypowiedział mu umowę, zarzucając naruszenie prawa przy wykonywaniu prac ziemnych nad zbiornikiem. Pięć lat temu na kemping i do portu w Treście wjechały koparki i spychacze. Teren został ogrodzony i objęty ochroną. Wody Polskie wyłączyły wodę i prąd (instalacje były doprowadzone nielegalnie) na terenie kempingu, zażądały od letników usunięcia naniesień z przystani. Żeglarze musieli odholować swoje łódki od pomostów, bo te zostały wyburzone.
Wody Polskie chciały na nowo wydzierżawić kemping i port jednemu podmiotowi. Jednak do tej pory nie znalazły gospodarza dla działki o powierzchni około 3,5 tys. metrów kwadratowych. Ceny najmu okazały się zaporowe. Na jakiś czas przekazano teren w użyczenie gminie Tomaszów, która planowała budowę portu dla żaglówek, plaży, pola namiotowego, miejsca dla kamperów, placu zabaw, promenady i innej infrastruktury turystycznej, podobnej do tej w Smardzewicach. Złożono wniosek o dotację na rewitalizację tego terenu. Wstępnie wyliczono, że potrzeba około 18 milionów złotych. Niestety dofinansowanie nie zostało przyznane. – Obecnie nie mamy możliwości pozyskania środków na ten cel. Skupiamy się na budowie publicznej drogi dojazdowej do przystani. Jesteśmy na etapie pozyskania decyzji środowiskowej – wyjaśnia Sławomir Bernacki, wójt gminy Tomaszów. Dojazd do zatoki prowadzi przez działki wspólnoty gruntowej. Budowa drogi wymaga przejęcia prywatnych gruntów (zgodnie ze specustawą samorząd ma takie możliwości).
Póki co teren jest we władaniu Wód Polskich. Z niewielkiej jego części korzystają wędkarze, ale cała przystań z portem i kempingiem nadal nie ma gospodarza. Jednak letnicy wciąż tam przyjeżdżają. Mogą, bo grunt jest państwowy. Poza drogą (ul. Sosnową) biegnącą po gruntach wspólnoty, nieco dalej jest też dojazd nad wodę wzdłuż ul. Lipowej. – Przyjeżdżałem tutaj od zawsze i ciągle wracam. Były jakieś nowe plany, ale nic z nich nie wyszło. Dobrze, że jest sołtys, który dba o porządek – twierdzi jeden z letników.
Właściwie to już były sołtys. Pan Wiesław sprawował ten urząd przez 35 lat. – W końcu ustąpiłem miejsca młodym. To już nie dla mnie. Teraz przyjmuję wczasowiczów tylko na swojej działce – mówi W. Głowa.
Jest tam pole namiotowe, bar, potańcówki. Turyści świetnie się bawią, a ci wypoczywający tuż obok na terenach Wód Polskich (bezpośrednio nad zatoką) też korzystają z tego przybytku. – Udostępniam toalety, bieżącą wodę. Mam pojemniki na śmieci. Zbieram odpady, dbam o porządek. W zamian za opłatę za wjazd (prywatną drogą – przyp. red.) – wyjaśnia pan Wiesław, który kilka lata temu chciał ponownie wydzierżawić cały teren nad zatoką. Złożył ofertę, ale Wody Polskie nie były zainteresowane. A jak się okazuje, lepszy stary gospodarz niż żaden.
Co prawda zniszczono infrastrukturę starego portu, ale żeglarze jakoś sobie radzą. Wbijają kołki w ziemię i cumują na nich łódki. – Miejsca w portach nad zbiornikiem jest bardzo mało, zwłaszcza przy tak niskim poziomie wody. Ale Tresta ma swój klimat. Jakoś sobie radzimy, jednak przydałaby się nowa keja – mówi jeden z nich.
Jest plaża, skutery, rowerki, kajaki. Wszystko po staremu, tak jak przed laty. Turyści wędrują po wsi z wielkimi plecami. Jeżdżą rowerami po zakupy do pobliskich sklepów. Spędzają tutaj całe lato. Niektórzy stacjonują nawet od maja do października, a w okresie jesienno-zimowym zostawiają przyczepy.
ag



Komentarze