glina mPrzez kilka ostatnich wydań TIT namawialiśmy i zachęcaliśmy do odwiedzenia okolicznych wsi. Udowodniliśmy - sądząc po Waszych reakcjach - że nie trzeba jechać w drugi koniec Polski, by trafić w wyjątkowe i atrakcyjne miejsca. Dziś - na zakończenie tegorocznej edycji cyklu - wieś najbardziej niezwykła z niezwykłych.

Wędrując po małych wioskach powiatu tomaszowskiego, odwiedzamy Glinę w gminie Rzeczyca. Do końca XVI w. nosiła miano królewskiej. Niegdyś położona w tzw. tenucie inowłodzkiej. Nazwa miejscowości sugeruje tereny podmokłe, o żyznych gliniastych glebach. Obecnie to wioska typowo rolnicza, bujnie zalesiona, z licznymi strumykami, zlokalizowana między Rzeczycą a Królową Wolą.

Ze względu na mnogość szlaków rowerowych i piękne krajobrazy to zakątek atrakcyjny turystycznie, ale też z dużym dorobkiem kulturowym.

Kilka ciekawostek

W lesie w Glinie znajduje się XIX-wieczna oficyna-dom w tzw. zespole dworsko-parkowym. Dawny pałacyk myśliwski widać już z głównej drogi, jest okazały, wykonany w całości z drewna, niestety ze względu na zły stan techniczny został przeznaczony do rozbiórki. Zaledwie kilkaset metrów od oficyny zlokalizowany jest park z drugiej połowy XIX wieku. Aleja drzew prowadząca do jego bram zyskała status pomnika przyrody. W centrum parku mieści się dwór, który obecnie wykorzystywany jest jako kwatera myśliwska. W zawiązku z tym, że miejscowy las pełen jest dzikiej zwierzyny, zrodził się pomysł na polowania. Jesienią to też raj dla grzybiarzy i spacerowiczów.

Jeśli chodzi o piękne widoki i krajobrazy, to tych w Glinie nie brakuje. Polecamy zwłaszcza odcinek drogi między Gliną a Królową Wolą, gdzie za sprawą ingerencji bobrów widzimy skupisko obumierających drzew na tle rozlewiska (struga wpada do pobliskiej rzeki Pilicy). Widok jest bajkowy! Wielokrotnie podróżni zatrzymują się na mostku, by uwiecznić ten moment czy też zrobić sobie pamiątkowe selfie na tle rozlewiska!

Kapela Metów - muzyczna pasja rodem z XIX wieku

Mieszkańcy Gliny szczególnie cenią sobie miłość do folkloru i rodzinnych tradycji. Przykładem jest rodzina Metów, w której muzyka gościła od zawsze. Dwaj bracia: Kazimierz grający na skrzypcach i Józef na tradycyjnych basach trzystrunowych tworzyli kapele rodem z XIX wieku. Grali nie tylko, pod tzw. wesele, ale przenosili odbiorców do innej epoki - w tej muzyce było coś magicznego! Godny podziwu jest fakt, że gry nauczyli się sami. Kazimierz Meto przysłuchiwał się muzyce podczas wesel, a pierwsze skrzypce wykonał z deski i drutu telefonicznego. Bywając na różnych imprezach, poznawał dawne melodie weselne, mazurki, oberki czy polki. W kapeli śpiewała również żona pana Józefa: Anna Meto. Obecnie pamięć po zmarłych członkach zespołu kultywuje córka państwa Metów: Maryla Wieteska z domu Meto.  

Za czasów świetności Kapeli Metów do malowniczej Gliny przyjeżdżali m.in.: wychowankowie warszawskiego Domu Tańca: Janusz Prusinowski, Katarzyna Andrzejewska, Daniel Delatour i wielu innych. Pani Maryla, kultywując rodzinny zwyczaj, przyjmuje studentów z całej Polski i opowiada im o historii swojej rodziny oraz jej dokonaniach. Podczas takich spotkań organizowane są imprezy plenerowe w miejscowej świetlicy wiejskiej. Można usłyszeć dawne przyśpiewki, brzmienie starych instrumentów, zobaczyć piękno ludowych strojów, inscenizacje dawnych zwyczajów i obrzędów.

Nagrania Kapeli Metów w liczbie ok. 200 utworów znajdują się w zbiorach Polskiego Radia SA oraz w kolekcji profesora Andrzeja Bieńkowskiego. Kapela jest laureatką "Baszty", czyli głównej nagrody Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu z 1983 roku. Brała również udział w konkursie "Tradycyjne korzenie" podczas Festiwalu Muzycznego Polskiego Radia "Fryderyk Chopin - źródła i konteksty". Grą braci zachwycono się także w 1999 roku na festiwalu Oskara Kolberga, gdzie kapela otrzymała nagrodę.

Przydrożne leśne kapliczki

Przemierzając trasę z Gliny do Królowej Woli, uwagę przykuwa również XIX-wieczna murowana domkowa kapliczka znajdująca się na leśnym wzniesieniu. To właśnie biel kapliczki "zaczepia" podróżnych. Usytuowana jest obok leśniczówki Potok, a w swoim wnętrzu skrywa obrazy sakralne, ławeczki oraz stolik na atrybuty religijne. Wprawdzie jej stan nie jest najlepszy, ale mieszkańcy Gliny dbają o to, by przetrwała jak najdłużej.

Druga bardzo oryginalna kapliczka znajduje się w lesie obok dawnego dworu - obecnie osady łowieckiej. Obiekt ogrodzony jest drewnianym płotkiem, a swoim wyglądem przypomina pozostałość po pniu drzewa, które mogłoby uchodzić za pomnik przyrody. Pień pokryty jest gontowym dachem, a w jego wnętrzu znajduje się obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej. Co ciekawe, zarówno kapliczka, jak i fragment terenu znajdującego się obok niej zostały wykorzystane w 1973 r. jako tło scen przy kręceniu filmu "Chłopi" w reżyserii Jana Rybkowskiego.

Zatem jeśli kochasz dzikość natury, piękne widoki, świeże powietrze, lubisz odkrywać tajemnice regionu i niestraszne ci dzikie zwierzęta, to Glina jest idealnym miejscem dla ciebie! Zabierz więc aparat, odpal motocykl, wyciągnij z garażu zakurzony rower i ruszaj w nieznane! Zapraszam!

Katarzyna Kotela

Pin It
Dodaj komentarz
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że Twoja opinia pojawi się na stronie po zaakceptowaniu jej przez moderatora. Nie zostanie zaakceptowana żadna wypowiedź zawierająca wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni. Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Zamieszczanie kilku kolejnych wypowiedzi pod jednym tematem uważamy za „zaśmiecanie” strony. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.

Pogoda

Stan jakości powietrza według Airly
TOMASZÓW MAZOWIECKI

Giełda

Waluty