Budynek ma już nową frontową elewację. Ks. Bogusław Sebesta, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Tomaszowie stara się o kolejne dotacje na dalsze remonty kościoła, ale musi też poradzić sobie z... gołębiami. Już brudzą piękne gzymsy.
Kościół św. Trójcy stoi na placu Kościuszki. Przez lata niszczał i był niedostępny dla mieszkańców. Na szczęście od kilku lat to się zmienia. Trwają starania, by go uratować. Właśnie zakończono prace przy modernizacji frontu. Warto zadbać o ten obiekt, bo to najstarszy murowany budynek sakralny miasta. Swoją historią wyprzedza nawet powstanie Tomaszowa. Początek jego budowy datuje się na 1823 r. Tomaszów zyskał prawa miejskie w 1830 r. Starszy od niego jest pałac Ostrowskich – siedziba muzeum. Kościół stworzono dla osiedlających się na tych terenach i sprowadzanych przez hrabiego Ostrowskiego robotników. W 1824 r. ukończono budowę bryły kościoła. Przez kolejne lata, do 1829 r., kościół wykańczano z zewnątrz i w środku. Po bokach świątyni powstały plebania i pierwsza szkoła, a następnie dalsza zabudowa placu Kościuszki.
Remont zabytku rozpoczęto od pokrycia dachowowego, na co udało się pozyskać dotację. Wymieniono je łącznie z rynnami i wieżyczką na szczycie. Niedawno zakończono prace przy frontowej części elewacji. – Jesteśmy już po odbiorach prac budowlanych. W najbliższych dniach ma się odbyć odbiór przez konserwatora zabytków – mówi ks. Bogusław Sebesta. Niestety już widoczne są zabrudzenia na nowej elewacji spowodowane przez odchody gołębi. – Ptaki przez lata tu mieszkały. Wlatywały do środka. Brud był ogromny. Podczas prac miejsce, przez które się dostawały, zostało zamknięte. Zaczęły latać na zewnątrz i brudzić nową elewację, więc otwór znów jest dostępny. Z dwojga złego niech gołębie na razie dalej brudzą w środku, a nie na wyremontowanej elewacji. Szoda tych gzymsów, nakładu pracy i pieniędzy – twierdzi proboszcz tej parafii. – Trzeba pokazać im nowe miejsca bytowania. Nie mogą brudzić ścian, więc będą montowane kolce i spirale. Stopniowo tych kolców będzie mniej, bo jednak nie wyglądają one dobrze – dodaje.
Poza tym starać się będzie o kolejne środki finansowe. Na wcześniejsze prace pozyskał pieniądze z Urzędu Miasta w Tomaszowie (100 tys. zł) oraz z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (100 tys. zł) i Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi (136 tys. zł). Poza fasadą elewację należy poprawić również na pozostałych ścianach kościoła. Odrestaurowane muszą być też drewniane drzwi, okna, potrzebne jest osuszanie fundamentów, odnowienie tynków. Renowacji wymaga zniszczony ołtarz i wycięta w nieznanych okolicznościach ambona. W tym roku ks. B. Sebesta planuje renowację drzwi i stolarki okiennej. To kosztowne wyzwanie. Samych okien jest w kościele prawie 30. Ksiądz będzie się ubiegał o środki z Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. Parafia nie poradzi sobie sama finansowo z tak kosztownymi pracami. Od lat siedemdziesiątych aż po dwutysięczne Kościół św. Trójcy był użytkowany przez społeczność polskokatolicką, a następnie powrócił do pierwotnych właścicieli. Już w tym momencie potrzebował pomocy, ponieważ od czasu powstania nie przeszedł generalnego remontu. Teraz potrzeb jest mnóstwo, a ewangelików jest w mieście niewielu. Kościół jest jednak zabytkiem ważnym w historii Tomaszowa i mogącym stanowić istotne miejsce na jego współczesnej mapie kulturalnej. Proboszcz parafii ewangelickiej planuje robić tam koncerty, wystawy, projekcje filmów, spektakle itp.
Aby zebrać środki na dalszy remont, ks. B. Sebesta założył zbiórkę, którą każdy może wesprzeć. Jest ona dostępna na stronie https://pomagam.pl/h8yh9f
J.D



Komentarze