Koniec wakacji i początek roku szkolnego obfitował w niebezpieczne zdarzenia drogowe. Ich przyczyną była głównie nadmierna prędkość i nieuwaga.
26 sierpnia ok. godz.13.38 w Lubochni 61-letni mężczyzna kierujący Oplem stracił panowanie nad pojazdem, dachował i uderzył w drzewo. – Przyczyną było niedostosowanie prędkości do warunków na drodze. Mężczyzna doznał urazu ręki – mówi asp.sztab. Aleksandra Cieślak, rzeczniczka prasowa KPP w Tomaszowie. Okazało się, że jest nietrzeźwy – miał ponad 2,3 promila alkoholu w organizmie.
Tego samego dnia ok. godz. 14.28 na ul. Legionów 67-letni mężczyzna kierujący Peugeotem nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 19-latkowi kierującemu Oplem. Doszło do zderzenia bocznego. Pierwszy z mężczyzn został ukarany mandatem.
28 sierpnia ok. godz. 18.13 na skrzyżowaniu ulicy Popiełuszki ze Szczęśliwą zderzyły się dwa auta. – 31-latek z powiatu tomaszowskiego kierujący Mercedesem, wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu Volkswagenowi, którym kierował 38-letni Tomaszowianin, doprowadzając tym samym do zderzenia. Pasażerka Volkswagena, 9-letnia córka kierowcy, doznała obrażeń ciała i została przewieziona do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki. Nie miała na szczęście groźnych obrażeń – informuje rzeczniczka policji.
W sobotę, 29 sierpnia ok. godz. 7.14 na ul. Podleśnej 29-latek jadący Citroënem w kierunku S8, stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w trawę. – Jechał z nadmierną prędkością, wymijał go inny samochód, z którym Citroën nie miał kontaktu. Kierowca prawdopodobnie przestraszył się, że dojdzie do zderzenia i skręcił gwałtowanie kierownicą – relacjonuje A. Cieślak. Drugi z kierowców odjechał. 29-latkowi nic się nie stało, jego auto doznało uszkodzenia.
30 sierpnia ok. godz. 1.04 w Rokicinach-Kolonii 57-letni mężczyzna kierujący Volvo uderzył w Forda, którym kierował 32-latek. Przyczyną kolizji było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu.
Tego samego dnia w Wąwale (w okolicy Jelenia) 38-latek poruszający się motocyklem marki Benelli nie zapanował nad pojazdem i przewrócił się na drogę. Na szczęście nie ucierpiał.
1 września na ulicach zrobiły się ogromne korki i kierowcom czasem puszczały nerwy. Czasem małą odległość, np. z ul. Wandy Panfil na ul. Głowackiego, pokonywało się w aż 15 minut. To samo było na ul. Warszawskiej, Barlickiego, św. Antoniego i na Placu Kościuszki. Na szczęście obyło się bez groźnych wypadków. Tego dnia ok. godz. 6.54 na ul. Grunwaldzkiej 69-letnia kobieta kierująca Oplem nieprawidłowo cofała i wjechała w Citroëna, którym kierował 70-letni mężczyzna.
1 września w Lubochni-Górkach na S8 zderzyły się dwie ciężarówki. Jak mówi asp. sztab. Aleksandra Cieślak, 34-latek kierujący Renaultem uderzył w pachołek na jezdni, co spowodowało, że odbił on i uderzył w szybę jadącego za Forda, którym kierował 23-latek. Pachołek rozbił szybę w Fordzie. Mężczyznom nic się nie stało.




Komentarze