W środę, 26 sierpnia, odbyła się 50. w tej kadencji sesja Rady Powiatu w Tomaszowie. Relację z pierwszej części przedstawiliśmy w poprzednim numerze TIT. Obrady trwały jednak długo i przed zamknięciem gazety nie udało nam się poznać m.in. wyniku głosowania wniosku o odwołanie Zarządu Powiatu, wynikającego z nieudzielenia władzy wykonawczej wotum zaufania oraz absolutorium za 2025 rok.
Szpitala ciąg dalszy
Po dyskusji na temat Tomaszowskiego Centrum Zdrowia radni zajęli się bieżącymi finansami powiatu i dokonali kolejnej zmiany tegorocznego budżetu. Główna zmiana nie dotyczyła bieżących finansów. Do budżetu wprowadzono kwotę poręczeń do wysokości 8.899.454,45 zł, w tym: kapitał 7.000.000 zł oraz odsetki 1.899.454,45 zł. Chodzi o poręczenie kredytu, który zamierza wziąć TCZ. A spółka, jak wcześniej obszernie informowaliśmy, za ubiegły rok wykazała ponad 25 mln zł straty, a przy tym jej bufor gotówkowy spadł na minus. Szpital prowadzi duże inwestycje ze wsparciem finansowym z funduszy unijnych, na które wyłożył duże pieniądze jako udział własny. A przecież potrzebuje pieniędzy do prowadzenia bieżącej działalności. Wzięcie kredytu ma zabezpieczyć inwestycje oraz uwolnić gotówkę.
Gminy remontują drogi powiatowe
Następnie radni zajęli się serią uchwał w sprawie przekazania gminom w zarządzanie części dróg powiatowych. Ich samorządy zamierzają je wyremontować, ale pod warunkiem, że pozyskają na ten cel dotacje z budżetu państwa. Jednak aby to zrobić, gmina musi mieć prawo zarządzania drogą. Radni przyklasnęli tej inicjatywie i podjęli uchwały jednomyślnie. Nie ma się czemu dziwić, skoro powiat na to zadanie nie wyłoży żadnych pieniędzy.
Z wnioskiem o przekazanie fragmentu drogi nr 4321E wystąpił wójt Będkowa Dariusz Misztal. Gmina chce wyremontować odcinek od Prażek do Teodorowa. Wójt gminy Tomaszów Mazowiecki Sławomir Bernacki zadeklarował, że samorząd lokalny wyremontuje odcinek drogi powiatowej nr 4333E w Wiadernie. Gmina Budziszewice zamierza przebudować odcinek drogi nr 2920E wiodący przez Węgrzynowice. Gmina Inowłódz to samo zamierza zrobić z drogą nr 4330E ze Sługocic do Zakościela, ale tylko na odcinku od początku terenu zabudowy w Brzustowie od strony Inowłodza do granicy działki nr 576 od strony Sługocic.
Radny Wolniewicz mieszka w Ujeździe
Ostatnio w Tomaszowie modne stało się podważanie prawa wykonywania mandatu radnego Rady Powiatu. Przed trzema tygodniami zajmowano się sprawą Martyny Wojciechowskiej z PiS, a teraz przyszedł czas na Rafała Wolniewicza, wybranego z KKW Trzecia Droga PSL – PL2050 Szymona Hołowni.
Wojewoda łódzka Dorota Ryl otrzymała od mieszkańca powiatu tomaszowskiego informację, że radny Wolniewicz powinien stracić mandat, gdyż nie mieszka – jak twierdzi – w Ujeździe, a w Łodzi. Wojewoda wszczęła postępowanie i zwróciła się do Rady Powiatu w Tomaszowie o zajęcie stanowiska w sprawie możliwości utraty przez radnego Wolniewicza prawa wybieralności z uwagi na brak zamieszkania na terenie powiatu.
Propozycję stanowiska Rady Powiatu przedstawił Cezary Żegota. W jej ocenie zgromadzony materiał nie pozwala na jednoznaczne i niebudzące wątpliwości ustalenie, iż centrum życiowe radnego znajduje się poza terenem powiatu tomaszowskiego. Wolniewicz w Ujeździe prowadzi gospodarstwo rolne, a do Łodzi jeździ do pracy. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, stwierdzenie wygaśnięcia mandatu radnego – jako ingerencja w konstytucyjnie chronione bierne prawo wyborcze – wymaga jednoznacznych i niebudzących wątpliwości przesłanek. Rada stwierdziła więc brak podstaw do wygaszenia mandatu R. Wolniewicza.
Za przyjęciem zaproponowanego stanowiska zagłosowało dziesięcioro radnych, sześcioro było przeciwnych, a dwoje wstrzymało się od głosu. Tak samo wyglądało głosowanie uchwały – 10 za, 7 przeciw. Takie stanowisko przekazano wojewodzie łódzkiej.
Zarząd ocalał
24 czerwca na sesji absolutoryjnej okazało się, że rządząca obecnie koalicja nie ma większości. Radni Prawa i Sprawiedliwości, który rządzili do końca ubiegłego roku i których raport o stanie powiatu za 2025 rok dotyczył, wespół z trojgiem radnych z KO i jednym z Wszyscy Razem nie udzielili obecnemu Zarządowi Powiatu wotum zaufania, a następnie absolutorium za 2025 rok. Było to równoznaczne z wnioskiem o odwołanie starosty.
Na ostatniej sesji taki punkt znalazł się w porządku obrad. Wprawdzie przy jego ustalaniu były starosta Mariusz Węgrzynowski złożył wniosek o jego zdjęcie, ale opowiedziało się za nim tylko 10 radnych, więc nie zyskał on większości. Dyskusji nie było. Tylko radny Węgrzynowski jak zwykle skrytykował działania obecnego Zarządu Powiatu i poinformował, że wobec tego, iż Rada nie uwzględniła jego wniosku o wykreślenie tego punktu, radni PiS nie wezmą udziału w głosowaniu.
Głosowanie było jawne. Radni PiS oraz Kazimierz Mordaka nie zagłosowali, ale pozostali na sali. Było więc kworum prawomocne do podejmowania uchwał. W tej sytuacji wyniki nie przyniosły zaskoczenia. Przeciw podjęciu uchwały o odwołanie zarządu opowiedziało się ośmioro radnych, a dwóch wstrzymało się od głosu.
Ryszard Pożyczka
Na zdjęciu: Zarząd Powiatu na ostatniej sesji w nieco okrojonym składzie. Siedzą (od lewej): starosta Dariusz Kowalczyk, wicestarosta Sławomir Żegota oraz członkowie Krzysztof Biskup i Michał Czechowicz. Brakuje Grzegorza Glimasińskiego



Komentarze