Radni w Tomaszowie prześcigają się w pomysłach na rozwój kultury i turystyki. Pytanie jednak, kto będzie z ich efektów korzystał za kilka czy kilkanaście lat. Mieszkańców jest coraz mniej – starsi umierają, a młodzi wyjeżdżają do dużych miast za pracą, której u nas brakuje.
Kilka lat temu radny Konrad Borowski zaproponował stworzenie pomnika Panny na Niedźwiedziu, który honorowałby nasz herb i był symbolicznym obiektem w Tomaszowie. Takim, przy którym mieszkańcy i przyjezdni robią sobie zdjęcia czy umawiają się na spotkania. Pomysł udało się zrealizować z budżetu miasta i od 13 czerwca br. pomnik autorstwa rzeźbiarza Zbigniewa Dudka zdobi plac Kościuszki. Sukces tej inicjatywy zainspirował innych radnych. Mają kolejne pomysły na turystyczny i kulturalny rozwój miasta. Radny Kazimierz Baran wnosi, żeby przy Pannie na Niedźwiedziu umieścić tabliczkę informacyjną z krótką historią i znaczeniem tej postaci dla lokalnej kultury. Zobaczymy, jak odniesie się do tego miasto.
Z kolei radna Ewa Radziewicz w złożonej do prezydenta miasta interpelacji zaapelowała, by powstał projekt "Małe Legendy Tomaszowa Mazowieckiego", w nawiązaniu do "nowego i pięknego pomnika Panny na Niedźwiedziu". Motywuje to m.in. tym, że "wiele polskich miast stworzyło własne symbole i charakterystyczne szlaki miejskie, które są dziś rozpoznawalne w całym kraju i przyciągają turystów, np. Wrocław posiada krasnale rozsiane po całym mieście, Zielona Góra bachusiki, Kraków słynie, wiadomo, z legendy smoka wawelskiego (…)". Projekt zakładałby tworzenie niewielkich figurek bądź rzeźb związanych z tomaszowskimi legendami, historią miasta, Pilicą, fabrykami itp. Każdego roku mogłaby powstawać nowa figurka wyłoniona w otwartym konkursie dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Radna proponuje stworzenie mapy spacerowej i turystycznej, nowoczesnej aplikacji mobilnej "Małe Legendy Tomaszowa". Sugeruje, by pierwszą figurką była np. Strażniczka Pilicy – opiekunka rzeki, drugą Tkaczka Światła – postać inspirowana przemysłową historią miasta, a kolejną Kaczka z Niebieskich Źródeł. W odpowiedzi prezydent Marcin Witko stwierdził, że koncepcja wykorzystania lokalnych legend, historii oraz charakterystycznych elementów dziedzictwa miasta jako narzędzia promocji i budowania lokalnej tożsamości jest jednym z pomysłów zgłaszanych przez mieszkańców oraz lokalne środowiska społeczne już od jakiegoś czasu, a "możliwość wdrożenia poszczególnej koncepcji będzie uzależniona od wyników prowadzonych analiz, dostępności środków finansowych, możliwości dofinansowania zewnętrznego oraz priorytetów przyjmowanych w kolejnych okresach planistycznych miasta".
Pomysły są ciekawe i na pewno urozmaiciłyby miejską przestrzeń. Pytanie tylko, kto będzie robił sobie zdjęcia przy Pannie na Niedźwiedziu za np. 10 lub 50 lat bądź szukał wtedy figurek Strażniczki Pilicy czy Tkaczki Światła. Seniorzy? A może obecna młodzież, która zostanie w mieście dla ładnych widoków nad Pilicą, odnowionych parków, pomników, figurek? A może będą je oglądać turyści, którzy w Tomaszowie nie mają nawet hotelu, a żeby zjeść coś smacznego, muszą "wyławiać" nieliczne lokale z inną kuchnią spośród ofert głównie kebabów i pizzy? Należy pamiętać, że Tomaszów się wyludnia. Liczba mieszkańców zameldowanych na pobyt stały i czasowy na 31 grudnia 2025 r. wyniosła 54.221. To mniej niż stan z końca roku 2024. Wówczas było nas 54.966. Ubyło więc 745 osób. Z roku na rok jest nas coraz mniej. W 2025 r. urodziło się 294 dzieci. Zgonów było dwa i pół razy więcej – aż 732. W 1995 r. Tomaszów liczył 70.016 mieszkańców. Od tamtego czasu ubyło już 15.795 osób! Niestety nie zanosi się na to, by ta tendencja miała się odwrócić. Młodzi ludzie nie chcą mieć dzieci lub mają jedno, dwoje. Nie ma nowych zakładów pracy i perspektyw zawodowych, co mogłoby zahamować odpływ młodzieży.
Mieszkańcy między sobą, a także publicznie w Internecie mówią, że w Tomaszowie trudno znaleźć pracę, że składają CV, a nikt się do nich nie odzywa, że proponowane pensje to w większości najniższa krajowa. Praca na takim etacie chroni przed skrajną biedą, ale jednoosobowa pensja minimalna w dużym mieście to życie w niedostatku. I nie tylko w dużym. Wiele jest opinii, że Tomaszów jest miastem drogim, jeśli chodzi np. o ceny różnych usług i rynek mieszkaniowy. Paliwo i jedzenie drogie są wszędzie. Takie są fakty. Dobrze byłoby, by tomaszowscy radni pochylili się nad prawdziwymi problemami mieszkańców. Bo dla nawet najpiękniejszej Panny na Niedźwiedziu czy najfajniejszej legendarnej figurki młodzi ludzie w tym mieście nie zostaną.
(źródło głównego zdjęcie: D. Kwapisiewicz)
Joanna Dębiec



Komentarze