W ostatnim dniach doszło do kilku zdarzeń z udziałem niechronionych uczestników ruchu. W Magdalence pomocy potrzebował rowerzysta, a w Łazisku pieszy. A na drodze krajowej nr 48 pod nadjeżdżający samochód wybiegł łoś.
7 sierpnia około godz. 13.30 w Tomaszowie 8-letni chłopiec jadący na rowerze przestraszył się nadjeżdżającego samochodu. Stracił panowanie nad jednośladem i przewrócił się. Następnie uderzył w stojący przed pasami inny pojazd. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało. Godzinę później w miejscowości Magdalenka (gm. Będków) 60-letni rowerzysta przewrócił się na jezdnię. Nie mógł wstać o własnych siłach. Na szczęście w porę zareagował świadek zdarzenia, który wezwał pomoc. - Mężczyzna był w kontakcie słowno-logicznym, skarżył się na złe samopoczucie. Został przetransportowany przez Zespół Ratownictwa Medycznego do szpitala - wyjaśnia mł. asp. Natalia Cieślak z tomaszowskiej policji.
8 sierpnia około godz. 13.00 na drodze prowadzącej z Tomaszowa do Smardzewic doszło do zdarzenia z udziałem motocyklisty. - 29-letni mężczyzna kierujący Yamahą jechał w kierunku Smardzewic. Na odcinku leśnym na wysokości wyrobisk kopalni "Biała Góra" nie dostosował prędkości do warunków na drodze i doprowadził do wywrócenia się pojazdu - relacjonuje mł. asp. N. Cieślak. Z pomocą pospieszyli mu ratownicy pogotowia i strażacy. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało. Nie wymagał hospitalizacji. Został ukarany mandatem.
Tego samego dnia, pół godziny później, w Łazisku doszło do potrącenia pieszego. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 26-latek wtargnął na jezdnię bezpośrednio pod nadjeżdżającego Volkswagena. Ranny, nieprzytomny pieszy został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Łodzi. Na miejscu interweniowały cztery zastępy straży pożarnej z PSP oraz OSP z Chorzęcina i Łaziska. Policja wyjaśnia przyczyny i dokładne okoliczności zdarzenia.
9 sierpnia około godz. 4.45 na drodze krajowej nr 48 przy wyjeździe z Tomaszowa w kierunku Spały kierujący Volkswagenem potrącił łosia, który wybiegł na jezdnię. Na szczęście kierującemu nic poważnego się nie stało. Jego pojazd został uszkodzony. Potrzebna była laweta.
ag



Komentarze