Wojewoda łódzka wszczęła postępowanie dotyczące możliwości utraty przez radną Martynę Wojciechowską prawa wybieralności z uwagi na brak zamieszkania na terenie powiatu tomaszowskiego.
W ubiegły czwartek, 6 sierpnia odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Powiatu w Tomaszowie. Obrady zostały zwołane na wniosek Zarządu Powiatu w sprawie wszczętego przez Wojewodę Łódzką postępowania, dotyczącego radnej powiatowej. Wojewoda Dorota Ryl otrzymała od mieszkańca powiatu tomaszowskiego informację, że Martyna Wojciechowska powinna stracić mandat, gdyż nie mieszka – jak twierdzi autor – w Niewiadowie, a w rzeczywistości żyje w Łodzi. Donos jest o tyle dziwny, że jego autor nie został ujawniony, a nasza Rada Powiatu – jak powiedział radny Włodzimierz Justyna – dowiedziała się, że sprawa objęta jest tajemnicą dziennikarską.
Wojewoda łódzka pismem z 8 lipca zwróciła się do Rady Powiatu w Tomaszowie o wyrażenie stanowiska w sprawie możliwości utraty przez radną Wojciechowską prawa wybieralności z uwagi na brak zamieszkania na terenie powiatu.
Propozycję stanowiska rady przedstawił Włodzimierz Justyna. Czytamy w nim, że Rada Powiatu dokonała oceny zgromadzonego materiału, w którym m.in. były wyjaśnienia radnej, wskazujące na stałe zamieszkanie w Niewiadowie oraz konkretny, ograniczony w czasie cel korzystania z lokalu poza powiatem, związany z edukacją i aktywnością sportową dzieci. Ponadto burmistrz Ujazdu potwierdził stały adres radnej.
W ocenie rady materiał ten nie pozwala na jednoznaczne i niebudzące wątpliwości ustalenie, że centrum życiowe radnej znajduje się poza terenem powiatu tomaszowskiego. W efekcie Rada Powiatu sformułowała stanowisko końcowe co do braku podstaw do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnej Wojciechowskiej.
Gdy przyszło do głosowania, zobaczyliśmy niespotykaną ostatnio zgodność radnych. Wszyscy jednogłośnie opowiedzieli się za przyjęciem przedstawionego stanowiska i skierowanie go do wojewody łódzkiej. (fot. powiat tomaszowski)
Ryszard Pożyczka



Komentarze