Pracowity tydzień mieli tomaszowscy strażacy i ich koledzy ochotnicy. Ciężka była zwłaszcza poniedziałkowa noc. Nadeszła silna burza i wiatr. Żywioł łamał drzewa, uszkadzał dachy, powodował pożary i podtopienia. Od 29 lipca do 4 sierpnia PSP w Tomaszowie odnotowała 95 zdarzeń ratowniczo-gaśniczych, w tym 12 pożarów, 78 miejscowych zagrożeń i pięć alarmów fałszywych.
Bardzo dużo wyjazdów straży było 3 sierpnia. Krótka, ale intensywna burza dała się we znaki mieszkańcom. W ciągu kilku minut niebo się zachmurzyło, zrobiło się niemal ciemno, zaczął wiać wiatr tak duży, że sypał piaskiem w oczy, a ludzie w pośpiechu wracali do domów bądź sprzątali swoje posesje z tego, co mógłby porwać bądź zniszczyć nadchodzący żywioł. Po pierwszym ataku burzy w mieście i powiecie zaczęły wyć syreny strażackie i innych służb. Tomaszowscy strażacy i ich koledzy z jednostek ochotniczych tylko jednego wieczoru i nocy podjęli 45 interwencji związanych z nagłym załamaniem pogody. Były to m.in. zdarzenia z połamanymi przez wiatr gałęziami i konarami drzew oraz pojedyncze pożary na terenie różnych miejscowości powiatu.
- Doszło do 31 wiatrołomów, 4 pompowań wody, 6 uszkodzeń dachów i czterech pożarów spowodowanych wyładowaniami atmosferycznymi - mówi mł. kpt. Mateusz Młynarczyk p.o. Zastępcy Dowódcy Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Tomaszowie. W niektórych miejscach nie było prądu - np. w Cekanowie i Żelechlinku burza wywołała uszkodzenia i mieszkańcy byli odcięci od energii elektrycznej.
Około godz. 21.30 doszło do pożaru warsztatu stolarskiego. - Prawdopodobną przyczyną było uderzenie pioruna. Wartość strat wyniosła ok.150-200 tys. zł - mówi mł. asp. Natalia Cieślak, p.o. oficera prasowego w KPP w Tomaszowie. W akcji ratowniczej wzięły udział 3 zastępy z OSP w Ujeździe oraz zastępy z JRG Tomaszów Mazowiecki, OSP Łazisko, OSP Chorzęcin, OSP Przesiadłów. Na terenie gminy Ujazd strażacy walczyli z żywiołem jeszcze po godzinie 3.00 w nocy. Dysponowani byli głównie do powalonych drzew i konarów na drogi, zerwanych linii energetycznych, zderzenia pojazdu z powalonym drzewem. Działania prowadzone były w miejscowościach Stasiolas, Maksymów, Olszowa, Kolonia Olszowa, Osiedle Niewiadów, Łazisko.
Zapaliła się też stodoła w Nowych Chrustach (gm. Rokiciny). W akcji gaśniczo-ratowniczej brali udział strażacy z OSP w: Starych Chrustach, Łaznowie, Jankowie, Wilkucicach, Łaznowskiej Woli, Koluszkach, Będzelinie, a także policja.
3 sierpnia ok. godz. 21.00 Ochotnicza Straż Pożarna w Glinniku ruszyła do Nowego Jasienia, gdzie zerwany został dach na budynku gospodarczym, a powalone drzewo opierało się o dom. - Nasze działania polegały na usunięciu drzewa z obiektu i linii energetycznej oraz zabezpieczeniu budynku gospodarczego oraz zboża znajdującego się w nim przed zalaniem - informują strażacy z Glinnika. Działali z JRG PSP w Tomaszowie i OSP w Lubochni.
4 sierpnia ok. godz. 11.20 strażacy z OSP w Łaznowie wypompowywali wodę z zalanych pomieszczeń szkoły i przedszkola. Strażacy z OSP w Rokicinach 3 sierpnia wypompowywali wodę z budynku, gdzie doszło do zalania kotłowni (Rokiciny Kolonia). Podobną akcję w tej samej miejscowości prowadzili w pomieszczeniach miejscowej szkoły. W Popielawach strażacy z Rokicin i Popielaw usuwali drzewo powalone w wyniku uderzenia pioruna.
Trudna sytuacja była też m.in. w gminie Żelechlinek. Miejscowi strażacy 3 i 4 sierpnia usuwali powalone drzewa i konary w Żelechlinku, Żelechlinie, Sokołówce-Nowych Bylinach i Żelechlinie - Świniokierzu Dworskim. Burza pozrywała linie energetyczne.
Połamanych drzew, podtopień i innych skutków burzy oraz wysiłków strażaków z terenu powiatu było oczywiście więcej. To pokazuje, jak żywioł może być niebezpieczny oraz że w miarę możliwości trzeba się przed nim chronić. Fot. OSP w Ujeździe
J.D.



Komentarze