Zmiany w organizacji ruchu, jakie wprowadzono ostatnio na ulicy Peryferyjnej, budzą niezrozumienie wśród kierowców. Wprowadzony zakaz nie dotyczy osób mieszkających przy tej ulicy i w jej sąsiedztwie, ale uniemożliwia przejazd kierowcom przyjezdnym oraz tym, którzy korzystali z tej trasy, by dostać się do drogi wojewódzkiej nr 713 i wyjechać z miasta.
– W ten sposób jesteśmy zmuszeni znacznie nadrabiać drogi, klucząc po wąskich i nierównych uliczkach – denerwują się zmotoryzowani. Ulica Peryferyjna, jak sama nazwa wskazuje, jest położona na obrzeżach Tomaszowa. Wydaje się mało ważna dla ruchu, ale – jak się przekonaliśmy – jest zupełnie inaczej.
Zlokalizujmy ją. Jedziemy ul. Opoczyńską (DW nr 713) przez osiedle Białobrzegi w kierunku wyjazdu z miasta. Po prawej stronie jest dzielnica skupiona przy ul. Witolda Witosa, przybierającej kształt litery L. Jest tam też sporo mniejszych ulic, m.in. poświęconych lokalnym postaciom: Bohdanowi Łozińskiemu, Sewerynowi Dziubałtowskiemu, Witoldowi Białemu, płk. Stanisławowi Hojnowskiemu, Błażejowi Stolarskiemu, Stefanowi Kałużyńskiemu. Piotrowi Pliszczyńskiemu oraz 25. Pułkowi Armii Krajowej. Jest też Odległa, Gruntowa i właśnie Peryferyjna. Jeszcze nie wszystkie odcinki na tych ulicach są utwardzone płytami typu jomb. Ta ostatnia droga jest najbardziej wysunięta na południowy wschód miasta i prowadzi tuż obok terenów leśnych. Jednak jest kluczowa dla ruchu samochodowego w tej dzielnicy oraz sąsiedniego Wąwału.
Skręcając z ul. Opoczyńskiej w Peryferyjną (trudno trafić, bo nie ma żadnej tabliczki z nazwą ulicy), kierowcy napotkają znak B1 (zakaz ruchu w obu kierunkach) z adnotacją: "nie dotyczy pojazdów docelowych". Czyli teoretycznie wjechać można, ale trzeba pokonać odcinek po wyrwach i zmieścić się w wąski zakręt po prowadzącej w dół grząskiej po deszczu drodze. Wzdłuż niej stoi prowizoryczna barierka zbita z kilku drewnianych kołków. Kilkadziesiąt metrów dalej trzeba zdjąć nogę z gazu, bo są progi zwalniające. – Nie wiem, po co je zamontowali. Przecież nikt tutaj nie pędzi, bo po tej nawierzchni się nie da. Chyba tylko po to, żeby utrudnić nam życie – mówi mieszkanka tej ulicy.
Dalej Peryferyjna rozgałęzia się w stronę osiedla (dochodząc do wspomnianych wcześniej ulic) i w kierunku ul. Głównej (Wąwału). Na skrzyżowaniu postawiono oznakowanie, które wywołało sprzeciw wielu mieszkańców Białobrzegów i Wąwału. Stoi zakaz ruchu w obu kierunkach (taki sam z adnotacją jak przy Opoczyńskiej) i dodatkowo znak C-4, czyli nakaz skrętu w lewo. To oznacza, że jadąc Peryferyjną od strony Wąwału, nie można skręcić w prawo i kierować się do DW nr 713, tylko trzeba jechać w stronę osiedla i krążyć po białobrzeskich uliczkach, żeby wyjechać do głównej drogi. Dojeżdżać do Opoczyńskiej nie mogą też (zgodnie z tym oznakowaniem) mieszkańcy ul. Peryferyjnej z dalej położonych posesji, bo wjazd na newralgiczny odcinek jest tylko dla pojazdów docelowych. Muszą więc skręcić i kierować się w stronę Wąwału.
– Nie wiem, kto to wymyślił, ale to oznakowanie jest totalnie bez sensu. Przecież na tej drodze nie ma wielkiego natężenia ruchu. Mieszkańcy, którzy z niej korzystali, są teraz zmuszeni znacznie nadrabiać drogi. Mieli dobry wyjazd do głównej trasy i z miasta, a teraz dokładają po dobrych kilka kilometrów – dziwi się jeden z naszych rozmówców.
Poprosiliśmy zarządcę drogi o uzasadnienie zmiany w organizacji ruchu na ul. Peryferyjnej: dlaczego niewielki odcinek tej drogi został zamknięty zakazami i nie może być wykorzystany jako przejazd dla innych mieszkańców.




Komentarze