Tak zatytułowany jest cykl wakacyjnych potańcówek, które co dwa tygodnie odbywać się mają w centrum Tomaszowa Maz. W pierwszej z nich mieszkańcy mogli wziąć udział w sobotę, 4 lipca.
Początkowo płyta Placu Kościuszki, służąca za parkiet do tańca, świeciła pustkami, choć DJ Melody robił, co mógł, by zachęcić do wspólnej zabawy. Więcej było obserwatorów niż kręcących się w rytm muzyki. Jak stwierdziła większość obecnych, godzina 18.30 to zdecydowanie za wcześnie na rozpoczynanie wakacyjnej potańcówki, podobnie jak godz. 21.30 na jej zakończenie. Bo właśnie wtedy, gdy plac się zapełnił i zabawa się rozkręcała, organizatorzy (Miejskie Centrum Kultury) zwinęli imprezę.
– Ogólnie sam pomysł jest bardzo dobry i jesteśmy zadowoleni, ale jeśli przygotowuje się wydarzenie, to trzeba je dokładnie przemyśleć. Zadać sobie pytanie, czy robi się je dla ludzi, czy tylko po to, by je odnotować w kalendarzu – mówi para uczestnicząca w potańcówce. – Czy ktoś pomyślał, że przy upałach, a takie mają wrócić, o godz. 18.30 na rozgrzany beton nikt nawet nie wyjdzie? Dziś nie było za gorąco, a większość ludzi zaczęła tańczyć dopiero koło dwudziestej. Wcześniej bawiła się tylko garstka dzieci i młodzieży.
Dobrym pomysłem były za to pokazy taneczne przygotowane przez instruktorów z Baila Dane Studio TM i poprowadzone przez nich miniwarsztaty, w trakcie których można było poznać podstawowe kroki np. twista czy jive'a, a także nauczyć się prostych układów tanecznych.
Kolejna potańcówka na Placu Kościuszki planowana jest 18 lipca w godz. 18.30–21.30.
MarMajs




Komentarze