7 lipca odbyła się 47. w tej kadencji sesja Rady Powiatu w Tomaszowie, zwołana na wniosek Zarządu Powiatu. Porządkowano finanse, ale obrady zdominowała dyskusja na temat konsolidacji Tomaszowskiego Centrum Zdrowia z Centralnym Szpitalem Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Jednak bez efektu.
Na początek radni dokonali zmiany tegorocznego budżetu. Dochody zwiększono o 495.364 zł i według obecnych planów na koniec 2026 roku mają zamknąć się kwotą 252.729.235,66 zł. Zmiana wynika z pozyskania 470.364 zł dotacji celowych na zadanie pn. "Specjalistyczne Centrum Wspierające Edukację Włączającą w Tomaszowie Mazowieckim", które będzie realizował Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy. Wsparcie finansowe musiało być wpisane do budżetu, by można było program rozpocząć.
Wydatki wzrosły podobnie. W sumie powiat ma wydać w tym roku 270.392.704,60 zł. Oznacza to, że nie zmienia się zaplanowany wcześniej deficyt budżetowy. Obecnie to ok. 17,5 mln zł. W większości ma być pokryty długoterminowym kredytem.
Ostatnim punktem sesji było przedstawienie przez Zarząd Powiatu informacji dotyczącej możliwych kierunków rozwoju Tomaszowskiego Centrum Zdrowia oraz wysłuchanie relacji przedstawiciela Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Łodzi dotyczącej doświadczeń i możliwych modeli współpracy pomiędzy podmiotami. Dyskusja na ten temat trwała ponad 5 godzin.
Przed dwoma miesiącami, gdy okazało się, że nasz szpital przynosi potężne straty, które jeszcze będą się powiększać, poseł Adrian Witczak przedstawił na sesji Rady Powiatu pomysł na konsolidację tomaszowskiej spółki z Centrum Kliniczno-Dydaktycznym w Łodzi, czyli kompleksem szpitali podlegających Uniwersytetowi Medycznemu w Łodzi.
Konsolidacja podmiotów leczniczych to rządowy program. Zdaniem Ministerstwa Zdrowia proces ten pozwala uporządkować strukturę świadczeń, ograniczyć ich dublowanie i poprawić koordynowanie leczenia. Szpitale mają być lepiej zarządzane, a usługi medyczne dopasowane do lokalnych potrzeb pacjentów. Połączone szpitale mogą otrzymać 70 mln zł, co zmniejszy ich zadłużenie i poprawi efektywność ekonomiczną.
Temat podjął Zarząd Powiatu Tomaszowskiego. Jego przedstawiciele spotkali się z rektorem Uniwersytetu Medycznego prof. dr. hab. n. med. Januszem Piekarskim. Starosta Dariusz Kowalczyk przedstawił radnym informację z tego spotkania, wyjaśniając, że z rozmów wynika, iż konsolidacja to w rzeczywistości sprzedaż naszego szpitala uniwersytetowi. A na to Zarząd Powiatu się nie godzi.
Prezes TCZ Konrad Borowski powiedział, że wstępny bilans finansowy spółki, który przedstawił przez dwoma miesiącami, został potwierdzony przez biegłego rewidenta. TCZ, które na koniec 2024 roku miało ponad 7 mln zł zysku, miniony rok zamknęło 24-milionową stratą. Dodał, że – jego zdaniem – konsolidacja z Centrum Kliniczno-Dydaktycznym w Łodzi nie jest dobrym rozwiązaniem, bo lokalny samorząd straci wpływ na kierunki działalności szpitala.
Obecna na sesji dyrektorka Centralnego Szpitala Klinicznego UM w Łodzi dr n. med. Monika Domarecka przybliżała samorządowcom proces konsolidacji i płynące z niej efekty. Potwierdziła jednak, że jedyną drogą do konsolidacji jest sprzedaż spółki prawa handlowego. Radni mieli do pani dyrektor wiele pytań, na które odpowiadała szeroko i precyzyjnie. Przedstawiła korzyści płynące z przejęcia jednostki leczniczej przez uniwersytet (CKD ma już w tym doświadczenie, bo przeprowadziło taką konsolidację ze szpitalem podległym prezydentowi Łodzi). Powiedziała przy tym, że podstawą jakichkolwiek rozmów w tej materii musi być wycenia majątku tomaszowskiego szpitala. A to jest dość kosztowne. Przewodniczący Rady Powiatu Michał Jodłowski złożył więc wniosek o rozszerzenie porządku sesji o punkt związany z zabezpieczeniem w budżecie powiatu pieniędzy na przeprowadzenie tej wyceny. Starosta Kowalczyk poprosił o przerwę na zwołanie posiedzenia Zarządu Powiatu, po której poinformował, że władza wykonawcza nie zgadza się na wprowadzenie pod obrady nowego punktu. Podtrzymał przy tym stanowisko, że Zarząd Powiatu nie zgadza się na sprzedaż szpitala.
Ta decyzja oczywiście wywołała niezadowolenie części radnych i przyniosła kolejną dyskusję, w której padało wiele nieparlamentarnych stwierdzeń. Nic to jednak nie zmieniło. Sesję zamknięto. Wygląda na to, że niebawem będzie kolejna sesja nadzwyczajna, zwołana na wniosek grupy radnych.
(poż)



Komentarze