28-letni mężczyzna zginął pod kołami podciągu na torach w okolicach przejazdu przy ul. Spalskiej w Tomaszowie.
Do tragedii doszło późnym wieczorem w czwartek, 2 lipca około godz. 22.00. Pociąg relacji Drzewica–Tomaszów dojeżdżał już do stacji końcowej. W pewnym momencie na torach pojawił się młody mężczyzna. W ciemnościach maszynista nie miał szans, żeby wyhamować. Doszło do śmiertelnego potrącenia 28-letniego mieszkańca województwa śląskiego. – Zdarzenie miało miejsce około 300 metrów od przejazdu kolejowego na ul. Spalskiej. Mężczyzna pojawił się na torach w niedozwolonym miejscu. Wyjaśniane są dokładne okoliczności wypadku – informuje asp. sztab. Aleksandra Cieślak, rzeczniczka prasowa tomaszowskiej policji.
Pamiętajmy, że pociąg ma zawsze pierwszeństwo. Maszynista nie wyhamuje, widząc pojazd czy pieszego na torach. Może go dostrzec z odległości około 150 metrów. A droga hamowania pociągu jadącego z prędkości 160 km/h wynosi 1,3 km. Mimo prowadzonych akcji i apeli służb i pracowników PKP Polskich Linii Kolejowych dochodzi do zdarzeń na torach, czy to z udziałem pieszych, czy kierujących samochodami. Niestety często tragicznych w skutkach. Policzyliśmy te z ostatniej dekady i tylko na terenie powiatu tomaszowskiego wyszło nam kilkanaście.
ag
Fot. KPP Tomaszów Maz.



Komentarze