– Obecnie wykonywane są wykopy pod fundamenty hali oraz prace wewnątrz "obiektu hotelowego". Prowadzone są również prace ziemne w zakresie "małej trybuny sportowej" – wyjaśnia Adam Koziełek, dyrektor Wydziału Inwestycji w tomaszowskim magistracie. Miasto będzie musiało ponieść dodatkowe koszty prac projektowych związanych ze zmianą wysokości hali.
Koszt realizacji inwestycji to ponad 81 mln zł (taka była najtańsza oferta w przetargu). Dotacja na ten cel ze środków zewnętrznych wynosi tylko 30 mln zł. Do budowy nowego kompleksu sportowego (z halą dla siatkarzy) przy ul. Nowowiejskiej miasto (czyli w sumie my wszyscy) będzie musiało dołożyć ponad 50 milionów złotych. To będzie zadanie jeszcze bardziej obciążające budżet miasta niż budowa Areny Lodowej. Ta kosztowała około 50 mln zł (przy 20 mln dotacji), a kolejne miliony co roku miasto dokłada do utrzymania obiektu.
- Brakujące trzy metry
O projekcie hali w Tomaszowie zrobiło się bardzo głośno, gdy okazało się, jakie będzie miała parametry. Wszyscy dziwili się, dlaczego miasto z aspiracjami do gry w PlusLidze chce budować obiekt, który nie spełnia wymogów. Inne siatkarskie miasta, które budują (albo już zbudowały) takie hale, od dawna wiedziały o słynnych już 12,5 metrach wysokości – od podłogi do najniższego punktu dachu (oświetlenia czy innego elementu). W Tomaszowie nie uwzględniono tego bardzo istotnego elementu. Chociaż od ponad 10 lat zapisy o wymaganej wysokości w środku były w przepisach FIVB. Z czasem wprowadzono go też do rozgrywek PlusLigi.
Cała siatkarska Polska od kilku lat doskonale wiedziała o tych wytycznych, również dotyczących wielkości trybun (obecnie to minimum 1,5 tysiąca siedzisk stałych i rozkładanych). Projektując halę w swoich miejscowościach (w Zawierciu czy Chełmie), brali je pod uwagę. Mało tego. Kluby przedstawiły nawet dokumentację dotyczącą rozgrywek, konsultując je z Polską Ligą Siatkówki czy Polskim Związkiem Piłki Siatkowej.
Tymczasem w Tomaszowie początkowo zaprojektowano halę o wysokości 9 metrów w najwyższym punkcie nad boiskiem, która nie pozwoliłaby na rozgrywanie meczów w zawodowej lidze, PlusLidze ani na okazjonalne goszczenie meczów międzynarodowych. – Być może nie jest to jednak problemem, jeśli obiekt ma być zbudowany na potrzeby inne niż zawodowy sport. Już teraz na poziomie PLS 1. Ligi Lechia Tomaszów gra w obiektach, które wyraźnie odstają wielkością i warunkami oglądania meczów od kilku czołowych klubów na tym poziomie, choćby z Radomia, Bielska, Bydgoszczy, Będzina czy Katowic – mówił w rozmowie z nami Kamil Składowski, dyrektor działu komunikacji PLS.
- Dodatkowe 30 tysięcy na podniesienie sufitu
Po naszej interwencji i artykułach publikowanych na łamach TIT władze miasta zreflektowały się i postanowiły zmienić projekt hali. – Obecnie prowadzona jest procedura zmiany pozwolenia na budowę. Koszt prac projektowych związanych ze zmianą wysokości hali będzie wynosił 30.000 złotych brutto. Wynagrodzenie zostanie wypłacone po uzyskaniu przez projektanta zamiennego pozwolenia na budowę – informuje A. Koziełek.
Równolegle realizowane są (już od kilku miesięcy) prace na placu budowy przy ul. Nowowiejskiej. Stara (70-letnia) hala została wyburzona. Aktualnie wykonywane są wykopy pod fundamenty nowego obiektu dla siatkarzy.
Trwają również prace projektowe dotyczące stadionu. – Mamy tu do czynienia z zadaniem realizowanym w formule projektuj-buduj – wyjaśnia dyrektor Wydziału Inwestycji. Stare trybuny zostały zdemontowane. Prowadzone są prace ziemne pod budowę nowych. – Wykonawca realizuje również projekty techniczne i wykonawcze w hali sportowej zgodnie z pozwoleniem na budowę – dodaje A. Koziełek. W zakresie, który nie wymagał zmian dotyczących wysokości obiektu.
Stara część kompleksu, w którym mieścił się hotel i restauracja, nie zostanie wyburzona. Obiekt, który – jak się okazuje – jest w niezłym stanie technicznym, przejdzie gruntowną modernizację. Obecnie trwają prace w środku. Zdemontowano stare wyposażenie, instalacje i sieci. Przeprowadzono też wycinkę drzew na terenie całego placu objętego inwestycją.
ag



Komentarze