Pierwsze dni maja były tradycyjnie początkiem sezonu na Zalewie Sulejowskim. Nad bezpieczeństwem wypoczywających czuwały służby. – Na szczęście było spokojnie. Mieliśmy tylko jedną wywrotkę kajakarza – mówi Damian Błaszczyk, prezes WOPR w Tomaszowie.
Pogoda w majówkowy weekend dopisała i nad zalew przyjechało mnóstwo turystów. Żeglarze, kajakarze, plażowicze, nie zabrakło też amatorów kąpieli. – Woda w zbiorniku ma około 13 stopni Celsjusza, a mimo to byli tacy, którzy postanowili się w niej ochłodzić. Niektórzy zamoczyli tylko stopy, inni wchodzili do kolan, ale byli też tacy, którzy postanowili popływać. Pamiętajmy, żeby nie przeceniać swoich umiejętności. Nasi ratownicy pełniący dyżury na zbiorniku przypominali o zasadach bezpieczeństwa – wyjaśnia D. Błaszczyk.
Od 1 do 3 maja nad bezpieczeństwem wypoczywających nad zalewem czuwali też tomaszowscy policjanci. – Służby patrolowały akwen oraz tereny przyległe, zwracając szczególną uwagę na osoby korzystające ze sprzętu wodnego, a także na osoby przebywające na plażach i w rejonach rekreacyjnych. Policjanci kontrolowali przestrzeganie zasad bezpieczeństwa, reagowali na wszelkie potencjalne zagrożenia oraz prowadzili działania prewencyjne, mające na celu zapobieganie niebezpiecznym sytuacjom nad wodą. Na szczęście nie odnotowano zdarzeń zagrażających życiu i zdrowi – mówi asp. szt. Aleksandra Cieślak, rzeczniczka tomaszowskiej policji.
(fot. WOPR Tomaszów)
ag



Komentarze