W minionym tygodniu na drogach powiatu tomaszowskiego kierowcy wymuszali pierwszeństwo, nie zachowywali bezpiecznej odległości między pojazdami i jeździli na podwójny gazie. Jazda po pijaku staje się plagą.
Ostatnie dni nie były tak tragiczne, jak np. zeszły weekend, gdy na ul. Mireckiego w wypadku zginął 26-letni motocyklista. Wielu kierowców zdaje się jednak jeździć albo na pamięć, albo zmęczonymi, albo niestety pod wpływem promili (co nigdy nie powinno mieć miejsca!). Jak mówi asp. sztab. Aleksandra Cieślak, rzeczniczka prasowa KPP w Tomaszowie, 22 kwietnia ok. godz. 12.24 na Placu Kościuszki doszło do kolizji. – Kierująca Volkswagenem 41-letnia kobieta uderzyła w Dacię, kierowaną przez 30-latka. Przyczyną było nieprawidłowe cofanie. Sprawczyni została ukarana mandatem – mówi rzeczniczka policji.
W centrum miasta warto teraz szczególnie uważać – ze względu na zamknięcie mostu na ul. Legionów ruch jest tam bardzo duży. Kierowcom czasem puszczają nerwy.
Tego samego dnia ok. godz.12.42 na ul. Spalskiej 38-letni mężczyzna kierujący Oplem uderzył w BMW, którym kierował 87-letni mężczyzna. Młodszy z nich otrzymał mandat – jak stwierdzili policjanci, nieprawidłowo skręcał.
22 kwietnia niektórzy jeździli pod wpływem alkoholu. Na ul. Chopina został zatrzymany 42-letni kierowca Iveco, mający prawie 0,7 promila alkoholu w organizmie. Także 22 kwietnia, tym razem w Bukowie, na podwójnym gazie rowerem jechał 49-letni mężczyzna. Wydmuchał 1,38 promila. Dostał mandat (bo tak się kończy jazda rowerem pod wpływem). – W sprawie pierwszego z mężczyzn toczy się postępowanie za jazdę w stanie nietrzeźwości – informuje asp. sztab. A. Cieślak.
23 kwietnia ok. godz. 00.52 na skrzyżowaniu ulicy Warszawskiej z Barlickiego miało miejsce zdarzenie, którego konsekwencje są do dziś – nie działa sygnalizacja świetlna w tym miejscu. Co się stało? – 50-letni mężczyzna kierujący Mazdą wjechał w sygnalizację świetlną. Miał 1,38 promila – wyjaśnia rzeczniczka policji. W tej sprawie toczy się również postępowanie. Kierowcy muszą sobie radzić bez sygnalizacji. W pewnym momencie widać, że ruch odbywa się nawet płynniej niż ze światłami, korków jest mniej, jednakże ciężko jest skręcić w lewo i przejść pieszym "na zebrach". Mniejsze korki mogą też wynikać z tego, że kierowcy z powodu braku świateł jeżdżą inną drogą, a nie przez centrum (jeśli nie muszą).
24 kwietnia ok. godz.20.55 w Łazisku policjanci zatrzymali 70-letniego mężczyznę, który kierował Nissanem, mając prawie dwa promile alkoholu w organizmie. Wjechał do rowu.
25 kwietnia ok. godz. 20.41 na ul. św. Antoniego 24-latka kierująca Hondą na skutek niezachowania bezpiecznej odległości uderzyła w Nissana, którym kierował 20-latek. Sprawczyni została ukarana mandatem.
O mały włos nie doszło do tragedii w Teklowie w gm. Ujazd. W niedzielę, 26 kwietnia o godzinie 23.30 doszło do wypadku. – 21-letni mężczyzna kierujący Audi wracał z pracy i ze zmęczenia zasnął, wjechał w drzewo. Sam zawiadomił służby – mówi mł. asp. Natalia Cieślak z KPP. Na miejscu działała policja, pogotowie i strażacy z OSP w Ujeździe. – Kierowca doznał urazu kostki – informuje rzeczniczka. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, udzieleniu kwalifikowanej pomocy przedmedycznej wraz z ZRM osobie poszkodowanej, odłączeniu elektryki w pojeździe. Osoba poszkodowana została przewieziona do szpitala.
Z informacji policji wynika, iż 27 kwietnia w Tomaszowie doszło do stłuczek – na ul. Szkolnej, Browarnej i Jana Pawła II. W Sangrodzu policjanci Ruchu Drogowego zatrzymali 55-letniego mężczyznę, który jechał Dacią, mając ponad 2 promile.
Fot. OSP w Ujeździe



Komentarze