...odbył się w czwartek, 23 kwietnia w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Smardzewicach. Jego zwycięzcą został Filip Kubiak ze Szkoły Podstawowej nr 13 w Tomaszowie Mazowieckim.
Uczestników i gości powitały dyrektorka Katarzyna Wosińska i wicedyrektorka Ewa Dąbrowska oraz Marzena Zrobek, polonistka, inicjatorka i organizatorka konkursu.
Do finałowych zmagań przystąpiło dziesięcioro uczniów z klas siódmych i ósmych z 10 szkół podstawowych z powiatu tomaszowskiego, którzy wygrali wcześniej etapy szkolne. Ich zadaniem było wygłoszenie przemówienia, które miało przekonać słuchaczy, że wybrana przez nich książka oferuje coś, czego nie znajdą nigdzie indziej. Jury w składzie: Jolanta Zabłocka, wicedyrektorka Gminnego Centrum Kultury i Biblioteki Gminy Tomaszów w Smardzewicach, bibliotekarka Anna Zieja i dziennikarka TIT Joanna Dębiec oceniało nie tylko treść wystąpień, ale przede wszystkim oryginalność ujęcia tematu, bogactwo języka oraz siłę przekonywania młodych mówców.
Pierwsze miejsce zajął Filip Kubiak (Szkoła Podstawowa nr 13), na drugim uplasowała się Zofia Sałowska (Szkoła Podstawowa w Smardzewicach), a na trzecim Urszula Mruszczyk (Szkoła Podstawowa nr 14). Wyróżnienia otrzymali: Aleksandra Błaszkowska (SP nr 11), Marcin Tuchowski (ZS w Wiadernie) oraz Maja Zaborowska (SP w Komorowie). Publiczność swoją nagrodę przyznała ex aequo F. Kubiakowi i Z. Sałowskiej. Młodzież dostała dyplomy i nagrody. Dodatkowym bonusem dla zwycięzcy konkursu jest publikacja pracy na łamach naszego tygodnika. Jak nam powiedział Filip, jego pasją jest siatkówka. – Trenuję od około ośmiu lat – mówi nastolatek. Swoją dalszą edukację widzi w I lub II LO w Tomaszowie.
Uroczystość poprowadzili uczniowie Maja Bruszewska i Julian Wiktorowicz. W części artystycznej zaśpiewała Kornelia Żyłka, na akordeonie zagrał Szymon Dróżdż.
Konkurs odbywa się 23 kwietnia z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich. Tomaszowski Informator Tygodniowy jest jego patronem medialnym.
J.D.
I nagroda w konkursie "Przeczytaj, bo warto!"
Szanowna Komisjo Konkursowa, Koleżanki i Koledzy!
Czy zdarzyło Wam się kiedyś pomyśleć, że jakaś książka jest "zbyt dziecinna", zanim w ogóle daliście jej szansę? A co, jeśli właśnie taka historia potrafiłaby Was najbardziej zaskoczyć? Dziś chciałbym opowiedzieć o książce, która zachwyci każdego, kto lubi dobrą zagadkę i ciepły, pełen humoru klimat małego miasteczka. Mowa o "Biurze detektywistycznym Lassego i Mai. Tajemnicy diamentów" autorstwa szwedzkiego pisarza Martina Widmarka. Tę książkę polecam każdemu, bo oferuje coś, czego nie znajdziecie nigdzie indziej! Historia od pierwszych stron wciąga czytelnika w świat tajemnic, niespodziewanych zwrotów akcji i zmusza do myślenia. Kto jest złodziejem? Kto mówi prawdę, a kto tylko udaje niewinnego? Czy potrafilibyście rozwiązać tę tajemnicę szybciej niż bohaterowie? Sprawdźcie to! Podczas czytania sami staniecie się detektywami. Przeanalizujecie wskazówki, zaobserwujecie zachowanie podejrzanych i spróbujecie połączyć fakty. Czy nie na tym polega prawdziwa przygoda z książką?
Valleby to spokojne miejsce, w którym wszyscy się znają. Jednak pewnego dnia dochodzi tam do serii kradzieży bardzo cennych diamentów. Znikają one w tajemniczych okolicznościach, a policja nie potrafi znaleźć sprawcy. Kiedy dorośli rozkładają ręce, do akcji wkraczają Lasse i Maja, para młodych detektywów, którzy łączą spostrzegawczość, odwagę i niezwykłą pomysłowość. To najbardziej podoba mi się w tej książce – sposób, w jaki bohaterowie dedukują, kierując się sprytem i logicznym myśleniem. Zwracają uwagę na szczegóły, analizują zachowanie podejrzanych i wyciągają wnioski. Dzięki temu czytelnik może razem z nimi próbować odgadnąć, kto jest winowajcą. Autor w sprytny sposób wprowadza kilku podejrzanych, przez co nie od razu wiadomo, kto stoi za kradzieżami. W trakcie lektury czytelnik kilka razy zmienia kierunek swojego śledztwa. To sprawia, że czytanie jest bardzo emocjonujące i trudno się od niego oderwać, bo trzyma w napięciu do samego końca. Warto też zwrócić uwagę na przyjaźń między Lassem i Mają. Wspierają się, ufają sobie i pokazują, że razem można osiągnąć więcej niż w pojedynkę. To ważna lekcja dla każdego z nas, że współpraca i wzajemna pomoc są kluczem do sukcesu. Dodatkowym atutem książki jest jej przystępny język. Rozdziały są krótkie, a tekst napisany w sposób zrozumiały i dynamiczny. Dzięki temu książkę czyta się szybko i z przyjemnością. Ilustracje dodatkowo pomagają wyobrazić sobie bohaterów i wydarzenia.
Uważam, że "Tajemnica diamentów" to świetna propozycja dla wszystkich, którzy lubią zagadki kryminalne, tajemnice i niespodzianki. To książka, która nie tylko bawi, ale także uczy logicznego myślenia, cierpliwości oraz wyciągania wniosków. I właśnie dlatego "Tajemnica diamentów" zasługuje na szczególną uwagę! To nie jest tylko kolejna książka detektywistyczna – to opowieść, która potrafi obudzić ciekawość, zachęcić do myślenia i sprawić, że czytelnik naprawdę czuje się częścią zagadki. Dlatego z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć: warto po nią sięgnąć, niezależnie od wieku. Dziękuję za uwagę.
Filip Kubiak, klasa 7, Szkoła Podstawowa nr 13 w Tomaszowie Mazowieckim



Komentarze