W grupie pierwszej III ligi w przedświąteczne dni rozegrane zostały spotkania 24. kolejki. Lechia występowała w roli gościa.
4 kwietnia pojechała do Radomia na pojedynek z Bronią, z którą jesienią w Tomaszowie niespodziewanie przegrała 1:2 (1:1). Tym razem było zupełnie inaczej. Nasi piłkarze w Wielką Sobotę sprawili sobie święta w miłej atmosferze. Wzięli na rywalach srogi rewanż. Podopieczni trenera Grzelaka zdominowali gospodarzy w pierwszej połowie i prowadzili już 3:0. Ostatecznie wygrali jedną bramką, ale odnieśli bardzo cenne zwycięstwo, które daje w miarę spokojną drugą część wiosny.
Broń Radom – Lechia Tomaszów 2:3 (0:3), gole: Szymański (67), Baszłaj (90+2) – Kolasa (7), Gębala (14), Kempski (23).
Skład Lechii: Marcin Żyła – Filip Becht, Marcin Orzechowski, Jakub Król, Krystian Kolasa – Piotr Gębala (86 Maksymilian Bogusławski), Eryk Kaproń (42 Kamil Szymczak), Daniel Chwałowski (72 Mariusz Rybicki), Marcin Pieńkowski (86 Igor Czapla) – Mateusz Kempski, Bartosz Bogus (72 Filip Zawadzki). Trener Bartosz Grzelak, asystent Kacper Giełzak, kierownik drużyny Ryszard Juda.
Jak informuje rzecznik prasowy Dawid Saj, Lechia weszła w mecz z dużą pewnością siebie i już w 7. minucie objęła prowadzenie. Po składnej akcji i wymianie podań piłka trafiła na prawe skrzydło do Kolasy, który zdecydował się na strzał z dość ostrego kąta i pokonał bramkarza gospodarzy.
Podopieczni trenera Grzelaka nie zamierzali się zatrzymywać. W 14. minucie było już 0:2. Po kolejnej zespołowej akcji Gębala z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki.
W 23. minucie lechici dobili Radomian. Po wrzucie z autu w polu karnym Broni zrobiło się zamieszanie, w którym najprzytomniej zachował się Kempski i z linii pola bramkowego wpakował piłkę do siatki.
Po zmianie stron gospodarze ruszyli do odrabiania strat i przez pierwsze minuty próbowali narzucić swoje tempo gry, ale Lechia długo dobrze się broniła. Dopiero w 67. minucie Radomianie dopięli swego. Po rzucie rożnym i zamieszaniu w naszym polu karnym Szymański w sumie przypadkowo i dość szczęśliwie pokonał Żyłę.
Ten gol dodał Broni wiatru w żagle i końcówka spotkania była bardzo nerwowa. Lechia cofnęła się, starając się utrzymać korzystny wynik. Jednak w doliczonym czasie gry gospodarze strzelili kontaktowego gola. Po dobrym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Baszłaj głową skierował piłkę do siatki.
W samej końcówce emocje sięgnęły zenitu i zrobiło się nieprzyjemnie. Po biegowej walce o piłkę Bechta z Patrykiem Jakubczykiem, zawodnik Broni nie wytrzymał nerwowo. Agresywnie odepchnął naszego obrońcę i wdał się w przepychanki z innymi zawodnikami Lechii. Za to zachowanie został ukarany przez sędziego bezpośrednią czerwoną kartką.
Wynik nie uległ już zmianie. Lechia zainkasowała 3 punkty, które utrzymały ją na ósmym miejscu w tabeli i dały solidną już przewagę nad strefą spadkową.
***
Wyniki pozostałych meczów 25. kolejki: Legia II Warszawa – Warta Sieradz 1:1 (0:1), ŁKS Łomża – Ząbkovia Ząbki 3:0 (1:0), GKS Bełchatów – Mławianka Mława 0:1 (0:0), Świt Nowy Dwór Mazowiecki – Olimpia Elbląg 0:1 (0:0), KS CK Troszyn – KS Wasilków 3:2 (0:2), Widzew II Łódź – Znicz Biała Piska 2:3 (1:1), GKS Wikielec – Wigry Suwałki 1:2 (1:1), Wisła II Płock – Jagiellonia II Białystok 0:4 (0:2).
Tabela:
1. Legia II 24 60 65-21
2. Warta 25 55 48-23
3. Łomża 25 52 58-24
4. Wigry 25 46 47-35
5. Troszyn 25 41 62-37
6. Wisła II 24 41 40-37
7. Ząbkovia 25 38 59-47
8. Lechia 25 35 51-40
9. Olimpia 25 33 36-45
10. Jagiellonia II 24 32 30-31
11. Świt 25 31 35-44
12. Broń 25 31 31-45
13. Widzew II 24 30 47-54
14. GKS 25 29 41-52
15. Wikielec 24 26 26-37
16. Mławianka 25 25 39-49
17. Wasilków 25 14 26-59
18. Znicz 24 8 18-79
Rezerwy Widzewa
Mecze dziewiątej kolejki rundy rewanżowej wyznaczone są na nadchodzący weekend. Lechia wystąpi w roli gospodarza. 11 kwietnia podejmie rezerwy Widzewa, z którymi jesienią w Łodzi wygrała 2:0 (2:0) po golach Tkaczyka i Rybickiego. Sobotnie starcie na boisku ze sztuczną murawą przy ul. Nowowiejskiej rozpocznie się o godz. 14.00.
(poż)
fot. www.lechiatm.pl



Komentarze