W lany poniedziałek, 6 kwietnia w gminie Rokiciny tradycję chodzenia po dyngusie z kogutkiem i gaikiem przypomniał Dziecięcy Zespół Ludowy "Kogutek i Spółka". Istnieje on już 7 lat i aktywizuje lokalną społeczność.
– W tym roku zrobiliśmy dyngusa pod kościołem w Rokicinach oraz odwiedziliśmy mieszkańców Jankowa. Wspierali nas druhowie z OSP Janków, rodzice i przyjaciele – mówi Magdalena Pawlik, szefowa zespołu i organizatorka akcji. Takich przedsięwzięć mają więcej.
"Kogutek i Spółka" powstał w 2019 roku przy Gminnym Ośrodku Kultury w Rokicinach. Opiekunami grupy od początku są Magdalena Pawlik oraz akompaniator Marcin Dobruszek. Na co dzień to nauczyciele, którzy w środowe popołudnia z pasją i sercem starają się zaszczepić w najmłodszym pokoleniu, a przez nie i w całej lokalnej społeczności, zainteresowanie kulturą ludową, która w Rokicinach już zanikała.
Obecnie w zespole jest 29 osób. – Dzieci na zajęciach uczą się tradycji i zwyczajów ludowych, poznają pracę i kulturę swoich przodków, uczą się piosenek i tańców ludowych. Bierzemy udział we wszystkich imprezach o charakterze lokalnym. np. piknikach, festynach, dożynkach. Uświetniamy ceremonie w miejscowych parafiach – wyjaśnia Magdalena Pawlik. Podkreśla też, że jest to jedyny dziecięcy zespół ludowy na terenie gminy Rokiciny.
Na spotkaniach dzieci mają różne aktywności i możliwość rozwoju. Są to zarówno zajęcia ruchowe, taneczne, jak i z zakresu wiedzy o tradycyjnych strojach ludowych oraz obrzędach. W strojach ludowych uczestnicy zresztą występują, dając radość swoim rodzicom i dziadkom. Dzieciaki mają organizowane wykopki, pierzawki, kiszenie kapusty, obchody Zielonych Świątków, korowód ostatkowy... Reprezentują gminę na różnych wydarzeniach, biorą aktywny udział w przeglądach folklorystycznych oraz imprezach promujących sztukę ludową. Odbywają się one np. w Lubochni, Łodzi, Radomiu i Kielcach. – Zespół uczestniczy również w akcjach charytatywnych – uzupełnia M. Pawlik. Co ważne, w "Kogutku i Spółce" są również osoby spoza Rokicin.
W ubiegłym roku stowarzyszenie, przy którym działa zespół, otrzymało 25 tys. zł dotacji z Ministerstwa Edukacji Narodowej i przeprowadziło warsztaty folklorystyczne dla dzieci z gminy Rokiciny. Najpierw członkowie zespołu wzięli udział w warsztatach wyjazdowych w Muzeum Wsi Kieleckiej, a następnie zorganizowali podobne dla innych dzieci, podczas których podzielili się zdobytą wiedzą i umiejętnościami w zakresie budowania zagrody przestrzennej, tworzenia lalek motanek, papieroplastyki oraz garncarstwa. W walentynki w br. miała miejsce internetowa premiera coveru "Modlę się o miłość", który w ciągu niespełna tygodnia obejrzano ponad 21 tysięcy razy. W przygotowania zaangażowane było m.in. KGW Rokiciny. Zespół często współpracuje też z innymi organizacjami, m.in. z KGW Popielawy podczas ostatków, KGW Michałów przy warsztatach tworzenia palmy wielkanocnej, OSP Łaznów przy topieniu marzanny i OSP Janków w lany poniedziałek. W środę, 8 kwietnia dla dzieci z "Kogutka" odbyły się warsztaty muzyczne z siostrami Kafar. To uczestniczki festiwalu w Opolu oraz programów telewizyjnych.
Dla Magdaleny Pawlik bardzo istotne jest to, że zespół działa przy ogromnym wsparciu i zaangażowaniu rodziców, Gminnego Ośrodka Kultury w Rokicinach oraz lokalnej społeczności. – Rodzice mają bardzo duży wkład w działania zespołu, wspierają mnie w realizacji kolejnych pomysłów. Organizują pole na wykopki, przygotowują rekwizyty do widowisk, dbają o wszystkie dzieci w zespole – zaznacza.
O ich energii i zaangażowaniu mówi też Paulina Dudek, dyrektorka GOK w Rokicinach: – Czasem ciężko poznać rodziców uczestników innych naszych zajęć, bo tylko przywożą je i znikają. Rodzice dzieci z zespołu "Kogutek i Spółka" interesują się działalnością grupy i pomagają w jej przedsięwzięciach.
W Zarządzie Stowarzyszenia Kogutek i Spółka są: Emilia Agier – prezeska oraz członkinie – Aneta Musiał i Wioletta Latkowska. – Dzięki paniom z zarządu możemy starać się o dodatkowe środki na rozwój zespołu – informuje M. Pawlik.
Dzięki współpracy stowarzyszenia i rodziców udało się stworzyć coś, czego realnej wartości nie da się przełożyć na pieniądze – to wspólnota, w której czuć rodzinną atmosferę, wsparcie i miłość do tradycji.
J.D.



Komentarze