– Zleciliśmy wykonanie dokumentacji przez uprawnionego geologa – mówi nam wójt Sławomir Bernacki. Petycję do wójta gminy Tomaszów Maz. w sprawie objęcia ochroną małych grot złożył jako mieszkaniec radny miejski Piotr Kucharski. – Długo nie musiałem czekać na reakcję. Dostałem profesjonalną i merytoryczną odpowiedź – mówi.
Gmina podjęła temat i zleci przygotowanie dokumentacji przyrodniczo-naukowej, która określi zasady ochrony tego miejsca. – Sprawa będzie prowadzona w uzgodnieniu z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Łodzi. Zależy nam na ochronie tego miejsca, które w ostatnim czasie zostało bardzo zaniedbane. Dla wielu mieszkańców naszej gminy, ale też turystów, to fajna atrakcja na trasie wycieczek pieszych czy rowerowych. Również istotny element bogactwa historycznego i geologicznego regionu. Dlatego ważne jest ustanowienie właściwej formy ochrony przyrody – informuje wójt.
Małe groty znajdują się na terenie administrowanym przez Nadleśnictwo Smardzewice, które nie widzi przeciwwskazań do prowadzenia takich działań. W dokumentacji przygotowanej przez geologa ma zostać przedstawione uzasadnienie. Opisane zostaną walory geologiczne, glebowe, sporządzona dokładna mapa obiektu, jak również przygotowany projekt zasad ochrony i udostępniania. Zakończeniem procedury ma być podjęcie uchwały przez gminę.
Radny Piotr Kucharski wystąpił też do prezydenta miasta z pytaniem o stan prawny gruntów położonych po drugiej stronie Pilicy (dużych) grot nagórzyckich i możliwość wpisania ich do rejestru zabytków. – Po miesiącu dostałem tylko lakoniczną odpowiedzieć, że ze względu na złożoność zagadnień odpowiedź będzie udzielona w możliwie najkrótszym terminie. Minęły kolejne trzy miesiące (w sumie cztery) i nadal nic – mówi radny.
Postanowił więc wziąć sprawy w swoje ręce i przedstawił urzędnikom magistratu gotowe rozwiązanie. – Złożyłem formalny wniosek do projektu budżetu miasta na 2026 r. o zabezpieczenie środków w kwocie 120 tysięcy złotych na zadanie "Przygotowanie kompleksowej dokumentacji w celu wpisania Grot Nagórzyckich do rejestru zabytków oraz ocena wpływu budowy drogi ekspresowej S12 na obiekt" – wyjaśnia P. Kucharski.
Pokazał, na co należy wydać te pieniądze. – 35 tys. zł na audyt prawny i geodezyjny, żeby miasto wreszcie ustaliło, jaki jest stan własnościowy gruntów pod grotami – wylicza. 25 tys. zł (według radnego) ma kosztować ekspertyza konserwatorska, czyli dokument niezbędny, żeby groty zostały uznane za zabytek. Natomiast 60 tys. zł w opinii Kucharskiego pochłonie ekspertyza geologiczno-inżynierska, która oceni realny wpływ budowy i eksploatacji trasy S12 (przez wibracje, zmiany stanów wodnych) na stabilność grot. (fot. Жанна Шпак)
ag



Komentarze