Tomaszowski Związek Hodowców Gołębi Rasowych i Drobiu Ozdobnego, jak co roku od 27 lat, zorganizował wystawę dorobku hodowlanego swoich członków i gości zaproszonych z różnych stron Polski. Prezentacje przygotowano w hali sportowej ZSP nr 2 (gastronomik) w sobotę i niedzielę, 22 i 23 listopada. Wystawa to również rywalizacja hodowców, któremu z nich udało się wyhodować najpiękniejsze okazy.
45 hodowców przywiozło na wystawę gołębie 48 ras. Ptaki oceniało 11 sędziów. Można powiedzieć, że królem pokazu była nasza rodzima rasa – tomaszowski krótkodzioby. Była wystawiana przez czterech hodowców z naszego terenu. Inni, spoza Tomaszowa, tej rasy nie przywożą, bo wiedzą, że nie mają szans w rywalizacji. Popularną rasą wśród hodowców są gołębie ras PDL perłowy i PDL srebrniak. Zaprzyjaźnieni z naszym związkiem hodowcy z Białegostoku i okolic wyspecjalizowali się w rasie krymka białostocka, w odmianach kolorystycznych żółta, czerwona i czarna, ale nasi im nie ustępują.
Organizatorzy dla zwycięzców przygotowali puchary z dedykacjami. Wielu hodowców zabrało do domów po kilka takich trofeów, np. Andrzej Grad (prezes TZHGRiDO) zebrał ich tyle, że musiała mu pomagać trzyletnia wnuczka. Wymienić też wypada: Bogdana Strumiana, Franciszka Żyłkę, Ireneusza Reszkę, Przemysława Jarneckiego, Przemysława Walczaka i Roberta Świderka.
O tym, że tomaszowska wystawa ma już swoją dobrą markę, świadczy fakt, skąd przyjeżdżają wystawcy. Białystok już wymieniłem, spora grupa to łodzianie, byli też hodowcy z: Piotrkowa Trybunalskiego, Brzezin, Skierniewic, Ełku, Warki, Woli Krzysztoporskiej, Opoczna i Góry Kalwarii. Wystawę w ciągu dwóch dni odwiedziło ok. 500 osób. To sporo, ale wpływy z biletów wstępu nie pokrywają kosztów wynajęcia sali, zakupu pucharów i innych kosztów. Członkowie TZHGRiDO dokładają się do nich środkami ze składek członkowskich. Organizacja wystawy to duże wyzwanie logistyczne, nad jej urządzeniem pracują wszyscy członkowie związku. Prezes A. Grad prosił, by wymienić tych najpracowitszych: Ireneusza Reszkę, Andrzeja Głogowskiego i Andrzeja Walickiego.
Pytano organizatorów, czemu nie było na wystawie drobiu ozdobnego i, tak jak w poprzednich latach gościnnie, kanarków czy papużek. Taką sytuację wymuszają ciągle występujące ogniska ptasiej grypy, które nasilają się w okresie jesiennej i wiosennej migracji ptaków dziko żyjących. Pieczę weterynaryjną nad wystawą i poszczególnymi gołębnikami członków związku sprawuje od lat lekarka weterynarii Bożena Olczyk, która do każdego wręczonego pucharu wkładała próbki preparatów pielęgnacyjnych od renomowanego producenta.
TZHGRiDO został zaproszony na podobną wystawę przez hodowców z Płocka. Życzymy im sukcesów w rywalizacji. W wystąpieniu prezesa A. Grada padło wiele ciepłych słów pod adresem naszego tygodnika, dostaliśmy też ceramiczną figurkę gołębia rasy tomaszowski krótkodzioby.
JaPa



Komentarze