tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
AUDI A3 8p 1.9 TDI (03), tel. ...
czytaj dalej »

KUPIĘ każde auto uszkodzone, rozbite lub do ...
czytaj dalej »

NIE MOŻESZ SPRZEDAĆ SAMOCHODU???. Zapraszamy do ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Warto wiedzieć

Jak rozliczyć się z fiskusem?

Od miesiąca można już składać zeznania podatkowe za ubiegły rok. W roku 2009 nie przybyła żadna nowa ulga, żadna również nie uległa likwidacji. Zmieniła się w zasadzie jedynie skala podatkowa, koszty uzyskania przychodu ze stosunku pracy i zasady rozliczania ulgi prorodzinnej.

Ulga na dzieci po nowemu
Ulga na dzieci to hit podatkowy ostatnich lat. Niestety, teraz jest ona mniej korzystna. Przede wszystkim jej limit trochę się skurczył. Z rekordowego poziomu 1.173,70 zł na każde dziecko w 2008 r. zjechał o przeszło 60 zł - do 1.112,04 zł (w 2010 r. limit ulgi jest taki sam). Skąd ta różnica? Limit ulgi to dwukrotność zapisanego w skali podatkowej tzw. podatkowego odpowiednika kwoty dochodu niepowodującego obowiązku zapłaty podatku. Ta kwota się zmieniała. W 2007 i 2008 r. z powodu waloryzacji. W 2009 r. waloryzacji już nie było, zmieniła się za to cała skala. W miejsce trzech stawek - 19, 30 i 40 proc. - pojawiły się dwie stawki - 18 i 32 proc. I tylko jeden rozdzielający je próg podatkowy. Do tego nowy, niższy odpowiednik kwoty dochodu zwolnionego od podatku - 556,02 zł. W ślad za nim spadł też limit ulgi na dzieci.
W czasie rozliczeń z fiskusem za 2009 r. na każde dziecko można zatem odpisać od podatku 1.112,04 zł. Przy dwójce dzieci ten limit podskoczy do 2.224,08 zł, a przy trójce do 3.336,12 zł. Jednak obniżka limitu to nie jest jedyna zła wiadomość związana z ulgą. Jeszcze w zeszłym roku wystarczyło wychowywać dziecko przez choćby jeden dzień, by mieć do odliczenia pełny limit ulgi. Teraz jest inaczej. Limit ustalany jest proporcjonalnie do liczby miesięcy, przez które podatnik wychowuje dziecko. Za każdy miesiąc ma do dyspozycji 1/12 ulgi. Załóżmy, że pani Kowalska urodziła dziecko w październiku. W ramach ulgi będzie mogła odpisać sobie najwyżej 278,01 zł (3/12 z 1112,04 zł za październik, listopad i grudzień). Nie ma przy tym znaczenia, czy dziecko pani Kowalskiej urodziło się 1 czy 31 października. - Tak jest tylko w przypadku rodziców biologicznych. Oni mogą odliczyć sobie cały miesięczny limit według stawki 92 zł 67 gr. Jednak, gdy dziecko zostało w trakcie miesiąca przekazane np. rodzinie zastępczej, to każdemu z podatników przysługuje 1/30 miesięcznej kwoty odliczenia za każdy dzień sprawowania nad dzieckiem opieki - wyjaśnia Halina Szulc, zastępca naczelnika tomaszowskiej skarbówki. - Czyli, jeśli dziecko zostało przekazane rodzinie zastępczej np. 20 marca 2009 roku (nie ma tu znaczenia miesiąc), to do 19 marca ulgę odliczają sobie rodzice biologiczni, a od 20 marca rodzina zastępcza. Dzienna stawka limitu wynosi 3 zł 9 groszy.
Miesięczna stawka limitu obowiązuje też rodziców, których dzieci w ubiegłym roku skończyły osiemnaście lat i nie kontynuowały nauki oraz tych, których dzieci nadal się uczyły, ale w trakcie roku skończyły 25 lat.
W rozliczeniach podatkowych za 2009 r. posiadanie dzieci trzeba udokumentować w formularzu PIT/O. Do tej pory w PIT/O podatnicy podawali tylko liczbę odliczanych dzieci i kwotę przysługującego im w związku z tym limitu odpisu. Wpisanie do PIT-u fikcyjnego dziecka po to, by wyłudzić ulgę, fiskus mógł wykryć dopiero po wezwaniu podatnika na kontrolę. Teraz jest inaczej. Oczywiście podatnik nadal podaje liczbę odpisywanych dzieci i kwotę przysługującego mu w związku z tym limitu ulgi. Musi jednak podać także imię i nazwisko każdego odpisywanego dziecka, a do tego jego PESEL i datę urodzenia. To ma utrudnić ewentualne odliczanie wirtualnych dzieci. W ustawie podatkowej napisano też, że wśród dokumentów, których fiskus może zażądać w czasie kontroli, chodzi przede wszystkim o: odpis aktu urodzenia dziecka, zaświadczenie sądu rodzinnego o ustaleniu opiekuna prawnego dziecka, odpis orzeczenia sądu o ustaleniu rodziny zastępczej lub umowę zawartą między rodziną zastępczą a starostą, zaświadczenie o uczęszczaniu pełnoletniego dziecka do szkoły/na studia.
Komu dokładnie przysługuje ulga na dzieci? Zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) ulga na dzieci przysługuje podatnikowi (płacącemu podatek od dochodów według skali podatkowej ze stawkami 19 i 32 proc., z wyłączeniem przedsiębiorców rozliczających się ryczałtem oraz osób prowadzących działalność gospodarczą opodatkowaną liniowym 19-proc. PIT, a także rolników), który w roku podatkowym: wykonywał władzę rodzicielską, pełnił funkcję opiekuna prawnego, jeżeli dziecko z nim zamieszkiwało, sprawował opiekę poprzez pełnienie funkcji rodziny zastępczej na podstawie orzeczenia sądu lub umowy zawartej ze starostą. To ostatnie to akurat zmiana na lepsze. Do niedawna rodziny zastępcze z ulgi na dzieci nie mogły korzystać. Ulga przysługuje na: dzieci małoletnie, dzieci bez względu na ich wiek, które zgodnie z odrębnymi przepisami otrzymywały zasiłek pielęgnacyjny lub rentę socjalną (renta to nowość), dzieci do ukończenia 25 lat uczące się lub studiujące. Od podatku w ramach ulgi można też odpisać dzieci studiujące za granicą. Jeszcze niedawno w takim przypadku z ulgą był kłopot. Przepisy uwzględniały tylko polskie uczelnie, co wywoływało wiele kontrowersji i protesty rodziców.
Ulga niewykorzystana w danym roku nie przechodzi do odliczenia od podatku za kolejny rok. Jeśli rodzic nie wykorzysta pełnej przysługującej mu ulgi, bo będzie miał za mało podatku, reszta odpisu mu przepadnie.

Ulga na Internet
Ulga za wydatki na dostęp do Internetu pojawiła się w katalogu odliczeń podatkowych ładnych kilka lat temu. Jest rekompensatą dla podatników za podwyżkę VAT za Internet do 22 proc. Z roku na rok z ulgi korzysta coraz więcej podatników. W rozliczeniu za 2009 r. od dochodu można odpisać do 760 zł. To limit na jednego podatnika (w 2010 r. jest taki sam). Niestety, od początku istnienia ulgi limit nie wzrósł nawet o złotówkę. Na szczęście można go zwielokrotnić. Jeśli użytkownikami Internetu są np. małżonkowie i obydwoje ponoszą wydatki za dostęp do sieci we wspólnym mieszkaniu, wtedy obydwoje mogą korzystać z ulgi.
Opłaca się to jednak tylko wtedy, gdy wydatki na dostęp do Internetu są wyższe od limitu ulgi. Jeśli bowiem małżonkowie płacą 760 zł rocznie, to oczywiście mogą obydwoje korzystać z ulgi (z tym że musieliby się podzielić odliczeniem, np. po 380 zł), ale nie ma to większego sensu. Inaczej, gdy płacą za Internet np. 1.200 zł rocznie (100 zł miesięcznie). Wtedy jedno z małżonków będzie mogło odliczyć 760 zł, a dla drugiego zostanie jeszcze 440 zł. Nie ma tu znaczenia, czy rozliczają się wspólnie, czy oddzielnie. Na podobnej zasadzie z ulgi mogą korzystać np. rodzic i jego dziecko (podatnik) albo dziadek z wnukiem (też podatnikiem). Mogą też, jeśli wydatki są wysokie, korzystać i trzy osoby mieszkające w jednym domu bądź mieszkaniu.
„Zwykła” ulga internetowa przysługuje podatnikowi, który ponosi wydatek z tytułu użytkowania sieci w mieszkaniu bądź budynku, w którym mieszka (meldunek nie jest wymagany). Potrzebny jest dowód poniesienia tego wydatku - musi to być zapłacona faktura VAT z imieniem i nazwiskiem podatnika. Na fakturze mogą być wyszczególnione także koszty innych usług świadczonych przez operatora (np. opłaty za telefon), ale koszt dostępu do sieci musi być wyraźnie wyodrębniony.
W ramach ulgi za wydatki na dostęp do internetu nie można odpisywać wydatków, które zostały zaliczone do kosztów uzyskania przychodu. Dzieje się tak zazwyczaj, gdy podatnik prowadzi w swoim mieszkaniu firmę. Internet wpisuje wtedy w koszty działalności firmy.
Jeśli za korzystanie z Internetu płacimy drogą elektroniczną, potrzebne nam będzie potwierdzenie tego na piśmie. Dowodem może być potwierdzenie przelewu czy inny dokument, z którego będzie wynikało, że płacimy za korzystanie z Internetu i ile.

Darowizny
Do odliczenia od dochodu uprawnia darowizna przekazana na cele pożytku publicznego, kultu religijnego i krwiodawstwa. Podatnicy korzystający z odliczenia darowizn są obowiązani wykazać w zeznaniu rocznym kwotę przekazanej darowizny, kwote dokonanego odliczenia oraz dane pozwalające na identyfikację obdarowanego, zwłaszcza jego nazwę i adres. Łączna kwota odliczeń nie może przekroczyć w roku podatkowym kwoty stanowiącej 6 proc. dochodu. Całą sumę można odliczyć w przypadku wsparcia kościelnej działalności charytatywno-opiekuńczej.
Z ulgi na cele krwiodawstwa mogą skorzystać honorowi dawcy krwi, tzn. osoby, które oddały bezpłatnie krew i zostały zarejestrowane w stacji krwiodawstwa. Odliczeniu podlega faktycznie oddana ilość krwi (lub osocza) przemnożona przez kwotę ekwiwalentu. Stawka ekwiwalentu pieniężnego za 1 litr krwi i osocza wynosi 130 zł. Nie może ona jednak przekroczyć 6 proc. dochodu. Aby z ulgi skorzystać, potrzebne jest zaświadczenie ze stacji krwiodawstwa o ilości przekazanej krwi. Odliczenia dokonuje się w zeznaniu PIT-37, PIT-36 lub PIT-28, do którego należy dołączyć załącznik PIT/O.

Ulga na rehabilitację
Ulga dotyczy wydatków na cele rehabilitacyjne oraz wydatków związanych z ułatwieniem wykonywania czynności życiowych niepełnosprawnym. Przysługuje niepełnosprawnym lub tym, którzy mają na utrzymaniu takie osoby (niepełnosprawność musi być potwierdzona urzędowo, poprzez wydanie odpowiedniego orzeczenia). Można odliczyć m.in. wydatki na leki czy koszty utrzymania samochodu, adaptacje i wyposażenie mieszkań dla niepełnosprawnych, koszt pobytu na turnusie rehabilitacyjnym, utrzymanie psa przewodnika itd. Zanim skorzystamy z takiej ulgi, trzeba dowiedzieć się, które z tych wydatków są limitowane, a które nie. Roczny dochód niepełnosprawnego nie może jednak przekroczyć 9.120 zł.

PIT bez kolejek!
Przy składaniu zeznań podatkowych za 2009 rok znacznie więcej osób będzie mogło skorzystać z pośrednictwa Internetu. Bez kwalifikowanego podpisu elektronicznego będzie można przesłać nie tylko PIT-37, jak w zeszłym roku, ale także PIT-36 i 36L oraz PIT-38 i 39. System umożliwiający składanie deklaracji przez Internet działa już od 1 stycznia. Z nowości skorzystają między innymi przedsiębiorcy opłacający podatek na zasadach ogólnych, inwestorzy giełdowi i osoby osiągające dochody za granicą. W tradycyjny sposób muszą się natomiast rozliczać osoby, które za mijający rok opłacały ryczałt od przychodów ewidencjonowanych lub kartę podatkową. Aby złożyć zeznanie przez Internet, trzeba wejść na stronę www.e-deklaracje.gov.pl.
Najczęstsze błędy
Podatki to gąszcz przepisów, a formularze to siłą rzeczy odzwierciedlają. Pomylić się można właściwie na każdym kroku, nie tylko w wyliczeniach. Niektóre błędy - m.in. złe wyliczenia - dyskwalifikują PIT. Do najczęściej popełnianych błędów przez podatników należą też:
- Błędny NIP. Przez pomyłkę wielu podatników zamiast swojego NIP-u wpisuje w zeznaniu NIP pracodawcy.
- Stare formularze. Czasami podatnicy składają zeznania za dany rok na formularzach z lat poprzednich. Wyciągają je z domowego archiwum albo drukują stare PIT-y z Internetu. Niestety, formularze zmieniają się niemal co roku.
- Brak załączników PIT/O i PIT/D. Część podatników korzystających z ulg zapomina, a może nie wie, że jeśli chcą skorzystać z odliczenia, muszą wypełnić ulgowe załączniki PIT/O i/lub PIT/D. Wyliczone w nich kwoty ulg przenoszą do podstawowych formularzy PIT-36 lub PIT-37.
- Błędy rachunkowe.
- Nieuwaga przy przenoszeniu danych. Zdaniem urzędników podatnicy często mylą się przy przenoszeniu do PIT-ów danych z informacji o dochodach, zaliczkach itp., które otrzymują od pracodawców.
- Pominięcie dochodu. To grzech ciężki. Nie ma znaczenia, czy był to zaplanowany krok, próba ukrycia dochodu, czy też zwykła pomyłka.
- Zaniechanie złożenia korekty.
- Źle złożona korekta zeznania. Podatnicy zapominają, że korekta oznacza konieczność ponownego prawidłowego wypełnienia zeznania. W całości! Złożenie nowego zeznania tylko z wypełnionymi rubrykami, w których były błędy, nic nie daje. Na pierwszej stronie PIT-u w rubryce „cel złożenia formularza” należy zaznaczyć kwadracik „korekta zeznania”. Do PIT-u należy też dołączyć pisemne uzasadnienie przyczyn korekty.
- Źle ustalony dochód. Dochód to różnica między przychodem a kosztami uzyskania przychodu. Podatnicy często mylą się w tym odejmowaniu. To poważna pomyłka, bo podatek wyliczony od błędnego dochodu też jest błędny.
- Pominięcie składek na ubezpieczenia. Chodzi o zapłacone w zeszłym roku składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Ich kwoty można znaleźć w informacji o dochodach, którą wręczył nam pracodawca.
- Źle odliczona składka zdrowotna. Spora grupa odlicza pełną składkę na ubezpieczenie zdrowotne, czyli 9 proc. podstawy jej wymiaru. Tymczasem odliczeniu podlega tylko 7,75 proc. Wysokość składki podlegającej odliczeniu trzeba odszukać w formularzach od pracodawców bądź ZUS (PIT-11, PIT-40A). Uwaga! Jest tam też kwota pełnej składki (wspomniane 9 proc.).
- Źle obliczony podatek małżeński. Wspólnie rozliczający się małżonkowie zapominają, że ich podatek liczy się inaczej niż podatek singla. Tu dochód po odliczeniach dzieli się przez dwa, a to, co wyjdzie (podstawa opodatkowania), zaokrągla się do pełnego złotego. Potem oblicza się podatek według skali. Na koniec to, co wyjdzie, mnoży się przez dwa. I to właśnie jest podatek małżeński. Podobnie liczy podatek rodzic rozliczający się wspólnie z dzieckiem, które wychowuje samotnie.
- Źle wyliczony podatek. To poważny błąd. Wiele osób ciągle ma problemy z wyliczeniem podatku na podstawie skali podatkowej. W tym roku dodatkowym kłopotem może być nowa, zmieniona skala podatkowa. Choć z drugiej strony jest nieco prostsza - są tylko dwie stawki, jeden próg podatkowy (którego większość z nas podatników, niestety, nie przekroczy) i dwa przedziały skali. Część podatników jak co roku zapomni jednak pewnie o kwocie wolnej od podatku (jest uwzględniona w skali). Pomylą się w ten sposób na swoją niekorzyść, bo podatek obliczony bez uwzględnienia kwoty wolnej jest wyższy.
- Przekraczanie limitów ulg. Wielu podatników zapomina o tym, że większość ulg podatkowych ma limity, których przekraczać po prostu nie wolno. Tymczasem podatnicy wpisują w zeznaniach (załącznikach) pełne kwoty wydatków, nie patrząc na limity. Fiskus z łatwością wychwytuje takie błędy. Powinien je też wyłapać dobry program do wypełniania PIT-ów.
- Brak dokumentów potwierdzających prawo do ulgi. Dosyć często podatnicy decydują się na skorzystanie z ulgi, mimo że nie mają rachunków, faktur ani dowodów wpłaty na konto potwierdzających poniesienie wydatku na cel objęty ulgą. Ryzykują. Liczą na to, że się uda, że fiskus ich nie sprawdzi. Nie warto. Jeśli sprawdzi - kłopoty murowane.
- Nieaktualne dane. O zmianie adresu, dowodu osobistego, nazwiska należy poinformować fiskusa (składając NIP-3). Podatnicy o tym zapominają.
- Brak podpisu na zeznaniu. To chyba najprostszy błąd z możliwych, ale dyskwalifikuje zeznanie.

Gdzie po informacje?
Jeśli mamy kłopoty z interpretacją przepisów podatkowych, możemy np. skorzystać z usług Krajowej Informacji Podatkowej. Jest to państwowa instytucja, która ma ułatwić życie podatnikom. Nie trzeba wydzwaniać po urzędach skarbowych po to, by wysondować, co na nurtujący nas temat sądzą urzędnicy fiskusa. Dzwoniąc pod numery 0-801 055-055 (z telefonów stacjonarnych) bądź 22 330-03-30 (z telefonów komórkowych), każdy podatnik może uzyskać odpowiedź na dręczące go pytania o podatki. Możne też skorzystać z adresu internetowego - www.kip.gov.pl. Biura KIP działają w Płocku, Lesznie, Toruniu i Bielsku-Białej. Niestety, odpowiedzi udzielane przez KIP nie są tzw. wiążącymi interpretacjami przepisów i, jak to określiło Ministerstwo Finansów, mają charakter ogólny. - Jeśli podatnik chce mieć pewność co do tego, jak jego sprawę potraktuje fiskus, powinien złożyć pisemny wniosek o interpretację wiążącą do Ministerstwa Finansów - mówi Danuta Ogórek, naczelnik Urzędu Skarbowego w Tomaszowie Maz. - My nie udzielamy pisemnych interpretacji, bo nie mamy do tego upoważnienia. Jeśli są to proste sprawy, udzielamy informacji na miejscu.
Ministerstwo przygotowało specjalny formularz wniosku oznaczony symbolem ORD-IN. Można go znaleźć na stronie internetowej resortu: www.mf.gov.pl/podatki/formularze podatkowe/inne. Złożenie wniosku w pojedynczej sprawie to wydatek 40 zł. Mając jednak w ręku korzystną dla siebie wiążącą interpretację, podatnik może być spokojny - fiskus nie przyczepi się do niego, jeśli postąpi zgodnie z tym, co zapisano w interpretacji. A nawet jeśli się przyczepi, to podatnik nie poniesie negatywnych konsekwencji - nie będzie żadnych kar. Na wydanie interpretacji trzeba z reguły poczekać trzy miesiące. W szczególnie skomplikowanych przypadkach - nawet dłużej.
Wniosek o indywidualną interpretację podatnik może złożyć do dyrektora Izby Skarbowej właściwej dla swojego miejsca zamieszkania. Wnioskodawcy mieszkający (lub mający siedzibę) w województwie łódzkim wniosek powinni złożyć do dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu na adres korespondencyjny: Biuro Krajowej Informacji Podatkowej w Lesznie, ul. Dekana 6, 64-100 Leszno.


MarMajs    

Artykuł ukazał się 4-Lutego-2010r.
W dziale dostępne są również artykuły: