tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
SYSTEMY Sygnalizacji Włamania i Napadu, Systemy ...
czytaj dalej »

BIURO RACHUNKOWE - księgi, podatki, ZUS, kadry, ...
czytaj dalej »

WIĘŹBY dachowe, pokrycia, tel. ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Warto wiedzieć

Odporność warta lekkiego ukłucia

- Są już w sprzedaży szczepionki przeciwko sezonowej grypie. Warto się zaszczepić. Dzięki temu wzrośnie nasza odporność, także na świńską grypę, na którą szczepionek jeszcze nie ma - mówią lekarze.
Początek jesieni to najlepszy okres do szczepienia się przeciwko grypie. Nasze organizmy po lecie są dużo silniejsze niż w innych porach roku i łatwiej nabierają odporności na wirusy. W tym roku pojawiło się nam nowe niebezpieczeństwo - grypa zwana świńską. Co prawda, w Polsce nie ma jeszcze szczepionki na tę chorobę, ale lekarze twierdzą, że zaszczepienie się przeciwko zwykłej, sezonowej grypie zapewni nam jaką taką ochronę przed niebezpiecznym wirusem.
Właśnie ruszyła tegoroczna kampania profilaktyczna przeciwko grypie.
- Koniec września i początek października to najlepszy okres do szczepień. Organizm przecież musi zdążyć wytworzyć odpowiednią ilość przeciwciał nim nadejdzie większa fala zachorowań - mówi doktor Patykowski z Poradni Medycyny Rodzinnej. - Co prawda, minimalną odporność nabywa się szybko, już po około 10 dniach, ale pełna jest dopiero po miesiącu. Odporność ta utrzymuje się prawie przez rok. Nie warto więc czekać, aż nadejdzie epidemia.
Akcje szczepienia prowadzone są w naszym kraju od kilkunastu lat. Sporo ludzi jest już przekonanych, że profilaktyka jest tańsza od leczenia, ale to ciągle nie więcej niż pięć procent Polaków.
Ostatni wielki atak grypy mieliśmy przed ośmioma laty. Gdy późną zimą nadeszła epidemia, ludzie rzucili się po szczepionki i doszło do tego, że w aptekach ich zabrakło. Kilka miesięcy później, jesienią 2002 roku, po solidnej nauczce szczepiono się wręcz masowo. Zadziałały nawet przedsiębiorstwa, uznając, że koszt szczepionki szybko zwróci się, gdy zmniejszy się absencja chorobowa. Później to zainteresowanie zaczęło jednak maleć. Analiza akcji szczepień w minionych latach wykazuje, że znaczna część tomaszowian już zapomniała o profilaktyce. Ludzie obudzą się, gdy nadejdzie epidemia.
- Tak to już jest, że ludzie reagują głównie na propagandę telewizyjną - dodaje dr Patykowski. - Jak w wiadomościach powiedzą, że jest grypa, to natychmiast zaczynają się szczepić. Później szybko zapominają, jak niebezpieczna jest to choroba.
W tym roku zainteresowanie szczepieniami może być większe. Jest światowa epidemia grypy zwanej świńską. Gdy przed dwoma miesiącem Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nakazała swoim krajom członkowskim ogłoszenie pandemii grypy typu A/H1N1 - pierwszej globalnej epidemii grypy od 41 lat, wydawało się, że była to decyzja zbyt pochopna. Przypadki zachorowań w Europie były wtedy jeszcze nieliczne. Tymczasem do połowy września tylko w Polsce zarejestrowano oficjalne ponad sto przypadków świńskiej grypy.
Na dziś wirus dotarł już do ponad 160 krajów. Pod koniec sierpnia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała, że grypa A/H1N1 spowodowała śmierć co najmniej 2.185 ludzi na całym świecie, najwięcej - 1.876 w Ameryce Północnej. Na nową grypę zachorowało ponad 200 tysięcy osób. W Europie wirus stał się przyczyną zachorowania ponad 42.557 ludzi i śmierci 85 z nich.
Polacy jednak nie boją się choroby spowodowanej nowym wirusem. Tak przynajmniej wynika z sondażu przeprowadzonego w sierpniu przez GFK Polonia dla Rzeczpospolitej. Aż 72 proc. badanych nie obawia się zarażenia wirusem A/H1N1.
Grypa to jedna z najpowszechniejszych chorób przełomu XX i XXI wieku. Co roku epidemia grypy wędruje przez Europę, jednak w ostatnich latach fala zachorowań była mniejsza niż na przełomie wieków. Epidemii nie było, choć zawsze widoczny był istotny wzrost liczby zachorowań.
Wirus grypy podlega szybkim zmianom antygenowym i dlatego co roku szczepionka musi być aktualizowana dla nowego podtypu wirusa. Co roku zgodnie z zaleceniami WHO między lutym a kwietniem izoluje się wirusy i tworzy szczepionkę obowiązującą na dany sezon grypowy, zawierające szczepy wirusów, które prawdopodobnie będą atakować w danym sezonie. To daje duże prawdopodobieństwo, że organizm uodporni się na nowe zarazki. W końcu lata szczepionka jest gotowa i trafia na rynek. Obecnie w tomaszowskich aptekach możemy kupić np. Influvac i Vaxigrip za 25-30 zł.
- Szczepię się już ponad dziesięć lat i przez cały ten okres nie miałam nawet poważniejszego przeziębienia - mówi Barbara Przybysz, pracownica hurtowni spożywczej. - Jednak wielu moich kolegów to lekceważy, a potem przy huśtawce pogody chodzą usmarkani, kichają, narzekają i w końcu idą na zwolnienia.
Na razie zainteresowanie tomaszowian szczepionkami jest niewielkie. Ludzie częściej dopytują się o szczepionki na grypę świńską. Co prawda już powstała i na początek trafiła do Chin, ale w Polsce nie będzie jej w sprzedaży jeszcze długo. W internecie można wyczytać, że może pojawić się dopiero na świata Bożego Narodzenia.
Tymczasem A/H1N1 to nowy szczep - mieszanka świńskich, ludzkich i ptasich wirusów grypy. Objawy nowej choroby są podobne do towarzyszących grypie sezonowej. Występuje gorączka, osłabienie, brak apetytu, kaszel, a u niektórych osób także katar, ból gardła, nudności, wymioty i biegunka.
- Nie wiemy, jak działa nowa szczepionka, jakie ma skutki uboczne, a przede wszystkim nie wiemy, czy w ogóle działa - dodaje doktor Patykowski. - Obecnie w naszym kraju jest stan niepewności epidemiologicznej, a ewentualny proces rejestracji potrwa długo. Na dziś warto się więc szczepić tym, co jest. Szczepionki zwiększają ogólną odporność organizmu, mogą zatem być pomocne w przypadku wirusa A/H1N1.
Świńska grypa nie jest jedyną w ostatnim czasie, której ludzie się panicznie boją. Ptasia grypa kilka lat temu wywołała na świecie podobną histerię. Również królowały najczarniejsze scenariusze rozprzestrzeniania się wirusa i równie efektownie starano się mu zapobiegać. Ostatnio problem ptasiej grypy jednak przycichł, mimo że wirus ten nie znikł. Ptasia grypa nadal istnieje, tyle że przestano o niej mówić, bo znaleziono nową „globalną zarazę”. Możliwe, że podobnie będzie z obecnie panującym wirusem grypy.
Szczepić może się każdy, kto chce uniknąć zachorowania na grypę sezonową, a powinni przede wszystkim pracujący w tych zawodach, które wymagają szerokich kontaktów z ludźmi. Można do tej grupy zaliczyć pracowników służby zdrowia, handlu, usług, urzędników itp.
Są grupy ludzi, których ze wskazań medycznych wręcz należy szczepić. Należą do nich: osoby powyżej 65. roku życia, cierpiące na choroby przewlekłe (ze szczególnym uwzględnieniem cukrzycy, niewydolności nerek, chorób wątroby, niewydolności układu krążenia, obniżonej odporności i chorób układu oddechowego), mieszkańcy domów dziecka, internatów, domów pomocy społecznej, kobiety w drugim i trzecim trymestrze ciąży, a także zdrowe dzieci w wieku od 6 do 23 miesiąca życia, u których odporność organizmu nie jest jeszcze wykształcona.
Niestety, nie wszyscy nabierają odporności. Skuteczność szczepionek lekarze oceniają na około 98 procent. Nabranie odporności nie zawsze też oznacza, że już w ogóle nie zachorujemy, ale przebieg choroby będzie znacznie łagodniejszy.


(poż)   

Artykuł ukazał się 18-Września-2009r.
W dziale dostępne są również artykuły: