Takiej kradzieży jeszcze w mieście nie było...
 Po kradzieży położono próg z kostki betonowej.
Zaczęło się standardowo. Prezydent wydał decyzję, by na ulicy PCK, jak na dziesiątków innych, zainstalować próg zwalniający. Wnioskowali o to kierowcy i mieszkańcy. Takie zamówienie dla Wydziału Inżyniera Miasta to szybka sprawa. Po kilku dniach w poprzek drogi zainstalowano już tzw. leżącego policjanta i jego oznakowanie. Wystarczyło kilkadziesiąt godzin, by urzędnicy nie mogli wyjść ze zdziwienia. Bez ich zgody w nocy próg zniknął. Najprawdopodobniej nocą ktoś (pewnie grupa osób), wykręcił i tu uwaga... aż 76 śrub wkręconych w asfalt i zabrał "policjanta", wraz z założeniem, wartego 4,5 tys. zł.
- Nie mieliśmy wyboru kazaliśmy zainstalować próg z betonu i kostki - mówi Dariusz Banaś, zastępca naczelnika Wydziału Inżyniera Miasta.
Ten, przynajmniej jak do tej pory, jest nie do ruszenia. Ale zaraz po jego położeniu, zniknęły znaki drogowe informujące o robotach. Podwójną kradzieżą zajęła się policja. Ciekawe czy policjantom uda się namierzyć niestrudzonych miłośników policjantów... leżących.
Nam udało się porozmawiać z osobą, która wie, jaka grupa ludzi "zajęła" się progiem.
Jak powiedział nam informator, młodzi ludzie zrobili to dla żartu, ale również z przekory. Wszyscy mieszkańcy wiedzą bowiem, że PCK i asfaltowy pas drogowy wzdłuż płotu przystani wykorzystywany jest przeważnie w weekendy jako tor wyścigowy. Okoliczni mieszkańcy już przyzwyczaili się do wieczornych pisków opon.
- Co jakiś czas, ale już rzadziej, porównujemy osiągi naszych aut i motocykli. Jest kawałek prostej można się ścigać - mówi młody mężczyzna. - Cała akcja jest zorganizowana. Przy torze łyżwiarskim i na Nowym Porcie stoją czujki. Informują o nadjeżdżających pojazdach i oczywiście radiowozach - dodaje z uśmiechem.
Jak mówią inni w weekendy w to miejsce przyjeżdżają dziesiątki młodzieży. Oprócz wyścigów, są poślizgi, czy bączki.
- Ten próg może już tak bardzo nam nie przeszkadzał, ale zniknął raczej z przekory - mówi informator. - Nie wiem czy na ten betonowy chłopcy znajdą pomysł. Zobaczymy - kończy.
Mieszkańcy są zadowoleni z takiego rozwiązania. - Przecież tu jeżdżą szaleńcy - mówi starszy mężczyzna. - Szkoda tylko, że takiego progu nie położą na Nowym Porcie.
Nie położą, bo nie można. Utarła się bowiem zasada, że na trasie autobusów MZK spowalniacz nie będzie układany. I pozostał długi, szybki kawałek prostej.
|