W poprzednim numerze TIT pisaliśmy o problemach gminnych bibliotek publicznych i o trudnościach, jakie stawiają przed nimi ogólnopolskie programy pomocowe. Okazuje się, że ze względu na wysokie wymagania, które należy spełnić, by zostać zakwalifikowanym, dużo małych placówek nawet nie wysyła zgłoszeń.
A jednak mamy pierwszą bibliotekę gminną, dokładnie z Ujazdu, która przeszła pozytywnie nabór do programu Rozwoju Bibliotek, finansowanego m.in. przez rodzinę Gaetsów.
Projekt zakłada, że do programu mogą wejść tylko grupy placówek z liderem na czele.
- Z początku myślałam, że zgłoszę naszą bibliotekę jako prowadzącą - mówi Teresa Muszyńska, kierowniczka biblioteki w Ujeździe. - Ostatecznie jednak musiałam zrezygnować, gdyż nie byłabym w stanie sprostać wymoganiom.
Chodziło głównie o przedłużenie godzin pracy w trzech filiach - w Ciosnach, Olszowcu i Niewiadowie. - Musielibyśmy zwiększyć zatrudnienie w tych miejscach do trzech etatów, a to na razie niemożliwe - mówi Muszyńska.
Biblioteka została więc zaproszona do partnerstwa przez prowadzącą placówkę z Łasku wraz z bibliotekami z Buczka i Szczercowa.
Już wiadomo, że placówka z Ujazdu otrzyma dwa komputery wraz z urządzeniami wielofunkcyjnymi, personel wyjedzie na trzydniowe szkolenia, kierownik na 10-godzinne.
29 września w Bibliotece Wojewódzkiej w Łodzi odbędzie się inauguracja programu.
Do pierwszego etapu nie przeszła jednak biblioteka w Lubochni z partnerami z Czerniewic, Rzeczycy i Inowłodza. Placówkom zabrakło niewiele punktów i najprawdopodobniej pomoc otrzymają w kolejnych turach. Będzie czas, ponieważ nabór będzie trwał jeszcze przez pięć lat. |