W piątek, 11 września tuż przed godz. 17.00 nad terenem byłego Zakładu Włókien Chemicznych "Wistom" pojawił się czarny dym. Po kilku minutach chmura była już tak duża, że zauważono ją nawet na osiedlu Niebrów. Na miejsce wysłano dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej. Okazało się, że pali się wnętrze zrujnowanego budynku, w którym kiedyś mieścił się magazyn. Paliły się półprodukty plastykowe, opony i śmieci. Strażacy zaczęli gasić pożar, kierując do wnętrza kilka prądów wody. W tym samym czasie na teren Wistomu wjechały dwa wozy OSP. W labiryncie ruin jednak pogubiły się. W końcu ochotnicy stanęli przed zamkniętą bramą. Gdy chcieli już ciąć kłódkę, na miejscu pojawił się ochroniarz z kluczem. Strażacy musieli i tak pokonać jeszcze jedną zamkniętą bramę. Gdy dotarli w miejsce zdarzenia, ogień już został opanowany. Przypuszczalną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez osoby nieznane.
W środę, 16 września strażacy interweniowali niedaleko byłego zakładu. Paliło się wnętrze wieży ciśnień przy ulicy Spalskiej. Na szczęście ogień był niegroźny i szybko go stłumiono.
|