tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
TRANSPORT kontener 6,5 t, winda, przeprowadzki, ...
czytaj dalej »

ARCHITEKT - projekty budowlane i wnętrza, tel. ...
czytaj dalej »

WIDEO-FOTO Garden, cyfrowo, DVD, z VHS na DVD, ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Opinie

 Zatracili się

 

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej najwięcej emocji miał wzbudzić wybór nowego przewodniczącego. Do wyboru jednak nie doszło. Kluby nie zgłosiły nawet kandydatów na tę funkcję. Radę Miejską z miesiąca na miesiąc ogrania coraz większy bezwład i destrukcja. Radni zatracili się tak dalece, że już nie rozumieją sensu swojej misji i celu, któremu mieli służyć, przyjmując na siebie zaszczytny obowiązek sprawowania mandatów.
Zenon Łaski, ubiegając wolę większości radnych, złożył dymisję z funkcji przewodniczącego. Zapewne do końca tej kadencji nie pojawi się na żadnej sesji Rady Miejskiej, choć z woli wyborców jest nadal radnym. Kończy swoją przygodę z samorządem w poczuciu krzywdy, choć najbardziej pokrzywdzonym stało się miasto i jego wizerunek.
Gdyby rezygnacja Zenona Łaskiego z funkcji przewodniczącego nastąpiła w innym momencie, to wybór następcy byłby oczywisty. Dziś jest zbędnym, nikomu do niczego niepotrzebnym gestem. Przed nami jeszcze dwa posiedzenia Rady Miejskiej. Najprościej byłoby utrzymać obecny stan rzeczy, w którym Tomasz Kumek, jako pierwszy wiceprzewodniczący, prowadzi nadal obrady i kończy w listopadzie pracę tego organu. A w końcówce Rada mogłaby zająć się choćby podsumowaniem i analizą własnej, czteroletniej pracy.
Tymczasem mamy kolejną kłótnię o nic i całkowity paraliż 22-osobowego samorządowego ciała. Koalicja PO-Forum-SLD, po rezygnacji Łaskiego (wymuszonej przez PO), praktycznie przestała funkcjonować. By wybrać nowego przewodniczącego, potrzebne było doraźne porozumienie między PiS i PO. Ale poziom nieufności między członkami tych ugrupowań i między wszystkimi w tej Radzie jest już tak ogromny, że najdrobniejsza nawet przeszkoda powoduje koniec rozmów. W tym przypadku poszło o błahostkę. O to, czy kolejna, nie wiadomo komu do czego potrzebna, przerwa w obradach ma potrwać godzinę czy pół godziny.
Członkowie Rady dawno temu przestali słuchać wzajemnie swoich argumentów. W ogóle nie słuchają, kto co ma do powiedzenia. Zapewne dzieje się tak dlatego, że nikt nic ważnego w sprawach zasadniczych do powiedzenia nie ma. Pisząc o „sprawach zasadniczych”, mam na myśli interes miasta. Ten w ogóle nie jest brany pod uwagę. W Radzie i poprzez Radę załatwia się swoje interesy, interesy najbliższych, interesy kolesiów, szczególnie partyjnych. Określenia „dobro publiczne”, „interes miasta” mogą wywołać jedynie uśmiech politowania. Takimi określeniami można się posiłkować jedynie w obliczu włączonych kamer, bo, jak powiedział kiedyś cwany działacz PiS, „ciemny lud to kupi”.
Gdyby radni chcieli uratować powagę mandatów, które sprawują, nie dopuściliby do spektaklu, jaki miał miejsce podczas sesji tydzień temu. Ale oni się zatracili w knuciu, w dywagacjach, w kontekstach, w oszustwie. Szeroka koalicja, która miała wspierać prezydenta w jego działaniach, okazała się nic nie znaczącym balastem. Owszem, przydatnym jedynie w akcie końcowym, gdy dochodzi do ostatecznego głosowania, gdy trzeba uzyskać liczebną przewagę. Spolegliwość wobec decyzji prezydenta nie przyniosła jemu samemu korzyści. Obie strony uśpiły wzajemnie swoją czujność. Problemy wynikające z perypetii z uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowani przestrzennego, z realizacją harmonogramu prac przy projekcie rewitalizacji, z partaczonymi inwestycjami, z zawalonym wnioskiem o środki do Funduszu Spójności, z rozliczaniem ludzi niegodnych, których udział w Radzie kompromitował i ośmieszał to ciało. Żadna z tych porażek nie skłoniła koalicyjnych radnych do przeanalizowania jej powodów. W ogóle analiza, łączenie faktów i strategiczne myślenie to najsłabsza strona tej władzy, nastawionej jedynie na doraźne działania. Z kolei wyjątkowo słaba pod każdym względem opozycja nie wniosła do obrad Rady twórczego fermentu, nie wymusiła starań o podejmowanie tematów istotnych dla funkcjonowania miasta i skuteczne rozliczanie za takie czy inne decyzje.
W efekcie Rada, która u swych początków wydawała się personalnie i merytorycznie najbardziej obiecującym ciałem w piątej, kolejnej, samorządowej kadencji, u swojego schyłku okazała się największą porażką. Czytelnym dla wyborców sygnałem tej destrukcji były perypetie ze sztandarem, którego w istocie nie ma i nie będzie. Przy okazji sztandaru okazało się, że Rada nie potrafi skutecznie zająć się nawet sama sobą. Radni zmarnotrawili dziesiątki godzin na przekonywanie jedni drugich, co ma się znaleźć na sztandarze, żeby godnie reprezentował ich samych. O godności nie mogło być mowy, więc dobrze, że i samego sztandaru, jako nic nie znaczącego symbolu, nie będzie.
Gdyby Rada Miejska, jako ciało, mogła posiadać instynkt samozachowawczy, to lekcja ze sztandarem nauczyłaby ją, że więcej takich publicznych spektakli nie warto urządzać. Jednak 22-osobowe ciało nie posiada instynktu. Każdy walczy tu o swoje i wierzy, że topiąc innych, samemu utrzyma mandat. Do weryfikacji tego sposobu myślenia dojdzie już zapewne w listopadzie.
W obecnej Radzie Miejskiej są dwie, może nawet trzy osoby, które mogłyby i powinny być nadal radnymi. Jednak całokształt poczynań tego organu sprawia, że kolejne wybory dokonają się zapewne przy wyjątkowo niskiej frekwencji wyborczej. To stwarza zagrożenie, że do Rady znów trafią ludzie, którzy zamierzają zadbać o własne interesy, a przy okazji załatwią asfalt i lampy na osiedlu, na którym mieszkają. Niestety, obecni radni nie rozumieją, że ta karuzela to w głównej mierze wynik ich zatracenia.


Agnieszka Łuczak   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 35 (1050) z dnia 3 Września 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
Artykuły


Informator
Warto wiedzieć
Twój TIT
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »

Prenumerata TIT Zaprenumeruj TIT
wprost na e-mail »