Tomaszowskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego chce wprowadzić zakaz zamieszkiwania strychów. Powodem są pożary, wynikające z zaprószenia ognia właśnie pod dachem.
 Tak wyglądało mieszkanie na poddaszu przy pl. Narutowicza po pożarze.
W poprzednich latach, ze względu na brak mieszkań, władze spółki wykorzystywały każdą powierzchnię na mieszkania. W ten sposób wchodzono również na strychy. Wykorzystywano istniejące okna lub montowano nowe, budowano ścianki działowe, zakładano drzwi i był nowy lokal. Ze względu na to, że ich standard w ogromnej większości nie był zbyt wysoki, było małe zainteresowanie takimi mieszkaniami. W znacznej części wprowadzali się do nich ludzie, którzy dotknięci byli różnymi problemami (czytaj nałogi). W konsekwencji mieszkanie bardzo szybko było dewastowane i zamieszkiwane przez wielu „dzikich” lokatorów. Często w takich miejscach, jak informują inni mieszkańcy, odbywają się libacje i burdy. W niektórych przypadkach dochodziło także do przykrych incydentów, podczas których interweniowała policja i strażacy. Tak było w ostatnim przypadku przy pl. Narutowicza. W kamienicy na poddaszu podczas imprezy 23-letni mężczyzna podpalił najprawdopodobniej łóżko. Pożar wybuchł w sobotę, 13 lutego o godz. 1.17. Ewakuowano wszystkich mieszkańców. Tych ze strychu za pomocą drabiny, gdyż ogień odciął im drogę ucieczki. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Sprawca został błyskawicznie wykryty i osadzony w areszcie. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Jednak dla władz TTBS nie jest najważniejsze, co teraz się stanie z tym młodym i nieodpowiedzialnym człowiekiem. Pokrycie strat, czyli wymiana konstrukcji dachowej będzie kosztować ponad 100 tys. zł.
- My staramy się, w miarę możliwości, zapewniać mieszkańcom jak najwyższe poczucie bezpieczeństwa - mówi Artur Marek, prezes TTBS. - Dlatego nakazałem pracownikom sprawdzenie, ile mamy mieszkań na strychu i jakie rodziny w nich żyją. W konsekwencji będziemy chcieli wszystkich wyprowadzić. Przypilnujemy też, aby na poddaszach nie znajdowały się składowiska różnych przedmiotów. Jest to zresztą niezgodne z przepisami przeciwpożarowymi - dodaje.
Strych został już opróżniony w jednej z kamienic przy ul. Polnej, a wejście na niego zamknięte włazem technicznym.
PS Posłowie pracują nad nowelizacją ustawy, która ma pozwolić na dotkliwe karanie lokatorów, którzy swoim zachowaniem narażają innych na niebezpieczeństwo. Rozpatruje się nawet możliwość eksmisji bez prawa do innego lokalu, czyli na tzw. bruk. W Tomaszowie skala problemu jest duża. Praktycznie w każdej kamienicy jest uciążliwy lokator. Nie pomagają ani skargi sąsiadów, ani częste odwiedziny policjantów.
|