tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
OSUSZACZE - wynajem, usuwanie wilgoci, tel. ...
czytaj dalej »

KARDIOLOG dziecięcy prof. doc. dr hab. med. JERZY ...
czytaj dalej »

PARKIECIARSTWO, CYKLINOWANIE - fachowo i ...
czytaj dalej »
 
Aktualności

 Zalew czyściejszy do 2015 r.?

 

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady z 23 października 2000 r., nr 2000/60/WE, zwana Ramową Dyrektywą Wodną nakazuje krajom Unii Europejskiej poprawę stanu ekologicznego wód do 2015 r. Wymogi te rzecz jasna dotyczą również Zalewu Sulejowskiego, którego czystość ma się poprawić dzięki realizowanemu od roku projektowi EKOROB. Jednak póki co efektów jego realizacji nie widać. - Od strony naukowej zostało już wszystko szczegółowo zbadane. Teraz musi przyjść wymiar praktyczny projektu, właściwa koordynacja i konkretne działanie - uważa Bronisław Helman, prezes Stowarzyszenia Dolina Pilicy.
Program EKOROB: „Ekotony dla redukcji zanieczyszczeń obszarowych” jest realizowany od 1 stycznia 2010 r. przez Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie i Międzynarodowy Instytut Polskiej Akademii Nauk Europejskie Regionalne Centrum Ekohydrologii pod auspicjami UNESCO w Łodzi. Całkowity koszt przedsięwzięcia wynosi 1.316.987 euro. Projekt jest współfinansowany przez Komisję Europejską w ramach instrumentu finansowego LIFE+, komponent „Polityka i zarządzanie w zakresie środowiska” - 624.368 euro. 439.197 euro na ten cel przeznaczył Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Projekt obejmuje swoim zasięgiem tereny powiatów: tomaszowskiego, opoczyńskiego i piotrkowskiego. Jego realizacja ma się zakończyć 31 grudnia 2014 r.

Znaleźć sposób na sinice
Azot i fosfor to dwa pierwiastki, które są zmorą Zalewu Sulejowskiego. Ich duże stężenie w wodzie to idealne środowisko dla rozwoju sinic. Głównym źródłem tych związków są nieoczyszczone ścieki i nawozy, które spływają do akwenu. Projekt EKOROB przewiduje redukcję zanieczyszczeń obszarowych i punktowych. - W tym przypadku program rekultywacji nie może ograniczać się jedynie do obszaru samego zbiornika. Musi objąć całą zlewnię rzeki Pilicy i dotyczyć zarówno ograniczenia punktowych, jak i obszarowych źródeł zanieczyszczeń - tłumaczy dr Katarzyna Izydorczyk z Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii w Łodzi.
Według Komisji Ochrony Środowiska Morskiego Bałtyku (znanej również jako Komisja Helsińska - HELCOM), zanieczyszczenia obszarowe stanowią ponad 60% ładunku azotu i fosforu odpływającego z terenu Polski do Morza Bałtyckiego. W przypadku zlewni Pilicy o znacznym zasilaniu wód rzek azotem i fosforem decyduje duży udział terenów rolniczych (około 60%). Szkodliwe związki dostarczane są na pola w formie nawozów mineralnych i organicznych. W wyniku poprzecinania gruntów ornych strumieniami lub rowami melioracyjnymi dochodzi do kontaktu gleb uprawnych z wodami powierzchniowymi. Przyczynia się to do przeniesienia azotu i fosforu z gruntów rolnych do wód powierzchniowych. Proces ten intensyfikuje oranie gruntów do samej krawędzi wód.
Szkodliwe związki trafiają również do wód podziemnych i powierzchniowych ze źle zabezpieczonych składowisk nawozów mineralnych i organicznych. - Należy również pamiętać, że większość obszarów wiejskich jest niepodłączona do oczyszczalni ścieków, a nieczystości odprowadzane są do nieszczelnych szamb lub wylewane są na pola - dodaje dr K. Izydorczyk.

Ekotony,
czyli bufory ochronne
Zanieczyszczenia punktowe można zmniejszyć, budując i poprawiając stan już istniejących oczyszczalni ścieków. Redukcja zanieczyszczeń obszarowych jest znacznie trudniejsza i kosztowniejsza. Pokaźny budżet programu EKOROB pozwolił na stworzenie innowacyjnych rozwiązań, które mają poprawić jakość wody w Zalewie Sulejowskim.
- Wśród wykorzystywanych metod należy wymienić przede wszystkim stosowanie ekotonów, czyli roślinnych pasów pomiędzy gruntami uprawnymi, a wodą powierzchniową. Utrzymywanie i odtwarzanie zdegradowanych ekotonów pozwala na wychwytywanie związków azotu i fosforu (zarówno mineralnych, jak i organicznych) spływających z pól do wody. W wyniku procesów biologiczno-chemicznych, zachodzących w glebie, w roślinach, a także prowadzonych przez mikroorganizmy glebowe następuje redukcja szkodliwych związków przechodzących do wód gruntowych i powierzchniowych - wyjaśnia dr K. Izydorczyk.
Autorzy projektu, tworząc strefy ekotonowe, chcą również pokazać jak można pogodzić ochronę środowiska z potrzebami społeczeństwa. Planowane działania mają na celu zintegrować strefy roślinne z infrastrukturą rekreacyjną (pomosty, kładki, miejsca parkingowe).
Strefy ekotonowe nad Zalewem Sulejowskim powstają na razie w czterech miejscach. Dwa stanowiska są w Barkowicach oraz po jednym w Zarzęcinie i w Swolszewicach Dużych. Analiza gleby, zbiorowisk roślinnych, osadów rzecznych oraz wód powierzchniowych, a także monitoring wód gruntowych - tak wygląda zakres prac wykonywanych przez naukowców w tych czterech miejscowościach. Strefy ekotonowe w obrębie zbiornika będą stanowiły poligony demonstracyjne wykorzystywane do szkoleń specjalistów, uczniów, studentów i społeczności lokalnej oraz do prezentacji możliwości wprowadzenia proponowanych działań na innych obszarach.
Do końca 2011 r. przewidziane jest zakończenie budowy stref ekotonowych.

Z udziałem mieszkańców
Jednym z elementów realizowanego projektu ma być włączenie do działania społeczności lokalnej: władz samorządowych, stowarzyszeń oraz szkół i mieszkańców terenów położonych nad zalewem. Autorzy programu EKOROB upatrują w nich tzw. platformę interesariuszy, którzy wymienialiby doświadczenia i wiedzę na temat nowych inicjatyw ekologicznych. Tyle, że sami z siebie nie podejmą takiego dialogu. Potrzebna jest inicjatywa ze strony zespołu realizującego projekt, który powinien koordynować takie działania. Pierwsza próba podjęcia szerszej dyskusji miała miejsce 16 listopada 2010 r. w Łodzi w siedzibie MI PAN ERCE pod auspicjami UNESCO. Czyli prawie rok po tym jak ruszył projekt. W tym spotkaniu brał udział Bronisław Helman, prezes Stowarzyszenia Dolina Pilicy. - Niestety powiat tomaszowski był tam bardzo skromnie reprezentowany. Zresztą inne powiaty też nie przysłały dużych delegacji. Nie było decydentów, którzy przekazaliby stanowiska w tej sprawie. Właściwie to nic nowego się tam nie dowiedziałem. Już trzeci raz miałem okazję wysłuchać założeń merytorycznych programu EKOROB. Swoją prezentację przedstawił kierownik merytoryczny projektu prof. Maciej Zalewski. Zabrakło rzeczowej dyskusji na temat wdrażania tego programu. Potrzebna jest koordynacja działań już w terenie, na poziomie społeczności lokalnych. Wiadomo nie od dziś, że główny problem tkwi w zmniejszeniu emisji do akwenu szkodliwych związków fosforu i azotu. Strategie już są opracowane, teraz trzeba uświadamiać ludzi i pokazać im, jak mogą się przyczynić do poprawy jakości wody w Zalewie Sulejowskim - mówi B. Helman.

Kampania ekologiczna
Koordynatorzy projektu zapowiadają kampanię ekologiczną (już od roku). Zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej na program edukacyjny została zarezerwowana kwota 80 tys. euro, która ma być wykorzystana do końca 2014 r. Te pieniądze będą przeznaczone m.in. na organizację spotkań, opracowanie materiałów merytorycznych, lekcje dla dzieci i młodzieży wraz z materiałami edukacyjno-promocyjnymi. Planowane jest także wydanie folderu informacyjnego, zajęcia praktyczne dla uczniów, kursy specjalistyczne, konsultacje z lokalnymi społecznościami oraz szkolenia dla samorządów.
W sumie 10 spotkań informacyjno-edukacyjnych dla społeczności lokalnej, 5 spotkań w szkołach oraz 5 spotkań dla mieszkańców miejscowości położonych w otoczeniu Zalewu Sulejowskiego. Tak wygląda program kampanii edukacyjnej EKOROB. Całkiem nieźle, tylko, że na razie z pieniędzy przeznaczonych na edukację powstała tylko strona internetowa projektu: www.ekorob.pl.
10 stycznia w Bukowcu nad Pilicą odbyło się walne zebranie członków Stowarzyszenia Dolina Pilicy, na którym miał się zjawić przedstawiciel ERCE z Łodzi i przedstawić sprawozdanie z przebiegu prac programu EKOROB w 2010 r. - Niestety ostatecznie nie dojechał. Szkoda, bo byli na zebraniu burmistrzowie i wójtowie gmin leżących nad zalewem. Była więc okazja do rzeczowej dyskusji. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie dojdzie do takiego spotkania i w końcu określimy jakiś wspólny kierunek działania. Trzeba jak najszybciej ruszyć z programem edukacyjnym, bo jeśli będziemy dalej stać w miejscu, to nie wiem, czy zdążymy wypełnić nakazy Ramowej Dyrektywy Wodnej - kończy prezes Stowarzyszenia Dolina Pilicy.


Adrian Grałek   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 5 (1072) z dnia 4 Lutego 2011r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator