Jestem jednym z tych, którym zachciało się hali sportowej w Ludwikowie. W numerze TIT z 19.02.2010 r. pani redaktor A. Łuczak przedstawiła artykuł „Ciepło, cieplej... drożej”, w którym omówiła koszty utrzymania szkół w naszym mieście. Szkoła mała, jednozmianowa, w której pracują głównie nauczyciele dyplomowani zawsze będzie droga, a to wynika ze sposobu naliczania subwencji oświatowej.
Jak można porównywać dane dotyczące kosztów mediów w 2008 i 2009 roku, skoro hala została oddana do użytku w maju 2008 r. a praktycznie funkcjonować zaczęła od września. Logiczne, że opłaty za energię i opał znacznie wzrosły w ubiegłym roku. Dodam, że dochody z wynajmu obiektu w tym samym czasie wzrosły aż o 400%.
Od poniedziałku do piątku pomiędzy godziną 15 a 21 z hali korzysta osiemnaście różnych podmiotów. A że była taka grupa ludzi, którym zachciało się hali sportowej w Szkole Podstawowej nr 7, w placówce, w której przez 45 lat młodzież nie wiedziała co to sala gimnastyczna, to tylko chwała - pozdrawiam przy okazji i szczęść Boże. Jesteśmy dumni, że obietnice wyborcze dzięki nam zostały przynajmniej tu zrealizowane. Zarówno szkoła, jak i przedszkole na tym osiedlu powstały przy społecznym udziale ludwikowian - dobrze, aby pamiętano o tym, próbując podważyć sens ich istnienia.
Z poważaniem
Janusz Niemczyk
(były dyrektor SP 7) |