
W ramach letniego salonu sztuki w Muzeum im. Antoniego hr. Ostrowskiego od minionego czwartku, 19 sierpnia można oglądać wystawę malarstwa Pawła Jetona (na zdjęciu) zatytułowaną „Pejzaże nadpilickie”. Na wernisaż i spotkanie z autorem kilkudziesięciu pokazywanych obrazów przyszło sporo publiczności. Byli też koledzy Jetona - policjanci, bo pan Paweł jest emerytowanym policjantem. Malarstwo jest tylko jedną z jego pasji, którą tak na serio zajął się, gdy przeszedł na emeryturę. Wcześniej kleił modele z kartonu, fotografował. Jest też melomanem. - Malarstwo było częścią mojego zawodu, służąc w policji rysowałem portrety pamięciowe przestępców - wyjaśniał podczas wernisażu. Robił to dobrze i co ważne skutecznie, bo wielu łotrzyków trafiło za sprawą tych portretów za kraty. Dzisiaj w policji rysownika zastępuje komputer, ponoć równie skuteczny jak Jeton. Autor wystawy od roku jest członkiem Stowarzyszenia Amatorów Plastyków (współorganizatora wystawy). Wejście do SAP ma ostre, bo już w postaci indywidualnej wystawy. Wcześniej brał udział we wszystkich wystawach zbiorowych. Jest też w zarządzie stowarzyszenia, gdzie pełni funkcję sekretarza. Jego ulubione tworzywo to karton, który pokrywa farbami wodnymi: akwarelami, gwaszem, akrylem. Jak sam mówi, maluje z fotograficzną dokładnością, co zresztą widać na wystawionych pracach. Tematyka jak w tytule wystawy. Pilica i Nadpilicze, od Zalewu Sulejowskiego do Inowłodza. Możemy oglądać pejzaże z różnych pór roku. Uwagę zwracają, nie wiedzieć czemu powieszone w kąciku sali, nocne widoki na kościółki w Spale i w Inowłodzu. Widzów wchodzących do sali ekspozycyjnej wita bardzo realistyczny autoportret artysty. Wystawę można oglądać do końca wakacji.
|