Rzeczyca. We wtorek odbył się II Festiwal Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej. Jurorom przewodniczyła Danuta Błażejczyk.
 Indywidualność festiwalu Mateusz Wiśniewski.
Czternastoletni Mateusz Wiśniewski po Grand Prix i Złotego Łabędzia przyjechał do Rzeczycy aż z Rypina w woj. kujawsko-pomorskim. Trzeba było słyszeć, jak śpiewa słynny przebój Franka Sinatry ?My way?, z polskim tekstem ?Szczęście jest we mnie?, żeby wiedzieć, co to takiego ten rzeczycki festiwal. Antoni Socha, dyrektor festiwalu i rzeczyckiego GOK, głównego organizatora, zapowiedział kiedyś, że spróbują dorównać ?Tomaszowskiej Wiośnie?. No i próbują. Z powodzeniem.
Marta Czerska, muzykolog, instrumentalistka i wokalistka, która przyjechała z Londynu, by poprowadzić festiwal w Rzeczycy, wśród celów tej imprezy wymienia szansę prezentacji dorobku śpiewających młodych artystów, popularyzację wartościowego pod względem muzycznym i literackim materiału repertuarowego dla dzieci i młodzieży, promocję działalności instruktorów i nauczycieli zajmujących się formami wokalnymi, wreszcie wyłonienie najlepszych wokalistów. Wójt Marek Pałasz twierdził, że chce wyrównać szanse młodzieży wiejskiej i miejskiej.
Obok Danuty Błażejczyk w jury festiwalu był chórmistrz z Zespołu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego Bogdan Bzowski i muzyk, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Rawie Mazowieckiej Grzegorz Klimczak. Starostwo tomaszowskie reprezentowali Agnieszka Bieniek i Bogdan Kącki.
Po majowych eliminacjach do finałowego konkursu i zarazem koncertu dopuszczono 30 wykonawców. Można było spokojnie myśleć o wyrównanych szansach, słuchając i oglądając najmłodszą wokalistkę, sześcioletnią Olę Kocik z Rawy Mazowieckiej. Eliminacje wyłoniły naprawdę najlepszych. Nawet wśród tych najmłodszych większość wie, że będzie kiedyś śpiewała zawodowo. Niektórzy to laureaci licznych konkursów i festiwali, nie tylko krajowych. Choć są i tacy, jak Natalia Surosz z tomaszowskiego MDK-u, wychowanka Anny Grabek, która zarzeka się, że wyłącznie dla przyjemności wygrała rok temu ?Tomaszowską Wiosnę?. Sympatię budziły dzieciaki, które stawiały na swój największy atut, wiek w okolicach 10 lat!
Niebywały klimat festiwalu w Rzeczycy stwarzały rodzinne ?grupy wsparcia? wykonawców, ekipy rówieśników, dopingujące wykonawców ?z naszej klasy?. Nie brakło dramatycznych momentów, gdy to zablokowana przez wypadek w Sochaczewie droga wstrzymała wykonawców, jadących do Rzeczycy spod Torunia. Poczekano chwilę, zdążyli!
Niezbędne przerwy wypełniły minirecitalami Danuta Błażejczyk i Marta Czerska.
Indywidualnością festiwalu, wartą Grand Prix, Złotego Łabędzia i innych nagród, okazał się wspomniany już Mateusz Wiśniewski.
W grupie młodszej wyróżniono ostatecznie Olę Kocik i Maksymiliana Miszczyka. Trzecie miejsce zdobyli razem Magda Marchewa i Piotrek Zubek. Drugie - Iga Grzejszczak, pierwsze - Patrycja Pązik z Zawad, która zdobyła też nagrodę publiczności, śpiewając piosenkę swojej imienniczki, Patrycji Markowskiej pt. ?Świat się pomylił?.
Wśród starszych wykonawców wyróżniono Kamilę Lipińską i Malwinę Ozimską. Trzecie miejsce dostał Michał Wiśniewski (starszy brat Mateusza) za przypomnienie starego przeboju ?Szykiem mody jest dziewczyna ma?, drugie - Ola Madziar z Łodzi, pierwsze - tomaszowianka, Dominika Zając.
Rzeczycki festiwal, a przynajmniej jego finał, odbywa się w czasie, gdy uczniowie czekają już tylko na ostatni w roku szkolnym dzwonek. To może być w przyszłości najlepsza, na taki właśnie czas, impreza.
|