Czwarta kolejka w czwartej lidze łódzkiej
 Tych piłkarzy bardzo brakowało w Cielądzu. Od lewej Kamil Szymczak, po prawej Klaudiusz Ząbecki i z tyłu Kamil Cyran.
Piłkarze KP RKS Lechia, którzy pierwszy sezon grają w czwartej lidze, w ubiegłą środę pokonali innego beniaminka Włókniarza Zgierz. W minioną niedzielę wybrali się Cielądza na pojedynek z kolejnym beniaminkiem i tym razem dostali zimny prysznic.
Orlęta Cielądz – Lechia 1923 1:0 (1:0), gole: 1:0 Gwiazdowicz (22).
Skład gości: Jakub Skrzypiec – Tomasz Barański, Andrzej Dolot, Kamil Cyran (28 Klaudiusz Król), Marcin Lusek – Artur Przygodzki (65 Damian Szymański), Radosław Karp, Michał Tonowicz, Cezary Łysakowski (75 Jakub Kowalski) – Bartłomiej Kawecki, Kamil Kubiak. Trenerzy Krzysztof Pawłowski i Robert Chmielewski.
Wyprawa do Cielądza była dla lechitów wyjątkowo nieudana. Trenerzy mieli trochę problemów z ustaleniem drużyny. Ciągle brakuje Kamila Szymczaka, a zabrakło też naszego najlepszego strzelca Michała Nowackiego. Nadal nie trenował Bartek Jeske. Łysakowski grał z bandażem na głowie.
Początek meczu nie zapowiadał jednak późniejszej porażki. Tomaszowianie pojawili się na boisku skoncentrowani i z animuszem zabrali do gry. Szybko też zyskali lekką przewagę i przeprowadzili kilka ciekawych akcji, z których dwie mogły przynieść bramki. Jednak po kwadransie gra się wyrównała i gospodarze zaczęli atakować coraz śmielej. Zmusili dwukrotnie Skrzypca do interwencji.
W 22 minucie następuje brzemienna w skutkach strata piłki przez Karpia. Orlęta wyprowadziły błyskawiczny atak i przy biernej postawie naszych obrońców Gwiazdowicz strzelił gola. Jak się później okazało, była to jedyna bramka meczu.
W niedzielę Lechia zupełnie nie przypominała drużyny, która wygrała dwa poprzednie pojedynki. Z czasem tomaszowianie grali coraz gorzej, a przed utratą kolejnych bramek uratował ich Skrzypiec, broniąc w nieprawdopodobnych wręcz sytuacjach.
Po przerwie obraz gry zbytnio się nie zmienił. Lechici niby atakowali, dążyli do wyrównania, ale ich działania były dziwnie anemiczne. Brakowało szybkości i pomysłu na grę. Obie strony przeprowadziły kilka ciekawych akcji, ale wynik nie uległ zmianie. W końcówce pojedynek przemienił się w bezładną kopaninę, co chwila przerywaną faulami.
– W Cielądzu pokazaliśmy, jak nie należy grać w lidze. Na boisku widać było walczących piłkarzy, ale zabrakło drużyny. Choć byliśmy zespołem bardziej poukładanym, to nie potrafiliśmy zagrać zespołowo na tyle, by rozklepać obronę gospodarzy – mówi trener Krzysztof Pawłowski. – Po stracie bramki musieliśmy zmienić ustawienie na bardziej ofensywne, a tym samym osłabiliśmy obronę, co przydało pracy bramkarzowi. Skrzypiec był niewątpliwie najlepszym zawodnikiem meczu. Oni grali prostą piłkę do przodu i uruchamiali szybkiego napastnika, który mocno mieszał. My graliśmy zbyt koronkowo jak na tak małe boisko i nic się nam nie udawało. Nie dość, że graliśmy słabo, to jeszcze zupełnie bez szczęścia. Gdybyśmy wykorzystali choć dziesięć procent setek, które mieliśmy, to wynik byłby zupełnie inny. Rywal nie należy do silnych, a potrafił zdobyć trzy punkty. Taka jest piłka nożna.
W niedzielę dość szybko opuścił boisko Cyran i znóew należało przestawić drużynę. Doznał on kontuzji kolana. Jak długo będzie pauzować, jeszcze nie wiadomo. Trenerzy mają kolejny problem przed zbliżającymi się meczami.
***
Pozostałe wyniki czwartej kolejki: UKS SMS II Łódź – ŁKS II Łódź 1:0 (0:0), WKS Wieluń – Widzew II Łódź 0:1 (0:1), Omega Kleszczów – Zjednoczeni Stryków 2:0 (0:0), Unia Skierniewice – Włókniarz Konstantynów Łódzki 0:0, KS Paradyż – Zawisza Rzgów 0:1 (0:1), Pogoń-Ekolog Zduńska Wola – Woy Bukowiec Opoczyński 0:3 (0:0), Włókniarz Zgierz – Boruta Zgierz 1:3 (1:1), Zawisza Pajęczno – Warta Działoszyn 0:0.
Tabela:
1. Omega 4 12 13-2
2. Woy 4 10 9-2
3. Zjednoczeni 4 9 5-2
4. Zawisza Rz. 4 9 5-3
5. Zawisza P. 4 7 5-6
6. Widzew II 4 7 5-6
7. Paradyż 4 6 8-4
8. Lechia 4 6 7-5
9. Orlęta 4 5 4-5
10. ŁKS II 4 4 5-5
11. Pogoń-Ekolog 4 4 6-9
12. Boruta 4 4 5-8
13. Włókniarz K. 4 4 6-11
14. Unia 4 3 2-4
15. Włókniarz Z. 4 3 6-9
16. WKS 6 3 3-6
17. UKS SMS II 4 3 2-8
18. Warta 4 2 3-5
Teraz Lechia zagra dwa mecze przed własną publicznością. W piątej kolejce w sobotę (4 września) na stadionie OSiR przy ul. Nowowiejskiej podejmować będzie Pogoń-Ekolog ze Zduńskiej Woli. Początek pojedynku o godz. 17.30.
Szósta kolejka rozegrana zostanie już 8 września. W środę o godz. 17.00 tomaszowianie zmierzą się na własnym boisku z Borutą Zgierz.
|