tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
KUPIĘ każde auto uszkodzone, rozbite lub do ...
czytaj dalej »

AUDI A3 8p 1.9 TDI (03), tel. ...
czytaj dalej »

ŚWIADECTWA ENERGETYCZNE-TANIO, ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Teren

 Wieś, której nie było...

 

Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że w gminie Ujazd jest malutka miejscowość o nazwie Kolonia Ujazd. Choć pojawiła się na mapie administracyjnej niedawno, w świadomości mieszkańców istniała od kilkudziesięciu lat. Z tą rozbieżnością wiązały się poważne problemy.
Obecnie w Koloni Ujazd mieszka około 30 rodzin. Podlega ona sołectwu Stasiolas. Niedawno dopiero ustawiono nowe znaki informujące o miejscowości i wyprostowano wszystkie nieścisłości w dokumentach. Bo choć mieszkańcy dawno wiedzieli gdzie mieszkają, dla urzędników nie było to takie pewne. Ludzie mieli wpisane w dowodach osobistych miejsce zameldowania Kolonia Ujazd, nazwa występowała również w innych dokumentach, a tymczasem na mapie i na drogach takiej wsi nie można było znaleźć.
- Każdy wiedział, że to Kolonia Ujazd, jednak oficjalnie przyłączona ona była do Stasiolasu, nazywano ją również Przedmieście Ujazd - mówi Tadeusz Woźniak, sołtys Stasiolasu.
A wszystko przez to, że przez blisko 80 lat urzędnicy nie uregulowali aktów prawnych związanych z nazwą wsi. Okazało się, że w przedwojennym opracowaniu kartograficznym Wojskowego Instytutu Geograficznego w Warszawie jest w tym miejscu mała wieś o nazwie Kolonia Ujazd.
Do tej wsi nikt nie mógł trafić. Gdzie jest położona, nie potrafili wskazać również mieszkańcy gminy. Nie prowadziły do niej żadne znaki. Mieszkańcy Kolonii Ujazd w końcu zaczęli ostrą batalię o przywrócenie nazwy miejscu ich zamieszkania. Toczyli rozmowy z władzami gminy, ale bez większych skutków.
Nieoznakowanie wsi stwarzało nieraz sytuacje niebezpieczne. Pewnego dnia do Kolonii Ujazd została wezwana karetka. Jej kierowca kluczył bezskutecznie po okolicy i wsi nie znalazł. W odpowiednim kierunku ratowników skierował dopiero sołtys Tadeusz Woźniak. Mieszkańcy nie kryli wtedy oburzenia, ale i wskazywali inne utrudnienia.
Teraz ma już być lepiej. - Wyprostowaliśmy wszystkie nieścisłości - mówi Włodzimierz Goździk, wójt gminy Ujazd. - Ustawione zostały tablice informacyjne, domom nadano numery.


war   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 45 (1008) z dnia 12 Listopada 2009r.