
Tu nikt nikomu nie zagląda w metrykę, nie pyta, jaką skończył szkołę czy gdzie pracował. Ważne jest zupełnie co innego. Łakomość poznawania świata i jego zawiłości, rozwijanie zainteresowań, nawiązywanie przyjaźni (lub choćby znajomości), wspólne dbanie o dobrą kondycję i - przede wszystkim - aktywne spędzanie wolnego czasu. To główne dewizy tomaszowskich seniorów należących do Uniwersytetu Trzeciego Wieku. W tym nawale zajęć, sekcji i kół zainteresowań potrafią jednak znaleźć czas także na zabawę. W poniedziałek, 30 stycznia blisko setka osób (byłoby ich znacznie więcej, ale część seniorów od wyjścia z domu odstraszyły tym razem panujące ostatnio arktyczne mrozy) bawiła się w restauracji ?Alabastro? na kolejnym już balu karnawałowym. Bal był, jak to zwykle u seniorów z TUTW, dla przebierańców. Po peerelowskich i egzotycznych klimatach w latach ubiegłych tym razem wybrano klimat lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Największą fantazją i znajomością rzeczy w przygotowaniu strojów wykazały się oczywiście panie (choć i niektórzy panowie stanęli na wysokości zadania). Nie zabrakło strusich i pawich piór, futerek z lisa służących za kołnierze, sznurów pereł, sztucznych kwiatów we włosach i przy fantazyjnych kapeluszach, zwiewnych sukien, frędzli, a także symbolu kobiety wyzwolonej - cienkiego papierosa w długiej fifce.
Tańce i muzyka były już bardziej współczesne. Jak zawsze o dobre humory i nastrój na parkiecie dbał zespół ?The Sailors Bend? Tadeusza Kędziory.
Przed rozpoczęciem balu życzenia i kwiaty otrzymało siedmiu styczniowych jubilatów. Wspólne świętowanie urodzin członków TUTW to też już tradycja. Tortem urodzinowym podzielili się wszyscy uczestnicy spotkania. |