W ostatnich dniach nie doszło do żadnego wypadku. Niestety, zmarł mężczyzna potrącony w zeszłym tygodniu na K-8. Policjanci interweniowali przy dziesięciu kolizjach.
We wtorek, 17 stycznia doszło do bardzo poważnego wypadku na krajowej ?ósemce? na wysokości Łaziska. Kilka minut po północy 39-letni mężczyzna przechodził przez trasę. Z niewyjaśnionych przyczyn wszedł prosto pod ciężarowe volvo. W bardzo ciężkim stanie trafił do tomaszowskiego szpitala. Zmarł kilka dni później.
W tym tygodniu, na szczęście, policjanci nie odnotowali żadnego wypadku. Było jednak kilka stłuczek, które skończyły się na uszkodzeniach pojazdów i mandatach.
W czwartek, 19 stycznia doszło do trzech kolizji.
O godz. 15.20, 40-latka jechała nissanem ulicą Wysoką. Skręcając w lewo w ul. Dębową nie spojrzała w lusterko, a w tym momencie wyprzedzało ją audi. Doszło do zderzenia.
O godz. 16.55 na ulicy Farbiarskiej 60-letni obywatel Niemiec, jadąc volvem nie zatrzymał się przed znakiem stop i wyjechał na ul. Legionów. Doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym polonezem.
Sprawcą kolejnego zdarzenia był pijany 59-latek. O godz. 16.20 wyjechał z ul. Polnej na skrzyżowanie z Jerozolimską. Zderzył się z toyotą, odbił się od niej, wjechał w znak drogowy i... odjechał. Policjanci zatrzymali go kilka ulic dalej. Wydmuchał ponad dwa promile alkoholu.
Dzień później, 20 stycznia doszło do czterech kolizji.
O godz. 9.25 w Spale na ul. Mościckiego 39-letni kierowca ciężarowego volvo rozdarł przyczepę. Jak zeznał, w pewnym momencie zauważył jadący z przeciwka pług. By się z nim bezpiecznie minąć, zjechał na prawe pobocze. Gdy pojazdy były na jednej wysokości, kierowca volvo poczuł mocne szarpnięcie. Zatrzymał się i wyszedł z pojazdu. Zauważył, że zawadził przyczepą o drzewo. Policjanci uznali, że to kierowca był sprawcą zdarzenia, gdyż nieprawidłowo wymijał się z innym pojazdem. Chcieli go ukarać mandatem. Ten jednak go nie przyjął. Sprawa trafi do sądu.
O godz. 11.30 w Komorowie na drodze W-713 w tył bmw wjechał toyotą 33-letni mężczyzna.
Pół godziny po godz. 17.00 na K-8 w Jakubowie, 31-latek najechał fiatem na wyrwę w jezdni. Niespełna dwie godziny później na tej samej dziurze fiata uszkodził 19-latek.
W sobotę, 21 stycznia o godz. 11.05, 34-letnia kobieta wyjechała oplem z ul. Długiej w Grota-Roweckiego. Doprowadziła do zderzenia z seatem, za kierownicą którego siedział 33-latek.
Do ostatniego zdarzenia doszło w poniedziałek, 23 stycznia na skrzyżowaniu ul. Grota-Roweckiego z Nowowiejską. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 27-latek, jadąc volkswagenem ul. Grota-Roweckiego w kierunku ronda, skręcał w lewo do jednego ze sklepów. Wymusił pierwszeństwo na jadącym z przeciwka fiacie, kierowanym przez 60-latka.
|