tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
BIURO Podatkowe "Berry", księgi, ewidencje VAT, ...
czytaj dalej »

PSYCHOLOG mgr KRYSTYNA ARCAB - konsultacje, ...
czytaj dalej »

TRANSPORT kontener 6,5 t, winda, przeprowadzki, ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Relacje

 Twardziel z tomaszowskiej brygady

 



Na zdjęciu Marcin Kobacki - „twardziel” kawalerii powietrznej.


Zaliczenie elitarnego ogólnopolskiego kursu „Patrol-2009”, przeznaczonego dla żołnierzy pododdziałów rozpoznawczych to marzenie każdego szturmana. W pierwszej dziesiątce znalazł się starszy kapral Marcin Kobacki z 25. batalionu dowodzenia 25. BKPow. Pokonał ponad 40 kolegów z najlepszych jednostek Wojska Polskiego. Naszywka na mundurze świadcząca o ukończeniu trudnego przeszkolenia stanowi dowód, że jej posiadacz należy do elitarnej grupy zwiadowców, dla których nie ma zadań niemożliwych do wykonania.
- W tym roku organizatorzy ustawili poprzeczkę trudności na bardzo wysokim pułapie - mówili zgodnie uczestnicy kursu. - Przygotowali taki zestaw ćwiczeń do wykonania, które można jedynie porównać do sprawdzianów organizowanych przez amerykańskich Rangersów.
Sprawdzian przeprowadzono w trzech miejscach. Liczyła się kondycja fizyczna i przygotowanie ogólnowojskowe. Już na wstępie zaaplikowano bieg na 5000 metrów, odpowiednią ilość pompek, podciąganie na drążku oraz przysiady z obciążeniem. W Kotlinie Kłodzkiej były marsze kondycyjne, wspinaczka, sprawdzian umiejętności przetrwania w trudnym, nieznanym terenie i pokaz udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Zajęcia prowadzili GOPR-owcy oraz instruktorzy z jednostek specjalnych.
W Nowym Glinniku zrealizowano ćwiczenia z udziałem śmigłowców. Na poligonie w Wędrzynie sprawdzono umiejętności strzeleckie. Morderczym elementem sprawdzianu był marsz na 100 kilometrów. Ta wyjątkowa próba, trwająca dwie i pół doby stanowiła egzamin siły i charakteru.
Kapral Kobacki wytrwał do końca, choć przyznaje, że nie było łatwo. - Braliśmy udział w sytuacjach zbliżonych do realnych działań bojowych. Nie mogliśmy niczego planować, kiedy jednak udawało się opanować sytuację, instruktorzy natychmiast dorzucali kolejne zagrożenia - wyjaśnia. - Dla mnie niezwykłą nobilitacją jest ukończenie kursu na wysokim miejscu.
W programie szkolenia wykorzystywano elementy używane podczas weryfikacji kandydatów do polskiego GROM-u i brytyjskiego SAS. Dla jurorów nie liczyły się nazwiska, stopnie i zajmowane stanowiska. Znano jedynie numery przydzielone zawodnikom. Zadaniem „Patrolu” było wytypowanie osób mających cechy przywódcze, niezbędne do pełnienia roli dowódców zespołów bojowych.


Foto: szer. Michał Kuśmierek

Starszy kapral Marcin Kobacki w kawalerii służy osiem lat, ostatnio na stanowisku dowódcy drużyny rozpoznawczej. Wojsko to jego życiowa pasja. Już podjął kolejne wyzwania. Studiuje i uczy się języka angielskiego. Za rok kończy studia licencjackie, po których zamierza dostać się na kurs oficerski. Koledzy wierzą, że uda mu się spełnić marzenia, wierzą, że „twardziel” nie zawiedzie.


Mich   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 4 (1018) z dnia 28 Stycznia 2010r.