Noworoczne spotkanie z biskupem to ogromne przedsięwzięcie logistyczne. Donosimy o tym co roku, dziac się temu, że za każdym razem przygotowania na kilka tygodni dezorganizują życie szkoły, która akurat ma zaszczyt przygotowywać to wydarzenie. Dziwimy się, że nikogo innego to nie dziwi i nikomu nie przeszkadza, a zwłaszcza, że nie przeszkadza to rodzicom, których dzieci zamiast się uczyć...
W tym roku okazało się, że spotkanie utrudniło życie nie tylko szkole. W miniony piątek od godz. 14 zamknięty został również basen na Niebrowie.
- Informację, że basen będzie nieczynny rozpowszechnialiśmy dwa tygodnie wcześniej, więc powinna była dotrzeć do wszystkich zainteresowanych - wyjaśnia Wojciech Bogacki, kierownik obiektu.
Nie chodziło bynajmniej o to, że kąpanie się w basenie, gdy inni miesiąc po Wigilii dzielą się opłatkiem i oglądają jasełka, jest niestosowne. Potrzebni byli, jak nam wyjaśnił kierownik - sprzęt i ludzie do obsługi imprezy, m.in. do wydawania okryć w szatni.
Ktoś stwierdził, że opłatkowe spotkania z biskupem to już tradycja i nie ma co się dziwić. Szkoda tylko, że tradycja podąża jedną drogą, a zdrowy rozsądek drugą. I nie mogą się spotkać.
|