 Dane EKG z karetki pogotowia łączami telefonii komórkowej trafiają do komputera w Centrum Kardiologii, a lekarz specjalista odczytuje je na monitorze. Przekaz jest wysokiej jakości.
W ubiegłym tygodniu (20 stycznia) w Centrum Kardiologii Allenort, działającym w tomaszowskim szpitalu, uruchomiono Medyczną Stację Odbiorczą, która została włączona w ogólnopolski program telemedycyny ratunkowej Lifenet. Sieć obejmuje sześć powiatów. Nowa technologia umożliwi skuteczniejszą pomoc ofiarom zawału serca.
Sieć Życia Lifenet działa już niemal we wszystkich województwach. Prowadzona jest przez Physio-Control, dział firmy Medtronic Poland. W Polsce w trybie całodobowym pracuje ponad czterdzieści Medycznych Stacji Odbiorczych. Tomaszowska jest pierwszą w woj. łódzkim. Od 2004 roku do dzisiaj w kraju przeprowadzono ponad 15 tys. transmisji badań EKG, które pozwoliły na zmniejszenie śmiertelności wśród zawałowców.
Podstawowym zadaniem systemu telemedycyny ratunkowej Lifenet jest skrócenie czasu transportu chorego na zabieg ratujący życie. Zespoły ratunkowe karetek pogotowia wyposażone w specjalne defibrylatory mają łącza umożliwiające przesyłanie wyników badań EKG i w każdej chwili mogą porozumieć się z kardiologiem dyżurującym w Centrum. Umożliwi to błyskawiczne podjęcie optymalnej decyzji o dalszym postępowaniu z pacjentem. Takie rozwiązanie jest szczególnie ważne w przypadkach zawału serca lub zagrażającego zawału, kiedy to podjęcie jak najszybszego leczenia nierzadko decyduje o życiu pacjenta i możliwości jego całkowitego powrotu do zdrowia.
- W przeszłości pacjent transportowany był do szpitala, gdzie wykonywano badanie EKG i telefonicznie opisywano interpretację zapisu lekarzowi dyżurującemu w ośrodku kardiologii inwazyjnej. Sporadycznie korzystano z faksu - mówi doktor Krzysztof Cedro, dyrektor tomaszowskiego Centrum Kardiologicznego. - Po zakwalifikowaniu pacjenta do leczenia inwazyjnego trzeba było zamówić karetkę przewozową, a czas oczekiwania na przewóz (koniecznie z lekarzem) nierzadko sięgał kilku godzin. Dzięki nowej stacji odbiorczej ominiemy wszystkie etapy pośrednie. Wykonanie badania EKG w miejscu, gdzie znajduje się pacjent, przesłanie sygnału i telefoniczna konsultacja z lekarzem dyżurnym zajmą zaledwie kilka minut. W przypadku zakwalifikowania pacjenta do leczenia inwazyjnego będzie on bezzwłocznie przetransportowany bezpośrednio do ośrodka kardiologii inwazyjnej.
Co więcej, dyżurujący w centrum lekarz nie tylko zdecyduje o natychmiastowym transporcie chorego na zabieg angioplastyki (poszerzenie zwężonych lub zatkanych naczyń krwionośnych serca), ale także będzie mógł zlecić podanie pacjentowi już w karetce pogotowia odpowiednich leków. Jednocześnie dyżurujący ośrodek kardiologii inwazyjnej będzie w stanie szybciej przygotować odpowiedni sprzęt na sali zabiegowej. - W wartościach bezwzględnych skrócenie czasu od zbadania pacjenta do podjęcia leczenia inwazyjnego wynosi od 40 do niespełna stu minut - dodaje dr Cedro.
Do Medycznej Stacji Odbiorczej w Tomaszowie mogą aktualnie transmitować dane defibrylatory Lifepak 12 z trzech karetek pogotowia w Brzezinach, trzech z Opoczna, dwóch z Rawy Maz., dwóch z Nowego Miasta nad Pilicą oraz po jednej z Koluszek, Piotrkowa Tryb. i Białej Rawskiej. Wyniki badań EKG może przesyłać również Szpitalny Odział Ratunkowy z Rawy. W najbliższym czasie taką możliwość będą miały również karetki z powiatów: skierniewickiego i łowickiego. Siłą rzeczy wszyscy pacjenci przewożeni do tomaszowskiego szpitala przez nasze pogotowie mogą liczyć na pomoc w Centrum Kardiologii Allenort.
- Pierwszy tydzień działania stacji odbiorczej pokazał przydatność systemu - mówi doktor Cedro. - Trafiło już do nas kilkunastu pacjentów, których szanse na złagodzenie skutków zawału bardzo się zwiększyły dzięki szybkiemu przetransportowaniu do specjalistów.
Centrum Allenortu podpisało kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, dzięki czemu wszystkie zabiegi dla pacjentów są bezpłatne. Ale jest i mniej miła wiadomość. Szybko rośnie popularność tomaszowskiej kardiologii inwazyjnej, a wraz z nią wydłuża się okres oczekiwania na badania. Zabiegi ratujące życie oczywiście wykonywane są natychmiast. W przypadku pacjentów ze skierowaniami podzielono ich na dwie grupy. Ci, dla których zbyt długi okres oczekiwania może być niebezpieczny, badanie mają przeprowadzane w ciągu tygodnia, góra dziesięciu dni. Pozostali muszą czekać nawet ponad miesiąc. |