tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
TRANSPORT kontener 6,5 t, winda, przeprowadzki, ...
czytaj dalej »

ZESPÓŁ Placówek Wychowania Pozaszkolnego sprzedam ...
czytaj dalej »

TŁUMACZ przysięgły jęz. angielskiego - mgr Iwona ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Aktualności

 Szansa dla skansenu

 

Na lotnisku wojskowym w Nowym Glinniku od lat trzydziestych XX wieku stoi lotniczy hangar. Postawiono go na potrzeby prezydenta II RP Ignacego Mościckiego. Zakładano wówczas, że będzie przylatywał samolotem do swojej rezydencji w Spale. Potem hangar służył niemieckiej Luftwaffe w czasie II wojny światowej, kiedy Niemcy zbudowali w Glinniku lotnisko wojskowe. Po wojnie użytkowały go jednostki lotnicze WP, a ostatnimi laty służył 25. BKPow. Obecnie przestał być wojsku potrzebny.
Jakieś trzy lata temu zapytano Andrzeja Kobalczyka, dyrektora Skansenu Rzeki Pilicy, czy widziałby historyczny hangar w skansenie. Odpowiedź mogła być tylko jedna. Oczywiście. Za taką odpowiedzią stały względy historyczne i potrzeby placówki, którą Kobalczyk kieruje. W skansenie przybywa eksponatów, często są to przedmioty wielkowymiarowe. Nie ma ich gdzie ustawiać, a co dopiero mówić o ekspozycji. Nie gromadzić ich? Nonsens. Fakt, że trafiają do skansenu jest szansą ich uratowania. Tak jest ze zbiorem jednostek pływających, kajaków, motorówek, kryp rzecznych. Podobnie ze zbiorem nazywanym w skansenie z mieczy na lemiesze, czyli z elementami pierwotnie wojennego, wojskowego przeznaczenia, a po wojnie wykorzystywanych w gospodarstwach rolniczych, domowych i do innych pokojowych i cywilnych celów. Ze skansenowego młyna trzeba wyprowadzić zbiory militariów, które do młyna nie pasują, a są w nim z konieczności.
Hangar z lotniska mający powierzchnię 340 m2 rozwiązywałby wszystkie problemy, a i sam obiekt byłby uratowany. Podpułkownik Paweł Półtorak, dowódca 7. Dywizjonu Lotniczego w 25. BKPow. podtrzymuje propozycję przekazania hangaru do skansenu. Ale jego dobra wola musi przejść wojskową procedurę. Na oddanie hangaru zgodę muszą wyrazić władze wojskowe. I płk Półtorak, i dyrektor Kobalczyk są w tej kwestii dobrej myśli. Skansen ma dobre notowania w Departamencie Wychowania i Promocji Obronności Ministerstwa Obrony Narodowej. To za sprawą departamentu do skansenu trafiły z wojskowego demobilu m.in. czołg T-34, kuter saperski, elementy mostu pontonowego. Można w tej sprawie liczyć też na wsparcie gen. Tadeusza Buka, dowódcy Wojsk Lądowych, któremu podlega 25 BKPow.
Przed rozpoczęciem starań o hangar, muszą być zabezpieczone środki finansowe na jego przeniesienie i odtworzenie w skansenie. Wojsko, gdy dostanie polecenie z MON, samo rozbierze i przewiezie do skansenu obiekt, bo taka możliwość jest brana pod uwagę, wcześniej jednak trzeba sporządzić dokumentację potrzebną do odtworzenia hangaru w skansenie. To są koszty. Następnie muszą być zabezpieczone środki na zmontowanie obiektu w nowym miejscu, na uzupełnienie zniszczonych elementów. Kobalczyk już trzykrotnie w okresach opracowywania budżetu miasta zwracał się z prośbą do magistratu o uwzględnienie w nim kosztów przeniesienia hangaru. Jak na razie prośby te nie zostały uwzględnione. Nie znaczy to, że ratusz zbywa sprawę milczeniem. W Urzędzie Miasta rozmowy na ten temat już się odbywały, nigdy nie padła odpowiedź, że pomysł jest odrzucony definitywnie. W tym tonie wypowiadają się wiceprezydenci miasta Waldemar Wendrowski, odpowiedzialny za kulturę i Grzegorz Haraśny, odpowiedzialny za inwestycje w mieście. Trudno umieścić w budżecie sprawę hangaru, bo pieniędzy mało na wszystko, są pilniejsze potrzeby i to też trzeba zrozumieć, ale można by zacząć procedurę starań o hangar. Wpierw w wojsku, a gdy tam sprawę „klepną” pozytywnie, to wykonać dokumentację. Potem demontaż i przewiezienie elementów do skansenu. Można rozłożyć sprawę na 2-3 lata. Można też szukać środków z innych źródeł, może w łódzkim Urzędzie Marszałkowskim, może udałoby się wpasować sprawę w jakiś program unijny.
Machina starań winna ruszyć, bo gra jest warta świeczki. Powtórzyć można na zakończenie, że historyczny hangar warto uratować, a jego przeniesienie do skansenu rozwiąże problemy lokalowe placówki bijącej rekordy popularności w mieście i powiecie i wizytówki naszego terenu.


Jan Pampuch   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 10 (1024) z dnia 11 Marca 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
Artykuły


Informator
Warto wiedzieć
Twój TIT
TIT - rejestracja konta Bądź na bieżąco.
Zarejestruj konto »

Prenumerata TIT Zaprenumeruj TIT
wprost na e-mail »