W Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej 31 stycznia odbyła się narada, w czasie której podsumowano ubiegłoroczną działalność straży zawodowej, nie omijając współpracy ze strażakami OSP w powiecie.
W naradzie brał udział zastępca komendanta wojewódzkiego PSP bryg. Paweł Stępień. Gospodarzem spotkania był st. bryg. Roman Pająk, komendant powiatowy PSP.
Gospodarze przygotowali sprawozdanie z działalności w 2011 r., które obecni otrzymali w formie broszury, i które zostało omówione przy pokazie medialnym. Działania z ubiegłego roku zostały okazane na tle roku 2010 i lat poprzednich. W raporcie PSP odnotowano w 2011 r. 1325 zdarzeń, w których interweniowali strażacy. I tu od razu trzeba zaznaczyć, że tylko 570 z nich to akcje związane z pożarami, pozostałe to miejscowe zagrożenia (wypadki drogowe, katastrofy, awarie itp.) oraz alarmy fałszywe. Wśród tych ostatnich tylko kilka było złośliwych, a większość zawiadomień było w dobrej wierze, co potwierdziło się po interwencjach.
W porównaniu z rokiem 2010 zdarzeń było więcej. Tak tych pożarowych, jak i pozostałych. Choć w latach wcześniejszych było tych zdarzeń mniej, ale np. w 2005 więcej. Pożary ze względu na wielkość dzielone są na: małe - tych było w ub.r. 540, średnie - 28, duże - 2. Nie odnotowano bardzo dużych. Podobnie kwalifikowane są zagrożenia miejscowe. W naszym powiecie małych było 681, lokalnych 41. Nie było średnich, dużych i gigantycznych. W przygotowanej statystyce można przeczytać o stratach w wyniku zdarzeń. Ogółem w 2011 r. wynosiły one w tysiącach złotych 16.473 (wzrost o 5,5 proc. w stosunku do roku wcześniejszego). Wzrosła też nieznacznie wartość uratowanego mienia - 22.713 tys. zł. Niepokojące liczby to te mówiące o poszkodowanych w zdarzeniach. Ofiar śmiertelnych było 28, a rannych 273. W zdarzeniach ucierpiało dwóch strażaków. Wśród przyczyn pożarów dominuje nieostrożne obchodzenie się z ogniem osób dorosłych - 430. doliczono się też 21 podpaleń. Wśród miejscowych zagrożeń dominowało niezachowanie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym (transport - 166). Gwałtowne opady, podtopienia, wichury spowodowały 209 zdarzeń. Zebrani poznali też sytuację w wyżej wymienionych przypadkach w poszczególnych gminach. Najbezpieczniej było w gm. Będków, tylko 22 zdarzenia. Podobnie w Żelechlinku - 24. Wynika to stąd, że gminy te położone są trochę na uboczu. Najniebezpieczniej było w Tomaszowie, ale i w gminach wiejskich - tomaszowskiej, lubocheńskiej, rokicińskiej i ujezdzkiej. Na tę sytuację rzutują w dużej mierze zdarzenia drogowe. Strażacy informowali też o prowadzonych kontrolach co jest swego rodzaju profilaktyką. Przeprowadzono ich łącznie 103 w różnych obiektach. Wykryto 112 nieprawidłowości, co przełożyło się na zalecenia, ale i kary. Strażacy popularyzowali w różny sposób wiedzę ppoż. i pracę PSP oraz prowadzili szkolenia dla strażaków zawodowych i ochotniczych. Do współpracy PSP i OSP wrócimy wkrótce w innym materiale, w którym znajdzie się także informacja o kategoriach jednostek OSP i ich o wyposażeniu. Na spotkaniu była również dyskusja, w czasie której zabierający głos zwracali uwagę na pewne aspekty zdarzeń, co zostało zanotowane przez komendantów wojewódzkiego i powiatowego. |