tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
ŁĘCZYCA - sprzedam mieszkanie 2 pokoje z kuchnią ...
czytaj dalej »

ŚWIADECTWA ENERGETYCZNE-TANIO, ...
czytaj dalej »

AUDI A3 8p 1.9 TDI (03), tel. ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Różności

  Sto czterdzieści dziewięć lat temu

 

Kilka dni temu (22 stycznia) minęła 149. rocznica powstania styczniowego. Minęła niezauważalnie. Kilka lat wstecz z inicjatywy OS Strzelec i ludzi szukających dojścia do lokalnej polityki poprzez zbliżenie do ?narodowców? składano kwiaty i zapalano znicze pod głazem z tablicą upamiętniającą powstania listopadowe i styczniowe na skwerze Powstańców (dla informacji, bo jest sporo tomaszowian, którzy nie wiedzą, gdzie to jest, podaję, że to ten kawałek zieleni pomiędzy ul. Mościckiego a Browarną).
Samo powstanie styczniowe przez encyklopedystów jest określane jako zbrojne wystąpienie przeciw rosyjskiemu zaborcy. Określa się je też jako narodowe, pomijając fakt, że działania powstańcze objęły tereny nie tylko etnicznie polskie, ale również Litwę, Białoruś i Ukrainę. Marginalizowane też bywają społeczne przyczyny powstania, czyli dążenia chłopów do uzyskania ziemi na własność. Przygotowywały się do niego dwa nurty zwane umownie ?białych? i ?czerwonych?. Ci pierwsi skupieni byli wokół takich postaci jak Kronenberg, Majewski, Ruprecht, Jurgens, które nie parły zbytnio do walki zbrojnej. Stronnikiem ?białych? był gen. Langiewicz. ?Czerwoni? to postacie bardziej znane: Jarosław Dąbrowski, Zygmunt Sierakowski, Romuald Traugutt (mają swoje ulice w Tomaszowie). Za bezpośredni powód wybuchu powstania uważana jest branka do carskiego wojska, ogłoszona 14 stycznia, ale sprawa zbrojnego wystąpienia dojrzewała już wcześniej, czego oznaką był zryw ludu warszawskiego w 1861 roku, po którym wprowadzono stan wojenny.

W Tomaszowie i okolicach
Zostawmy jednak politykę, której sprawy były oddalone od takich miejsc jak niewielki Tomaszów. Ale i Tomaszów, i jego mieszkańcy mieli swój udział w powstaniu.
Opisał to w niewielkiej broszurze ?Echa wydarzeń styczniowych? Włodzimierz Rudź, a wydało tomaszowskie archiwum w 1983 roku. Do tematu sięgali i sięgają inni historycy, jak np.: prof. Krzysztof Tomasz Witczak. Jak podaje Rudź, na brankę w Tomaszowie wyznaczono 36 osób, ale 24 z nich zbiegły przed poborem, a później zasiliły najpewniej oddziały powstańcze.
Dodać można, że w mieście żyło wówczas około 6 tys. mieszkańców, w tym ok. 1/3 Polaków. Pozostali to w większości Żydzi i Niemcy. Rudź pisze, że latem 1863 roku przedstawiciel Rządu Narodowego, konspiracyjny naczelnik miasta Izrael Steinman, student politechniki ?urzędował? w kamienicy przy ul. (obecnie) Piłsudskiego 1/3. Wśród skupionych wokół niego konspiratorów byli nie tylko Polacy różnych stanów, ale również Żydzi i Niemcy.
Do Tomaszowa już przed wybuchem powstania docierali emisariusze z Warszawy. Tomaszów przynależał do powiatu rawskiego i w związku z tym to Rawa Mazowiecka była ośrodkiem wzmożonej konspiracji. W mieście w tym czasie kwaterował pułk kozaków, latem 1863 roku na stały pobyt przybył batalion strzelców z Tuły, a latem 1864 r. pułk grenadierów z Kijowa, przeniesiony później do Wolborza.
Pierwszy raz oddziały powstańcze weszły do miasta wieczorem 19 maja 1863 r., po wcześniejszym wywabieniu wojsk rosyjskich poza garnizon. Około 2 tys. powstańców na kilka godzin zajęło miasto, niszcząc rosyjskie symbole.
Drugie takie zdarzenie miało miejsce 11 czerwca, kiedy to kawaleria zarekwirowała pieniądze skarbowe w kwocie 3333 zł. Zajęcia Tomaszowa zdarzyły się też 12 i 24 lipca oraz 27 sierpnia. Powstańcy za każdym razem dokonywali konfiskaty pieniędzy skarbowych. Powtórzyły się takie zdarzenia również 23 września, 13 października i 30 marca 1864 r.
Za każdym razem na miasto spadały represje i kontrybucje. Ostoją powstańców były lasy wokół miasta. Nie popłacała współpraca kolaborantów z zaborcą, sądy narodowe karały takie przypadki śmiercią. Represje dotykały również powstańców i osoby wspierające powstanie. Tak w czasie jego trwania, jak i po upadku skazywano ich na śmierć, więzienie, zesłanie i katorgę. W opracowaniu W. Rudzia jest kilkanaście nazwisk straconych lub zesłanych na katorgę tomaszowian. Wielu byłych powstańców po jego upadku zbiegło z miasta przed represjami, często poza granice kraju.
Tomaszowianie służyli najczęściej w oddziale rawskim dowodzonym przez Jana Drewnowskiego, zdymisjonowanego mjra wojsk carskich, a wcześniej powstańca listopadowego. W okresie szczytowym oddział liczył ok. tysiąc zbrojnych, w tym 140 kawalerzystów i 50 konnych żandarmów. W oddziale byli też kosynierzy. W jego skład wchodzili młodzi gimnazjaliści, terminatorzy, czeladnicy, miejscy i wiejscy wyrobnicy i studenci oraz mniej liczni przedstawiciele klasy średniej, właściciele ziemscy i manufaktur sukienniczych.
Zmieniali się dowódcy oddziału rawskiego. Po Drewnowskim objął go kpt. Ludwik Skąpski, a po nim kpt. Władysław Grabowski. Oddział stoczył kilkanaście bitew i potyczek. Zdobył kilka kas skarbowych i pocztowych, rekwirował na rzecz powstania rządowe dobra materialne. Dokonywał też zniszczeń na linii kolejowej warszawsko-wiedeńskiej. Archiwiści już w wolnej Polsce doliczyli się 107 powstańców z Tomaszowa, w tym pochodzenia żydowskiego i niemieckiego. Nie wszyscy zwolennicy zerwania zaborczych więzów walczyli w partyzanckich oddziałach, wielu oddawało swoje umiejętności w walce cywilnej.

Nie tylko Polacy
Należeli do nich Steimanowie, żydowscy sukiennicy związani z hr. Ostrowskimi, wspomniany już wyżej Izrael (zesłany po powstaniu na Sybir) i Maksymilian. Nie tylko mężczyźni żydowskiego pochodzenia byli partyzantami, również kobiety walczyły. Jedną z nich, jak pisze prof. K.T. Witczak, była 27-letnia Karolina Michelson, żona nauczyciela zesłana na Sybir za udział w powstaniu. Inny historyk, Janusz Szczepański, stwierdza w swojej publikacji, że Karolina stała na czele oddziału ?sztyletowców?, jeździła konno, agitowała za powstaniem, zbroiła powstańców. Inne źródło mówi o żydówce z Tomaszowa o nazwisku Aldszuler, która była dowódcą plutonu w oddziale Langiewicza, i z którym to plutonem bywała w Tomaszowie. Witczak nie wyklucza, że Michelson i Aldszuler były krewniaczkami (siostrami?). Niemcami w szeregach powstania był nauczyciel Gustaw Glaesman i Otto Stumpf.

Ślady tamtych lat
Jakie ślady zostały w Tomaszowie i okolicy po powstaniu styczniowym?
Na cmentarzu rzym.-kat. są groby powstańców Teofila Janickiego i Ignacego Furgalskiego, a na ewangelickim wspomnianego już Glaesmana. Jest grób wdowy po powstańcu - Marii Obrębskiej. U zbiegu ulic Barlickiego i Warszawskiej stoi krzyż ufundowany w 1913 roku w 50. rocznicę powstania. Na cmentarzach w Lubochni i w Czerniewicach są groby poległych powstańców. W Brenicy (gm. Lubochnia) stoi pomnik w miejscu powstańczej bitwy. Krzyże i kapliczki popowstaniowe stoją w gm. Czerniewice i innych gminach powiatu tomaszowskiego.

Jeden ze 107
Dzięki uprzejmości prof. Krzysztofa T. Witczaka, który opracował biogram Ignacego Furgalskiego ps. Wyrwa, możemy przedstawić czytelnikom tę bardzo ciekawą postać pochodzącą z tomaszowskiej rodziny, w której nie on jeden położył zasługi w walce o odzyskanie przez Polskę niepodległości spod zaborczej niewoli.
Ignacy Furgalski ?Wyrwa? urodził się w 1846 r. w osadzie Wilanów, jako nieślubny syn Wiktorii Furgalskiej, która ze służby w Warszawie powróciła w stanie błogosławionym. Była córką Walentego (1778-1853), miejscowego tkacza-szpinera. Według niepotwierdzonych plotek ojcem dziecka był jakoby jeden z braci Hentschke, spadkobierców fabrykanta z Wilanowa. Dziad Walenty przyjął dziecko do rodziny i wychował jak własne.
Rodzina Furgalskich znana była z patriotycznego nastawienia. Pradziad Bartłomiej uczestniczył w walkach z Austriakami i brał udział w wyprawie Napoleona na Rosję. Dziad Walenty brał udział w powstaniu listopadowym. Ignacy od 14 roku życia pracował w fabryce wilanowskiej. Wiosną 1863 r. porzucił fabrykę i zaciągnął się do oddziału Aleksandra Langego, syna tomaszowskiego aptekarza. Złożył przysięgę w kościele białobrzeskim, w czasie mszy prowadzonej przez ks. Ludwika Żmudowskiego. Wraz z innymi tomaszowianami trafił do partii rawskiej Jana Drewnowskiego. Uczestniczył w potyczkach pod Ulowem, Kuźnicami Drzewickimi, Ossą, Cyrusową Wolą i Nowym Dworem. Po powstaniu i powrocie do Tomaszowa został aresztowany przez carską żandarmerię i na dwa lata trafił, jako przestępca polityczny, do więzienia w Piotrkowie. Po odbyciu kary otrzymał zakaz osiedlania się w Królestwie Polskim. Dzięki interwencji fabrykanta Hentschkego i łapówce uniknął wysiedlenia, ale został zmuszony do zamieszkania w podtomaszowskim Bocianie (Nowy Port). W 1868 r. poślubił Mariannę Haselmajer. Miał z nią dwanaścioro dzieci.
Furgalski pracował w tomaszowskich fabrykach do wybuchu I wojny światowej. 14 października 1917 r., podczas obchodów kościuszkowskich z odsłonięciem pomnika T. Kościuszki, Furgalski jako weteran powstania szedł w pochodzie i niósł sztandar z białym orłem i napisem ?Bóg i Ojczyzna?.
W wyzwolonej Polsce otrzymał awans do stopnia porucznika i emeryturę wojskową. Uczestniczył w oficjalnych uroczystościach państwowych, organizowanych w Warszawie. Podczas jednej z nich marszałek Józef Piłsudski zaprosił go na trybunę, gdzie wspólnie z władzami państwowymi odbierał defiladę wojskową.
Zmarł 14 grudnia 1928 r. i został pochowany na cmentarzu rzym.-kat. przy ul. Smutnej. Dodać można, że sześć dni wcześniej zmarła jego żona Marianna, z którą przeżył 60 lat.

Apel
Prof. Krzysztof T. Witczak zwraca się do czytelników TIT, potomków powstańców styczniowych z Tomaszowa i okolic, o kontakt z autorem tekstu w redakcji przy ul. Długiej 82.





Ignacy Furgalski z rodziną przed domem przy ul. Nowy Port.




Ignacy Furgalski w mundurze weterana.


Ryszard Pożyczka   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 4 (1123) z dnia 27 Stycznia 2012r.