tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
SYSTEMY Sygnalizacji Włamania i Napadu, Systemy ...
czytaj dalej »

Auto-Gaz BRC.Montaż,serwis,RATY!tel.608860518 ...
czytaj dalej »

ALFA Romeo Sport Wagon 2.4 JTD - najbogatsza ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Sport

 Srebrny Orzeł

 
Siłacz z Tomaszowa pobił cztery rekordy Polski weteranów



Mirosław Orłowski na podium obok mistrza Hansa-Jürgena Pletscha z Niemiec.


Mirosław Orłowski na mistrzostwach świata weteranów w trójboju siłowym zdobył srebrny medal w wciskaniu leżąc (ławeczka), a w trójboju zajął szóste miejsce. To wielki sukces zawodnika, który ma 66 lat i musiał konkurować z rywalami o 5-6 lat młodszymi.
Orłowski, w światku siłaczy zwany "Orłem", od czterech lat należy do czołówki krajowej w trójboju siłowym. Oczywiście, wśród weteranów - w kategorii wiekowej powyżej 60 lat. Swą pozycję najlepszego w Polsce 66-letni tomaszowianin potwierdza w kolejnych startach, zdobywając tytuły mistrza kraju i wygrywając zawody Pucharu Polski oraz zdobywając medale na mistrzostwach świata i Europy.
Tegoroczny światowy czempionat masters w trójboju rozegrany został w Ostrawie. Do stolicy kraju morawsko-śląskiego zjechało ponad 300 siłaczy. Rywalizacja trwała od 1 do 5 października. Tomaszowianin pojawił się na pomoście w sobotę. W prestiżowej konkurencji, jaką jest ławeczka, Orłowski wyrównał swój najlepszy wynik 160 kg i zajął drugie miejsce. Do mistrza zabrakło mu 2,5 kg. Tyle więcej wycisnął Niemiec Hans-Jürgen Pletsch, młodszy od naszego siłacza o sześć lat. Akurat zmienił on kategorię wiekową.
W trójboju weteranów kategorie wiekowe zmieniają się co dziesięć kg, co jest wielką przesadą. To jak, jakby kazać walczyć młodzikowi z juniorem starszym.
? Gdyby ktoś przed trzema miesiącami powiedział mi, że będę drugi na świecie, to ten medal wziąłbym w ciemno, a teraz pozostał lekki niedosyt ? mówi Orłowski. ? Złoto było w moim zasięgu.
W przysiadzie nasz reprezentant dźwi-gnął 190 kg. Do kolejnych prób podszedł zbyt swobodnie i je spalił. A ma rekord 210 kg, a na treningach podnosił już 220 kg. W martwym ciągu uzyskał 210 kg. Wynik łączny 560 kg dał mu szóste miejsce.
Tomaszowian jest ewenementem w światowych ciężarach. Na siłownię trafił w wieku sześćdziesięciu lat z zalecenia lekarza w obronie przed poważną operacją kręgosłupa. Okazało się, że ma wielki talent. A że jest pracowity, szybko przebił się do światowej czołówki. Niestety, pojawiły się kolejne problemy zdrowotne. Wiosną przeszedł operację. Przygotowania do mistrzostw rozpoczął dopiero w sierpniu. Dlatego wynik w Ostrawie jest nieco poniżej jego możliwości.
Inna rzecz, że schudł ponad 10 kg
i zmienił kategorię wagową na -90 kg. To też odbiło się na końcowym rezultacie. Ale jednocześnie są to wyniki znakomite. Orłowski w nowej dla niego kategorii ustanowił cztery rekordy Polski we wszystkich bojach i oczywiście trójboju.
Mało jednak brakowało, by tomaszowianin na zawody nie pojechał. Sam musiał sfinansować wyjazd i pobyt w Czechach. ? Ale miałem ze sobą grupę przyjaciół, którzy pojechali do Ostrawy, by mnie dopingować i pomagać ? dodaje siłacz. - I bardzo im dziękuję.
Orłowski do mistrzostw przygotowywał się w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Spale. Cieszy się przychylnością kierownictwa, za którą za naszym pośrednictwem serdeczniedziękuje szczególnie dyrektorowi ośrodka Zbigniewowi Tomkowskiemu. Dodajmy, że tomaszowianin reprezentuje barwy Kobry Kościan.


Ryszard Pożyczka   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 40 (1003) z dnia 8 Października 2009r.