tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
PARKIECIARSTWO, CYKLINOWANIE - fachowo i ...
czytaj dalej »

PRYWATNY gabinet ginekologiczno-położniczy lek. ...
czytaj dalej »

WYWÓZ NIECZYSTOŚCI płynnych i stałych, Firma ...
czytaj dalej »
 
Teren

 Spała z LOT-u… widziana

 
Turystyka jest istotnym czynnikiem zrównoważonego rozwoju społeczności lokalnej. Spała ciągle nie jest najlepszym przykładem na poparcie tej tezy.





Z dr. Michałem Słoniewskim, prezesem Lokalnej Organizacji Turystycznej w Spale rozmawia Marek Miziak.

- Ma pan szczególny stosunek do Spały, jej niezwykłej, czakramowej wręcz historii przenikającej do dzisiejszych czasów, z którymi także związał się pan emocjonalnie i materialnie, wkładając do tej pory wiele wysiłku, by drzemiący w Spale potencjał wydobyć na powierzchnię, nadać mu odpowiednią siłę, kierunek, przyspieszenie. Nie jest pan osamotniony w tych działaniach i oczekiwaniach. Towarzystwo, nawet zacne, nie osładza braku efektów…
- Trudno nam się dziwić. Spała przeżywała w swojej historii liczne okresy świetności. W czasach carskich i II Rzeczypospolitej awansowała do roli oficjalnej rezydencji myśliwskiej zwierzchników państw. Mówiono już wówczas o jej fenomenie nie tylko w skali naszego kraju. Po II wojnie światowej w okresie FWP i przy stale wzrastającej roli COS OPO mieliśmy również powody do niekłamanej dumy.
Po ostatnim dziesięcioleciu minionego stulecia, które nie przyniosło znaczących sukcesów, wiek XXI rozpoczął się wieloma inicjatywami społecznymi i gospodarczymi, które pozwalają i dziś Spale odzyskiwać dawny czar i skutecznie rywalizować z innymi modnymi miejscowościami w Polsce.
- Z pana licznych wypowiedzi przebija zaprawiony pewną goryczą ton, że efekty waszych spalskich usiłowań nie są takie, jakie być by mogły. Podczas naszej ostatniej rozmowy, wywołanej wypowiedzią dla TIT członka Zarządu Województwa Łódzkiego Dariusza Klimczaka, który stwierdził wprost, że kuleje wojewódzki system oceniania wniosków o dofinansowanie różnych przedsięwzięć, a „Tomaszów i powiat tomaszowski uchodzą za czarną dziurę pod względem starań przy zabieganiu o środki pomocowe”, ten niedosyt wyraźnie się nasilił…
- Istotnie tak jest, a przecież Spała i jej okolice zasługują na wyjątkowe, specjalne potraktowanie. Przemawiają za takim szczególnym podejściem zarówno historia, jak i współczesność.
Przykładowo w 2008 r. przeprowadzono przez krakowski ośrodek akademicki badania ruchu turystycznego w woj. łódzkim. Badania oparto na dostępnej statystyce i na ankietach wśród turystów. Najważniejsze dla nas wnioski to m.in. takie, że powiat tomaszowski należy zdecydowanie do najczęściej odwiedzanych powiatów województwa łódzkiego. Powiat tomaszowski, oprócz samej Łodzi, może poszczycić się największą liczbą atrakcji turystycznych w województwie łódzkim. Rangę krajową zdobyły: kościół św. Idziego w Inowłodzu, bunkier - trasa turystyczna w Konewce, Spała jako miejscowość, rezerwat Niebieskie Źródła, Skansen Rzeki Pilicy. Rangę regionalną mają: bunkry „Anlage Mitte” oraz Ośrodek Hodowli Żubrów.
Według ankietowanych Spała zajęła drugie miejsce po Łodzi jako cel odwiedzin województwa łódzkiego. Warto podkreślić, że wśród turystów krajowych różnica między Łodzią a Spałą jest nieznaczna! Spała, według ankietowanych Polaków, posiada większe atrakcje turystyczne niż Łódź i Tomaszów Mazowiecki.
- Co z tych badań powinno wynikać? Jakich działań należałoby oczekiwać również od władz samorządowych? Czy wyciągnięte zostały prawidłowe wnioski?
- To dobre i ważne pytanie w świetle dotychczasowych obserwacji i konstatacji. Na razie trudno dostrzec przełożenie tych badań na konkretne działania zarówno te o charakterze programowo-strategicznym czy budżetowym. Nie sposób nie zauważyć, że głównymi beneficjentami środków wojewódzkich wspartych potężną pomocą unijną są te ośrodki, które trudno znaleźć w pozytywnych opiniach turystów. Wielkimi nakładami finansowymi można sztucznie zbudować imperia, ale czy wytrzymają one próbę czasu? I dlaczego ma to się odbywać kosztem niedoinwestowania takich, które już posiadają społeczne uznanie? Można za to stwierdzić, że wszelka władza, bez względu na orientację, kocha Spałę! Przy okazji imprez takich jak Dożynki Prezydenckie, Hubertus Spalski, lubi się ogrzać i korzystnie pokazać w blasku i promykach tych niewątpliwych lokalnych sukcesów organizacyjnych i inicjatyw. Niestety, nic więcej z tego, poza pięcioma minutami na ogólnopolskiej antenie, dla Spały nie wynika. Nic nie przekłada się na decyzje, które - logicznie - powinny być następstwem namacalnych wyników badań.
- Gdzie i w czym, gdy chodzi o Spałę, leży przyczyna braku efektów odpowiadających chęciom i aspiracjom lokalnym, inicjatywom LOT, miejscowych przedsiębiorców i działaczy, lokalnych patriotów?
- Bardzo możliwe, że inne ośrodki i ich przedstawiciele są bardziej aktywni i operatywni w zabieganiu o dotacje na infrastrukturę turystyczną. Ale nie tylko te czynniki powinny decydować o wielkości pomocy! Jednym z najważniejszych zadań stojących przed społecznościami lokalnymi jest tworzenie atrakcyjnych produktów turystycznych. W latach 2005-2007 trzykrotnie przedstawiciele naszego środowiska otrzymali najwyższy certyfikat Polskiej Organizacji Turystycznej, w tym muzeum „bez kapci” - Skansen Rzeki Pilicy, Trasa Turystyczna Bunkier w Konewce oraz Spalski Jarmark Antyków i Rękodzieła Ludowego. Te produkty turystyczne działają do dziś i nadal przyciągają tysiące turystów. Bez specjalnej zewnętrznej pomocy, przy ogromnych problemach, jak np. w przypadku bunkrów w Konewce. Środki wojewódzkie idą natomiast na tworzenie trochę na siłę nowych produktów turystycznych, tak jak by można tworzyć atrakcyjny produkt wszędzie i za wszelką cenę! Inna sprawa to konstruowanie, przynajmniej od 7 lat, wojewódzkiego systemu informacji turystycznej. Poza cyklicznymi i kosztownymi spotkaniami w tej sprawie trudno mówić o jakimkolwiek sukcesie w tej dziedzinie! Nie było, nie ma, nie wiadomo, kiedy będzie. Na szczęście dzięki pomocy proboszcza Spały Dariusza Łosiaka uruchomiliśmy dwa lata temu punkt informacji turystycznej, gdzie można kupić mapy, pocztówki, pamiątki itp.
Jakie wydarzenia i przedsięwzięcia planowane w najbliższym czasie wymagają, według pana, szczególnej opieki ze strony wspomnianych wyżej instytucji, urzędów, organizacji?
W przyszłym roku będziemy obchodzić rocznicę 500-lecia pierwszej wzmianki o Spale. Będzie to szczególny sygnał dla podjęcia wielu konkretnych działań. W kontekście historycznym już w tym roku nadane zostanie imię Prezydentów II Rzeczypospolitej zabytkowemu parkowi w Spale z postawieniem specjalnych tablic jako uzupełnienie już istniejących, tworzących ciekawą ścieżkę edukacyjno-historyczną. Towarzyszyć tej imprezie będzie uroczystość rozpoczęcia pielgrzymki ZHP do Częstochowy (w ramach 75. rocznicy Światowego Zlotu ZHP) oraz sesja popularno-naukowa. W aspekcie strategiczno-inwestycyjnym mamy nadzieję na postęp w pracach na rzecz otrzymania przez Spałę statusu uzdrowiska oraz zaawansowanie koncepcji utworzenia Spalskiego Parku Kultury i Wypoczynku obejmującego zasięgiem Spałę, Inowłódz, Teofilów i Królową Wolę oraz zagospodarowania rozlewiska rzeki Gać w Spale. Obie te niezwykle ciekawe koncepcje powstały jako założenia do projektu opracowanego przez zespół Wydziału Architektury Krajobrazu KUL pod przewodnictwem dr Mileckiej. Wierzymy, że gmina Inowłódz wygospodaruje jednak niezbędne środki na sfinansowanie opracowania niezbędnej dokumentacji. To nie jest wiara bezpodstawna. Podstawę stanowią liczby. Na 450 mieszkańców Spały prawie tyle samo znajduje zatrudnienie w spalskich firmach. Jedno miejsce hotelowe generuje zajęcie dla blisko dziesięciu dostawców i podwykonawców. Poza nielicznymi firmami są to wszystko dostawcy z tego terenu. To Spała w najbardziej zauważalny sposób stymuluje poziom bezrobocia w powiecie. Czas najwyższy, by to zostało zauważone! By Spałę zaczęto postrzegać na zasadach wynikających zarówno z jej atutów historycznych, jak też całkiem współczesnych.
Co nam i Spale grozi, gdy znów, podobnie jak to bywało w bliskiej i dalszej przeszłości, popełniony zostanie grzech zaniechania?
- Lepiej sobie tego nie wyobrażać. Nie należy zapominać, że trwa wyścig z nieubłaganie uciekającym czasem. Zasadnicze dotacje skończą się w 2013 r. i kto nie wykorzysta tej szansy, zostanie w tyle i to na długie lata. Inni, bardziej zapobiegliwi będą natomiast korzystać później z owoców swojej pracy. Władze naszego terenu muszą mieć wizję (może się to nazywać strategią rozwoju) na nadchodzące lata. Na lat 5, 10, 20. To jak z sadzeniem lasu. Dzisiaj robimy coś nie tylko dla siebie, a w zasadzie dla dzieci i wnuków, następnych pokoleń. Jeśli nie zrobimy czegoś dzisiaj, ci co przyjdą po nas, ocenią nas zapewne bardzo krytycznie. Spróbujmy zasłużyć na przyzwoitą cenzurkę!


Artykuł ukazał się w wydaniu nr 7 (1021) z dnia 18 Lutego 2010r.
 
Kontakt z TIT
Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Biuro ogłoszeń
ogloszenia@pajpress.com.pl

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Dział reklamy
tel: (44) 724 64 17 wew. 28

Tomaszów Mazowiecki - baza wiedzy Redakcja
tel: (44) 724 24 00
redakcja@tomaszow-tit.pl
Artykuły
Informator