tomaszowski informator tygodniowy
Ogłoszenia
Wyróżnione
TRANSPORT kontener 6,5 t, winda, przeprowadzki, ...
czytaj dalej »

NIE MOŻESZ SPRZEDAĆ SAMOCHODU???. Zapraszamy do ...
czytaj dalej »

AUDI A3 8p 1.9 TDI (03), tel. ...
czytaj dalej »
Baza firm
 
Opinie

 Śmietnisko w lesie

 





Niedawno mieliśmy coroczną akcję "Sprzątanie świata". Nasz świat najczęściej sprzątają dzieci i młodzież. Do młodego pokolenia kierowane są wszelkiego rodzaju nauki, akcje informacyjne i uświadamiające dotyczące ochrony przed zaśmiecaniem środowiska. Problem jest często obecny w środkach masowego przekazu, na plakatach, ulotkach. Na śmiecących nakładane są kary. Wygląda jednak na to, że te wszystkie działania nie przynoszą skutków. Wystarczy popatrzeć wokół siebie, wejść do lasu. Kilka dni temu leśnik z Wiaderna (Nadleśnictwo Smardzewice, leśnictwo Swolszewice) Zbigniew Wojtaszczyk zaprosił nas do lasu za Wiadernem. Nie na grzyby, nie na wycieczkę. Chciał pokazać olbrzymią, świeżo zwaloną górę śmieci obok gruntowej drogi biegnącej przez las. Zgroza! Po obu stronach drogi, która jest granicą oddzielającą lasy państwowe od lasu nazywanego chłopskim, zalegała taka ilość śmieci, że musiało to być przywiezione dużym samochodem. Skład śmieci wskazywał, że wywieziono do lasu wyposażenie mieszkania wersalkę, fotele, krzesła, zasłony, pościel, ręczniki, naczynia kuchenne i stołowe, bibeloty ozdabiające mieszkanie, obrazy w ramach, makaty, odzież i buty. Wśród tego wszystkiego spora ilość książek, a wśród nich stare wartościowe pozycje. Był też plik starych rodzinnych fotografii. Wśród tego wszystkiego dwa krucyfiksy (sic!) o wartości artystycznej. Ale najcenniejszym znaleziskiem, bo pozwalającym być może ustalić sprawcę tego gwałtu na przyrodzie, były trzy pieczątki firmowe z nazwami prywatnych firm i ich właścicieli, adresy są tomaszowskie. Sprawą zajęła się Straż Leśna, a i my dziennikarze TIT podjęliśmy własne dochodzenie. Oj biedny będzie sprawca, gdy zostanie namierzony. Mamy dokumentację fotograficzną. Sprawa trafi do organów ścigania. A leśnik Wojtaszczyk, póki co, jest załamany, bo jak nam powiedział, razem z dziećmi z Zespołu Szkół w Woli Wiadernej brał udział w niedawnym "Sprzątaniu świata". Co powiedzieć dzieciom, gdy zobaczą w lesie ten śmietnik? I koszty, bo śmieci trzeba wywieźć z lasu na wysypisko. Będziemy wracać do tej bulwersującej sprawy.


Jan Pampuch   

Artykuł ukazał się w wydaniu nr 40 (1003) z dnia 8 Października 2009r.