Niestety, mimo wysiłków lekarzy ze specjalistycznego szpitala w Warszawie, zmarł 66-letni tomaszowianin, który doznał poważnych obrażeń po wybuchu pieca centralnego ogrzewania.
Do zdarzenia doszło 6 stycznia o godz. 12.30 w domku jednorodzinnym przy ul. Jasnej. Gdy 66-latek wszedł do kotłowni, nastąpił wybuch pieca. Ze wstępnych ustaleń wynika, co potwierdził również ściągnięty na miejsce instalator takich urządzeń, że przyczyną zdarzenia było zamknięcie zaworu na głównej linii wychodzącej z pieca. Jednocześnie doszło do znacznego podgrzania wody na małym obiegu w zasobniku na ciepłą wodę. W ten sposób w sieci wytworzyło się ogromne ciśnienie, które rozsadziło piec. Sprawę prowadzi tomaszowska prokuratura.
|