Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło późnym wieczorem w niedzielę, 22 sierpnia. Śmierć na miejscu poniósł mężczyzna potrącony na przejściu dla pieszych na drodze krajowej nr 8 w okolicach Czerniewic.
W minionym tygodniu na drogach powiatu tomaszowskiego doszło aż do 24 zdarzeń drogowych, których najczęstszą przyczyną było wymuszenie pierwszeństwa przejazdu.
 Na skrzyżowniu ulic Szczęśliwej i Spalskiej zderzyły się opel i toyota.
W niedzielę o godzinie 23.10 do skrzyżowania z drogą podporządkowaną do Czerniewic dojeżdżały dwa samochody. Prawym pasem jechało mitsubishi, lewym volvo, którym kierował 32-letni mieszkaniec Warszawy. Były na odcinku, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, w pewnej chwili na przejście dla pieszych wbiegł mężczyzna. Zdążył przebiec przed mitsubishi, ale na lewym pasie został uderzony przez volvo. Spadł na prawy pas jezdni. Przez leżącego na drodze człowieka przejchały tiry... Ciało zostało zmasakrowane.
Dopiero po kilkunastu godzinach udało się ustalić, że ofiarą zdarzenia był 64-letni mieszkaniec gminy Czerniewice. Prowadzone pod nadzorem prokuratury śledztwo pozwoli wyjaśnić wszelkie okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Sekcja wykaże, czy przyczyną śmierci było uderzenie przez volvo, czy mężczyzna zginął pod kołami tirów, które przez niego przejechały. Ustalone zostanie również, czy był trzeźwy. Tego dnia w Czerniewicach odbywały się dożynki, więc trzeba brać również pod uwagę i tę okoliczność. Biegli powołani do sprawy spróbują ustalić, z jaką prędkością poruszało się volvo. Jego kierowca był trzeźwy.
To kolejny śmiertelny wypadek w tym miejscu. Należy stwierdzić, że kierowcy rzadko przestrzegają ustalonego w tym miejscu limitu prędkości. Mogą coś na ten temat powiedzieć policjanci z drogówki, którzy często przeprowadzają tam kontrole z radarem. Może to się zmieni. Przebudowa K-8 na drogę ekspresową musi doprowadzić do likwidacji skrzyżowań i przejść dla pieszych. Czy wtedy przestaną w tym miejscu ginąć ludzie?
***
W piątek, 20 sierpnia o godz. 20.20 na placu Kościuszki policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego tomaszowskiej komendy zatrzymali do rutynowej kontroli BMW. Szybko ujawnili, że kierowca tego pojazdu, 21-letni obywatel Bułgarii, jest poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Ponadto mężczyzna miał orzeczony sądownie zakaz prowadzenia pojazdów.
W sobotę, około 16.40, na skrzyżowaniu ulic Spalskiej i Szczęśliwej 32-letni mieszkaniec Kalisza, kierując oplem, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 52-letniemu kierowcy toyoty, również mieszkańcowi Kalisza. Opel jechał ul. Szczęśliwą od strony Mireckiego, toyota Spalską w kierunku centrum. Do zderzenia doszło na środku skrzyżowania. Oba samochody znalazły się jednak kilkanaście metrów dalej. Opel wjechał na chodnik i uderzył w narożnik sklepu motoryzacyjnego, toyota pojechała jeszcze dalej i zatrzymała się na płocie obok sklepu. Na miejsce natychmiast przyjechali strażacy i ekpia medyczna. Obydwaj kierowcy zostali zabrani do szpitala. Inne osoby, które były w samochodach, nie doznały poważniejszych obrażeń. Ponieważ samochody nie stały na drodze, nie było również ograniczeń w ruchu. Jak wynika z naszych informacji, obaj panowie w Kaliszu mieszkają nawet niedaleko siebie, ale poznali się dopiero w Tomaszowie.
Pomoc medyczna potrzebna była również we wtorek, 24 sierpnia o godz. 7.10 na skrzyżowaniu ul. Białobrzeskiej i Ludwikowskiej. 29-letni mieszkaniec Tomaszowa, kierując fiatem ducato, wyjeżdżał z Ludwikowskiej. Twierdzi, że nie mógł się zatrzymać, mimo znaku „stop”, bowiem zawiodły hamulce. Wjechał na skrzyżowanie tuż przed fiatem doblo, jadącym od strony Białobrzegów. Jego 41-letni kierowca zdążył tylko skręcić w prawo, dzięki czemu nie doszło do zderzenia. Jednak lewe lusterko doblo i lewe drzwi zostały uszkodzone. Natomiast fiat ducato uderzył w ogrodzenie posesji. Obrażenia ciała odniósł 31-letni pasażer ducato. Kierujący pojazdami byli trzeźwi. O dużym szczęściu może mówić rowerzysta, który również jechał Białobrzeską. Ducato dosłownie kilka metrów przed nim uderzyło w płot. Gdyby rowerzysta znalazł się na jego drodze, nie miałby szans na przeżycie.
|