Rzeczyca

Rzeczycka parafia św. Katarzyny ma najwyraźniej szczęście do niezwykłych duszpasterzy. Jednym z nich był „pleban prowincjonalny, saski Szekspir z Rzeczycy”, ksiądz Jędrzej Kitowicz, innym - ksiądz Tadeusz Puder, rzeczycki wikary, ksiądz katolicki z żydowskiej rodziny. Do listy tej dopisuje się teraz obecny proboszcz, ksiądz prałat Henryk Linarcik, który życie tego niezwykłego księdza opisał w książce. W minioną niedzielę odbyła się w rzeczyckim Gminnym Ośrodku Kultury jej uroczysta promocja.
Ksiądz Linarcik wspominał genezę swojej pierwszej książkowej publikacji. Sięga kilku lat wstecz, gdy objął parafię rzeczycką i chodził ze swoją pierwszą kolędą. Jedna z parafianek, Zofia Kępa, przekazała mu wówczas rękopis swojego zmarłego brata Józefa, świadectwo o księdzu Tadeuszu Pudrze. Był wikarym w Rzeczycy krótko, w 1937 roku, ale są wśród mieszkańców gminy tacy, którzy go pamiętają.
Esej biograficzny autorstwa księdza Linarcika przybliża tę postać szerszemu gronu czytelników. Tadeusz Puder urodził się w 1908 roku w Warszawie, w rodzinie żydowskiej. Został ochrzczony po śmierci ojca, prawdopodobnie w 1917 roku. Na katolicyzm przeszła też reszta rodziny. Uczył się w liceum im. Mickiewicza, w jednej klasie z Janem Dobraczyńskim, Adamem Rapackim. Po maturze postanowił zostać księdzem. Studiował na wydziale teologicznym Uniwersytetu Warszawskiego, potem w Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie. Wyświęcony na księdza, po powrocie z zagranicy, w roku 1937 był wikariuszem w parafii rzeczyckiej. Wrócił do Warszawy, stał się „bohaterem” głośnej w całym kraju napaści i pobicia przy ołtarzu, wynikłych z nastrojów antysemickich. W czasie okupacji był kapelanem sierocińca w Białołęce, prowadzonego przez siostry franciszkanki. Zadenuncjowany trafił na Szucha, do warszawskiego gestapo. Skatowanemu udało się zbiec z więziennego szpitala i w ukryciu dotrwał do wyzwolenia. Gdy wreszcie mógł się cieszyć wolnością i bezpieczeństwem, został potrącony 24 stycznia 1945 roku przez radziecki pojazd wojskowy. Trzy dni później zmarł.
Książka księdza Linarcika przybliża poszczególne etapy tego zwykłego, jednocześnie niezwykłego życia. W jej promocji, niemal dokładnie w 65. rocznicę tragicznego wypadku i śmierci bohatera, uczestniczyli, wśród licznych mieszkańców Rzeczycy, księży z sąsiednich parafii, przyjaciół autora z minionych lat jego duszpasterskiej posługi także prof. dr hab. Jolanta Marszalska i ks. prof. dr hab. Waldemar Graczyk, wykładowcy z uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Podkreślali znaczenie książki księdza Linarcika i podobnych jej publikacji dla budowania ducha małych ojczyzn. Także ojczyzny rzeczyckiej. Fragmenty książki czytał w niedzielę Cezary Pazura, jeden z przyjaciół autora, który był katechetą aktora w jego tomaszowskich czasach licealnych. Rzeczyckie archiwum gminne wzbogaciło się o ciekawą, szczególną pozycję, której wróżyć można też czytelniczą popularność wśród mieszkańców. To, po części, także o nich książka. |