Karetki dla szpitala
 Starosta Piotr Kagankiewicz (od lewej) przekazuje klucze do ambulansów prezesowi Janowi Krakowiakowi. Towarzyszy im radny Marcin Witko.
W poniedziałek tomaszowskie pogotowie ratunkowe wzbogaciło się o dwie nowe karetki. Kosztowały po 400.000 zł każda, a ratownicy, którym przyjdzie w nich pracować, są zachwyceni. To ambulanse zupełnie nowej generacji.
W ten sposób - na razie częściowo (w dwóch trzecich) - uwieńczone zostały ponaddwuletnie starania powiatu o zakup nowych samochodów ratowniczych dla szpitala. Pierwsza część zadania została zrealizowana. Na trzeci ambulans ogłoszono nowy przetarg, bo pierwszy nie doszedł do skutku.
Nowiutkie mercedesy sprinter przyjechały w poniedziałek rano do starostwa, gdzie dopełniono pierwszych formalności, bo inwestorem był powiat. Dopiero później pojechały do szpitala. Wjazd karetki czy nawet dwóch na sygnale na szpitalny teren nie jest czymś niezwykłym, ale tym razem wywołał wielkie zainteresowanie zarówno pracowników, jak i przebywających na zewnątrz budynku pacjentów. Bo nowe ambulanse znacznie różnią się od starych, także mercedesów. Są dłuższe i sporo wyższe.
Klucze do samochodów starosta Piotr Kagankiewicz wręczył prezesowi Tomaszowskiego Centrum Zdrowia, które od 1 lipca prowadzi nasz szpital.
- Te najnowocześniejsze wozy sanitarne, wyposażone w sprzęt niezbędny do ratowania zdrowia i życia, są nam bardzo potrzebne - mówi prezes Jan Krakowiak. - Obecne ambulanse są już mocno wyeksploatowane. Siedmioletni mercedes może jeszcze nieźle wygląda, ale jego utrzymanie jest coraz droższe, a zawodność coraz większa. Nowe karetki z pewnością pozwolą na szybkie dotarcie do pacjenta, a często minuty decydują o życiu lub śmierci.
Tomaszowski szpital przechodzi obecnie ogromne zmiany. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Lekarskiej został postawiony w stan likwidacji, a usługi szpitalne świadczy TCM, dla którego najważniejszym teraz zadaniem jest jak najszybsze zdobycie nowego sprzętu, urządzeń i aparatów medycznych oraz innego wyposażenia. Przez ostatnie lata w szpitalu oszczędzano na wszystkim, a na zakupach przede wszystkim. Bardzo potrzebne są też nowe karetki pogotowia. Obecne są mocno zużyte, a przy tym uczestniczyły w licznych kolizjach.
- Zakup karetek to duży wydatek. Dlatego od dwóch lat staraliśmy się pozyskać dofinansowanie inwestycji z funduszy unijnych - mówi starosta tomaszowski. - W tym roku nasze starania zakończyły się sukcesem. Zakup ambulansów dla szpitala znalazł się na liście zadań zatwierdzonych przez Ministerstwo Zdrowia w ramach programu dotyczącego Rozwoju Systemu Ratownictwa Medycznego.
W ramach projektu powiat kupi trzy karetki wraz z wyposażeniem. Dwie, które już są, to ambulanse typu B. Ich załogę mają stanowić ratownicy medyczni. Do bezpośredniego ratowania życia służyć będą m.in. defibrylatory, które znajdą się w wyposażeniu. W samochodach zamontowano także aparaty ekg. oraz respiratory.
Nowością jest przejście między kabiną kierowcy a działem ratunkowym. Dotychczas ratowników siedzących z przodu od pacjenta dzieliła ściana i by przyjść z pomocą koledze, należało zatrzymać pojazd.
W szpitalu z niecierpliwością czekają na trzeci pojazd - ambulans specjalistyczny typu C (dawniej erka). Do przetargu nie przystąpiła żadna firma, wobec czego został unieważniony. Powiat ogłosił drugi przetarg. Termin składania ofert minie 14 października. Tym razem jest zainteresowanie i możemy się spodziewać, że erka trafi do szpitala przed końcem roku. |